Notowania

Fast foody na sukces pracowały od początku ubiegłego wieku

Trzy proste chwyty zagwarantowały im pozycję na niepewnym rynku.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Marcin Rutkiewicz/REPORTER)

Oto dziedzina żywienia, która okazała się marketingowym strzałem w dziesiątkę. Jaka jest tajemnica sukcesu fast foodów?

Czasy, w których żyjemy, wymuszają na nas szybkie tempo. Wiele branż na rynku dostosowuje się do tej tendencji, wymyślając coraz to nowsze pomysły i technologie, przyspieszające nasze codzienne czynności. Wszystko, co tylko pozwala nam osiągnąć ten cel, przyjmowane jest z zadowoleniem. Na tym trendzie wyrosła również popularność restauracji typu fast food.

Jaka była właściwie idea ich powstania? Zupełnie taka sama, jak dziś. Choć początki takich lokali to czasy zamierzchłe, bo sięgające lat 1915 -1920, podstawowe założenie już wówczas brzmiało: _ ma być szybko i tanio. _

Pierwsze restauracje serwowały burgery, które były masowo wypiekane na ruszcie i podawane na papierowych talerzykach. Koszt ich przygotowania był niski, sprzedaż duża, czas – maksymalnie krótki. Miało być przecież _ fast _.

Niemniej prawdziwy rozkwit fast foodów, jakie znamy obecnie, a więc sieci, zalewające cały świat, to czasy nieco późniejsze. Jedna z najbardziej znanych restauracji powstała w latach czterdziestych, założona przez braci McDonaldów. Interes w ich lokalach zwietrzył niejaki Ray Kroc, który wykupił je od rodzeństwa dwa lata później i stworzył podstawy prawne znanego dziś powszechnie systemu franczyzowego.


fot. www.mcdonalds.com System ten był motorem rozwoju i rozprzestrzenienia się sieci restauracji w zawrotnym tempie. Już od wczesnych lat firma pompowała w marketing astronomiczne sumy, zachwalając swoje produkty, mówiąc o sprawnej obsłudze i o unikalnych zestawach zaspokajających głód. McDonald's już od początku swojego istnienia cieszył się ogromnym sukcesem i trwa to do dziś. Podobnie jest w przypadku kilku innych gigantów z tego segmentu. A jakie cechy przesądziły o tak spektakularnym sukcesie sieci serwujących szybkie dania?

Zasada pierwsza: _ To jest dobre! _

Tradycyjny marketing tu nie wystarczy. Specjaliści na całym świecie twierdzą, że jedną z tajemnic sukcesu sieci fast foodów jest umiejętność sprawienia, by ludzie uwierzyli, że jedzenie przez nie podawane jest naprawdę dobre. Jak to możliwe? Przecież nawet fani szybkich przekąsek wiedzą, że ciężko je porównać do tradycyjnego, pełnego i uczciwie przygotowanego dania z klasycznej restauracji.


fot. www.kfc.pl A jednak. Od początków powstania sieci, aż do dzisiejszych czasów, trwa kampania wmawiająca nam _ jakość _ i smak tych posiłków. Oglądamy obrobione zdjęcia świeżych i puszystych bułek, okraszonych ziarnem, w których układane są pięknie wypieczone kotlety ze świeżej (jak twierdzą sieci) wołowiny, przybranej soczystymi i kolorowymi warzywami. Piękny obrazek! Razem ze sprawnymi sloganami stanowi on zestaw, dowodzący jakości i smaku.

I chociaż stołując się nie po raz pierwszy w fast foodzie wiemy, co zobaczymy po odpakowaniu naszego hamburgera z papierka i jak ma się to do obrazka na tablicy z menu, ta wykreowana wizja jest wyryta już w nas na stałe. Inaczej nie mielibyśmy codziennych kolejek do kas w tych knajpkach.

Nie jest to zabieg, stosowany wyłącznie przez sieć McDonalds. Drugi z gigantów, czyli należący do grupy AmRest KFC, też szczyci się niepowtarzalnym smakiem. Motorem napędowym tej kreacji jest tajemnicza panierka, wymyślona przez pułkownika Harlanda Sandersa, jeśli wierzyć tradycji, już w latach trzydziestych.


fot. www.kfc.com Pułkownik zresztą również ze swojego wizerunku uczynił jeden z najbardziej rozpoznawalnych logotypów na świecie. Zaś KFC do dziś odnosi się do tradycji niepowtarzalnego smaku i mimo licznych skandali, związanych z niehumanitarnym chowem i ubojem zwierząt, zachwala podawane u siebie piękne i świeże mięso. I wciąż nie traci klientów.

Zasada druga: _ To jest tanie! _

O AUTORZE

Krzysztof Pałys, absolwent wrocławskiej ASP, od ponad ośmiu lat zawodowo związany z rynkiem reklamowym. Kompozytor, instrumentalista oraz zapalony podróżnik.
* Co tydzień w piątek w serwisie Manager.Money.pl pisać będzie felietony o wszystkim, co jest związane z najciekawszymi i najbardziej kontrowersyjnymi kampaniami reklamowymi w Polsce i za granicą.*O to chodziło w fast foodach. Miały być konkurencją dla tradycyjnych restauracji, a czym najłatwiej konkurować, jeśli nie ceną? Różnice nie mogły być niewielkie, ale na tyle duże, żeby klienci nie mieli najmniejszych wątpliwości, gdzie pójść na obiad.

W Polsce przeciętny _ szybki _ zestaw kosztuje około 13 złotych, zaś badań wynika, że za tradycyjne danie restauracyjne płacimy średnio blisko 22 złote. To już jest bardzo duża różnica. A teraz wyobraźmy sobie, że w Stanach Zjednoczonych w wielu sieciach fast foodowych dania są jeszcze tańsze w porównaniu do tradycyjnego żywienia niż w Polsce. I to do tego stopnia, że wielu uboższych Amerykanów woli żywić się w tych knajpkach, niż gotować dla rodziny w domu, ponieważ wychodzi dużo ekonomiczniej! Co też, nawiasem mówiąc, jest jednym z głównych powodów epidemii otyłości w USA.

Sieciówki na tych różnicach w cenach nic nie tracą, ponieważ mają znacznie niższe koszty produkcji jedzenia. KFC większy koszt ponosi na wyprodukowanie samego kubełka, niż skrzydełek, które do niego wrzuci. Jak tu konkurować z takimi cenami? Może taniej nie znaczy lepiej, ale czym grać jak nie ceną przy takich możliwościach produkcyjnych, szczególnie w czasach recesji.

Zasada trzecia: _ Tego jest dużo! _Kto by pomyślał, że już w latach sześćdziesiątych specjaliści od marketingu sieci fast foodowych wymyśliły najprostszy sposób na przyciągnięcie dodatkowych tłumów. Otóż powiększyli porcje. Najpierw jednak wszystko dokładnie policzyli i sprawdzili na przykładzie popcornu, sprzedawanego podczas seansów filmowych.

Koszt jego wyprodukowania był tak niski, że specjaliści zaczęli namawiać właścicieli kin i prowadzonych w nich barów do dwukrotnego powiększenia porcji przy niewielkiej podwyżce cenowej. Efekt był świetny, ponieważ ludzie nie płacili w sumie dużo więcej, a dostawali w zamian podwójną porcję. Prosty chwyt.

Sposób wzbudził zainteresowanie samego Raya Kroca, prezesa Mc Donaldsa. Ściągnął on jednego z czołowych speców od marketingu sieci gastronomicznych. Ten po krótkich obserwacjach stwierdził, że porcje trzeba powiększyć, i to znacznie. Zarząd był z początku sceptyczny, okazało się jednak, że koszt dwukrotnego powiększenia porcji jest równy... około pięciu centów.

Sieć zrobiła najpierw testy w restauracjach zlokalizowanych w Chicago, gdzie przez miesiąc obserwowała swoich klientów. Okazało się, że wręcz wylizywali oni pudełka po większych frytkach. Badania pokazały, że ludzie nie lubią zamawiać dokładek. Chcą się najeść od razu, doceniają więc większe porcje. Koniec końców większe, nieco tylko droższe porcje, wprowadzono we wszystkich restauracjach. A to przełożyło się na dwukrotne zwiększenie obrotów.

fot. www.englishrussia.com

Trzy proste i odpowiednio wypromowane chwyty marketingowe, przy odpowiednim wsparciu medialnym, zagwarantowały fast foodom ustabilizowaną pozycję na dzisiejszym, niepewnym rynku. Mieliśmy protesty, dokumenty i filmy fabularne o szkodliwości takiego jedzenia oraz o kontrowersyjnych metodach stosowanych w sieciach szybkiego żywienia...i nic. Ich pozycja nie osłabła. Mamy modę na slow food, eko żywność ,dbanie o zdrowie, walkę z GMO... i dalej nic, fast foody trzymają się niczym twierdza. Jednak nie ma w tym nic dziwnego – u podstaw ich sukcesu leży połączenie mistrzowskiej ekonomii i najcelniejszego marketingu.

Czytaj więcej w Money.pl
Najdziwniejsze kampanie miesiąca. Zagłosuj! Czy spersonalizowana puszka Coca Coli działa? A żółty ziemniak zachęca do zmiany sieci, czy nie?
Oto klucz do sukcesu na rynkach zagranicznych Na świecie jest już ponad 250 milionów zarejestrowanych domen. Dla porównania - w języku angielskim jest tylko 200 tysięcy słów. Wymyślenie chwytliwej nazwy, którą będzie można opatentować, graniczy z cudem.
Zakazane reklamy. Obraza uczuć religijnych? Skandal? Obraza uczuć religijnych? Nietolerancja? Z jakich powodów zakazuje się reklam?
Tagi: marketing, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, strategie, marketing i sprzedaż, najważniejsze, czołówki, marketing i zarządzanie, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz