Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
e-biznes
06.01.2006 13:50

Dotykanie na ekranie

Czy rosnąca popularność e-zakupów wpłynie na trendy w packagingu?

Podziel się
Dodaj komentarz

*Internetowi sceptycy protestują przeciw zakupom w e-sklepach. Czują się bardzo ograniczeni nie mogąc dotknąć i obejrzeć z każdej strony wybranego produktu. Czy wobec tego specjaliści od packagingu stoją przed nowym wyzwaniem? *

Opakowanie bardzo często warunkuje zaufanie klienta do marki. Każdy element „twarzy produktu" jest równie ważny: kolor, kształt, wielkość czcionki, wykonanie, design i materiał.

Oczywiste jest, że ci, którzy nigdy nie kupowali w Internecie, w sklepie rzeczywistym cenią sobie najbardziej zmysłowy kontakt z klientem. 60 % z nich potrzebuje stałego adresu marki (punktu sprzedaży) i wiarygodnych, „ludzkich" sprzedawców, aby pozwolić sobie na podarowanie marce swojego zaufania.

Podstawowym problemem e-commerce jest więc brak namacalnego oblicza handlu. Ograniczone są również możliwości prezentacyjne. Przed wirtualnymi handlowcami wielkie zadanie - by nie tylko zdobyć zaufanie nowych klientów, ale przekonać ich do nowej idei.

Antropologowie są zgodni co do tego, że ludzie budują swoje zaufanie na podstawie wrażeń zmysłowych. Na pierwszym miejscu są słuch i dotyk. W najbliższym czasie nie wydaje się możliwe skonstruowanie takich narzędzi, które umożliwiłyby przekaz doznań drogą internetową, dlatego do tego czasu Internet musi zaproponować sensowną alternatywę.

W ramach rekompensaty za brak rzeczywistego kontaktu z produktem, właściciele e-sklepów proponują niemożliwą poza siecią wygodę i oszczędność czasu. Zakupy można robić siedząc przy biurku o dowolnej porze dnia. Nie trzeba spacerować godzinę z ciężkim wózkiem w poszukiwaniu ulubionego soku. Wyszukiwarki działają szybko i sprawnie. Uczciwa porównywarka cen uspokoi sumienie każdego uważnego klienta, a automatyczny doradca zasugeruje najlepszy wybór.

Przyszłość e-handlu obiecuje jeszcze głębszy ukłon w stronę klienta. Powstaną systemy, które analizując preferencje i statystyki zalogowanego klienta, będą przygotowywać ofertę precyzyjnie skierowaną do niego. Oznacza to, że jeśli w większości dotychczas wykonanych zamówień prosiliśmy o produkty Danone, to na pierwszej stronie z jogurtami wyświetlą się propozycje tej marki. Taka personalizacja nie jest możliwa w sklepie off-line.

Uczeni z Sheffield Hallam Unwersity w Wielkiej Brytanii twierdzą, że opakowania produktów sprzedawanych w Internecie nie powinny się znacząco różnić od opakowań, które znaleźć można na sklepowych półkach. Sklep internetowy musi jednak zainwestować w najnowsze metody prezentacji produktu. Okazuje się, że ludzi w takim samym stopniu jak dotykowy kontakt z produktem w sklepie off-line satysfakcjonuje - na przykład - interktywna gra w sklepie www.

Warto podążać za pionierami w tej dziedzinie. Obie marki - mimo, że konkurencyjne - wykorzystały podobne narzędzie. Dziewczyna i chłopak na stronie www marki Big Star prezentują na życzenie widza-klienta wybrane modele ubrań. Gap poszedł krok dalej. Wirtualna modelka w wirtualnej przymierzalni (www.watchmechange.com) ubiera na siebie rzeczy, które następnie w bardzo atrakcyjny sposób prezentuje. Dostępna jest również wersja męska tej zabawy. Można wybrać kolor włosów, kształt nosa i twarzy tka, aby modelka była podobna do klientki, która „przymierza" ubrania za pośrednictwem monitora.

Brak możliwości dotknięcia towaru kupowanego w Internecie znacząco wpływa na stosunkowo chłodny stosunek ludzi do wirtualnego handlu. Specyficzne warunki kształtują również odmienne niż w rzeczywistym sklepie zachowanie złapanego już w sieć wirtualnego klienta. Opakowanie produktu nie jest już tak istotne, jak kontekst i sposób przedstawienia go na wirtualnej półce.

Tagi: e-biznes, e-marketing, e-zakupy, strategie, marketing i sprzedaż, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz