Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Najbardziej absurdalne reklamy. Śmiać się czy płakać?

0
Podziel się:

Zespół Downa jak niespieralna plama, dzieci, które prosząc o batonika dowiadują się, że tatuś nie jest ich ojcem, czy Luchador Grande Okazjon, który nie wiadomo, co reklamuje.

Najbardziej absurdalne reklamy. Śmiać się czy płakać?
(Ole Ole mat.pras.)
bECtkhHF

Zespół Downa jak plama na koszuli, której się nie da sprać, dzieci, które prosząc o batonika dowiadują się, że tatuś nie jest ich ojcem, czy Luchador Grande Okazjon, który nic tylko wrzeszczy i nie wiadomo, co reklamuje. Tak się czasem zastanawiam: czy twórcy tych reklam naprawdę uważali je za dobry pomysł?

Pomimo że wolę pisać o reklamach, które mnie zaskakują w pozytywny sposób, dziś będzie inaczej. Bo czy wy też, oglądając czasem bloki reklamowe, albo podziwiając billboardy na mieście, nie macie nieraz tego dziwnego uczucia, które czujecie także wtedy, gdy widzicie, jak polski polityk błaźni się na arenie międzynarodowej albo gdy oglądacie jakąś wyjątkowo kiczowatą scenę w filmie? Tak, mam na myśli właśnie poczucie wstydu.

Bolesna szczerość
bECtkhHH

O AUTORZE

To hasło wydaje się co najmniej niedelikatne, a wręcz obraźliwe wobec ludzi z zespołem Downa i ich opiekunów. I choć jak okazało się, że skandal wywołany przez kampanię był zaplanowany, bo w ten sposób organizacja Olimpiady Specjalne chciała skłonić ludzi do przyjścia na przygotowywaną przez nich konferencję prasową, to w odbiorcy, który zobaczył na ulicy plakat i nie interesował się resztą pozostało tylko negatywne zaskoczenie i dysonans.

bECtkhHN

Podobnie było z kampanią batonów Grześki, której zamysł był dość ciekawy, ale okazał się kompletnie nieczytelny w realizacji. Otóż pod hasłem _ Zero bujdy _ miały zostać wypuszczone spoty, które w kontrowersyjny sposób owo hasło obrazują. I tak w jednym z nich mamy kobietę i mężczyznę, którzy siedzą na kanapach. Do mężczyzny podbiegają dwie małe dziewczynki, wołając _ tato, pobaw się z nami . Na to kobieta siedząca obok stwierdza beznamiętnym głosem: to nie jest wasz ojciec _... Po czym zapada żenująca cisza - zarówno w spocie, jak i wśród telewidzów, a na ekran wyskakuje batonik. I jak??? Być może zamiarem twórców tego spotu i oczekiwaniem zleceniodawcy było to, by za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Jakoś się udało. Ale czy sprzedaż Grześków wzrosła?

Takich przykładów można mnożyć. W innym spocie rzecz się dzieje w windzie. Jedzie nią pilot, kilka młodych, urodziwych stewardess oraz starsza pani. Nagle pilot podryguje, odwraca się i pyta _ kto mnie uszczypnął? _ Przyznaje się oczywiście starsza pani. Pomysł może był i dobry, widać, że kreacja jest trochę inspirowana angielskim humorem, ale wyszło jakoś słabo... W odbiorze reklamy cały przekaz może wziąć w łeb, jeśli są one źle zagrane, pełne sztywności i zachowawczości. Bo pomysł to jedno, a realizacja to drugie.

Zobacz także: Zobacz spot reklamowy _ Zero Bujdy _ Grzesków:

Silne chrupki

Chrupki, chipsy, popcorn i inne przekąski. Reklam tych produktów było już całe mnóstwo. Zaczęło się od Piotra Gąsowskiego ze starej reklamy Star Foods, przez powiedzenie_ chipsy przyszły _ w reklamie Crunchips, aż do najnowszych spotów przekąsek firmy Star. Ich bohaterem jest dość postawny mężczyzna, który mówi z manierą słynnego Hardcorowego Koksa.

bECtkhHO

W pierwszym spocie ów jegomość dzwoni do drzwi sąsiadów, otwiera mu drobny człowiek z paczką chrupek w ręku. Mięśniak zabiera mężczyźnie chrupki i pyta czy ten ma może popcorn. W tym momencie w drzwiach pojawia się żona, która wyrywa mu z powrotem paczkę chrupek i krzyczy, że nie ma ani chrupków ani popcornu. I pytanie moje jest takie: o co właściwie chodzi? Jaki jest cel i zamysł tej reklamy? Szczerze mówiąc nie rozumiem zamysłu marketingowców Frito Lay, która jest właścicielem marki Star.

Spot miał być pewnie odebrany jako dowcipny, miał rozweselać oglądających jednocześnie sprzedając produkt. Ale to się kompletnie nie udało, on nie spełnia żadnej z tych ról. Przekaz reklamowy nie trafia do widza, jeśli ten nie rozumie jego fabuły. Być może to po prostu jeden z tych pomysłów, który wygląda dobrze na papierze. Ale i co do tego nie mam pewności.

Zobacz także: Obejrzyj spot chrupek Star:
bECtkhHP

Wrzeszczący zapaśnik

Pisaliśmy niedawno o amerykańskiej kampanii Old Spice, w której umięśniony Terry Crews wrzeszczy w niemal każdym spocie i prezentuje swoje żyjące własnym życiem muskuły. Nie długo przyszło czekać na polskie, jeszcze gorsze nawiązanie. Od paru miesięcy możemy oglądać reklamę sklepu internetowego ze sprzętem elektronicznym Ole Ole. Cóż mogę powiedzieć... Przerabialiśmy już mediamarktowych idiotów, saturnowych skąpców, czy gołą Dodę w Mediaekspercie. Różnie było z poziomem tych reklam, zdarzały się wśród nich całkiem ciekawe, ale nie brakowało też tych budzących wątpliwości.

Jednak po obejrzeniu spotów Ole Ole, nasunął mi się bardzo niekulturalny, dość często używany na forach internetowych komentarz, który w skrócie wygląda tak: _ WTF? _ Wolne tłumaczenie dla niewtajemniczonych: _ o co w tym kurka wodna chodzi? _ Bohaterem całej kampanii jest wrzeszczący zapaśnik w zielonej masce, zwany _ Luchador Grande Okazjon _, który niszczy wysokie ceny. Niestety więcej na jego temat nie mogę powiedzieć, bo ciężko było mi wytrwać do końca tego spotu, zwłaszcza przez męczący dla oczu, przypominający stylistykę komiksu, montaż poklatkowy.

bECtkhHQ

Spot Ole Ole jest agresywny i pozbawiony logiki. Ewidentnie skierowany jest do bardzo młodego odbiorcy, ale czy rzeczywiście ci ludzie są głównymi nabywcami sprzętu RTV i AGD? Czy po takiej reklamie przeciętny konsument poleci do Ole Ole, by kupić tam pralkę? Szczersze wątpię. Zresztą ta reklama słabo trafia nawet w gusta młodych ludzi, bo tym znana jest inna kampania w tym stylu - wody mineralnej Vytautasa, więc spot Ole Ole bardzo szybko został przez nich uznany jako nieudany plagiat.

Zobacz także: Zobacz spot sklepu Ole Ole:

Prezentując dziś te kampanie inaugurujemy także nowy cykl publikacji. Tak jak co miesiąc wybieracie najlepsze kampanie, tak też proponujemy wam przegląd najgorszych kreacji. Bo i w nich świetnie odbijają się tendencje rynkowe i gusta ich twórców. A jeśli interesuje was coś więcej na temat tworzenia reklam to polecamy film 99 Franków z Jeanem Dujardinem - tym, który grał m.in. w _ Artyście _, który w fascynujący sposób pokazuje, jak powstają kampanie i dlaczego niektóre motywy śmieszą bardzo nielicznych.

Czytaj więcej w Money.pl

bECtkhIi
reklama
wiadomości
wiadmomości
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)