Notowania

Plebiscyt kampanii. Dropssy od Netii, Jump z Lewandowskim, spokój od Dorocińskiego i Andrzej Ból

Oczy całego narodu skierowane są bardziej na wschód niż na nowinki w branży reklamowej, jednak ta bez względu na sytuację polityczną ma się całkiem nieźle.

Podziel się
Dodaj komentarz
(facebook.pl/wezdropssa)

Oczy całego narodu skierowane są bardziej na wschód niż na nowinki w branży reklamowej, jednak ta bez względu na sytuację polityczną ma się całkiem nieźle. Sierpień tuż po truskawkach zaowocował całkiem nowymi kreacjami polskiej produkcji, a duże, znane już nam kampanie, pokazały swoje kolejne, nowe odsłony.

Rzućmy zatem jak co miesiąc okiem na kilka nowych kreacji reklamowych naszej rodzimej produkcji, o których jest ostatnio głośno w mediach.

O AUTORZE


Krzysztof Pałys, absolwent wrocławskiej ASP, od ponad ośmiu lat zawodowo związany z rynkiem reklamowym. Kompozytor, instrumentalista oraz zapalony podróżnik.
* Co tydzień w piątek w serwisie Manager.Money.pl pisać będzie felietony o wszystkim, co jest związane z najciekawszymi i najbardziej kontrowersyjnymi kampaniami reklamowymi w Polsce i za granicą.*

Jump, jump ...i jump

Duzi operatorzy sieci komórkowych znani są z długofalowych działań w kontekście swoich kampanii reklamowych, szczególnie jeśli bieżący produkt jest atrakcyjny, a twarz pozyskana do kreacji niemało kosztowała. Takim produktem jest obecnie Jump w sieci T-Mobile. Jest to w miarę świeża oferta taryf, obejmująca mobilny internet LTE.

Od jakiegoś czasu twarzą kampanii jest nasz najcenniejszy piłkarz – czyli Robert Lewandowski. Warto wspomnieć, że w kampaniach sieci występował już ze swoją żoną Anną. W reklamach taryf Jump jest już bez niej, za to z całą masą przechodniów. Sceną są okolice dużego mobilnego stoiska prezentującego ofertę operatora. W jednych spotach Robert tłumaczy pytającym pochodniom czym jest _ Jump _, w innych siedzi zasłuchany w muzyce z telefonu, a ludzie nawzajem przekazują sobie ideę nowej taryfy. N

ad stoiskiem unoszą się różowe drony – bardzo podobne do tych Apple. Reklamy mają bardzo luźny i młodzieżowy charakter, a twarz popularnego sportowca na pewno pomaga im w niemałym stopniu. Kampania ma też solidne wsparcie w internecie, radiu i outdoorze, a sądząc po ilości odsłon telewizyjnych kosztowała operatora krocie... Za kreację odpowiada agencja DDB Warszawa.

Zobacz spot Jump dla T-Mobile:

Spokojnie, to Marcin

PZU przechodził w ostatnim czasie wiele zmian. Został przeprowadzony kosztowny rebranding marki. Zakład wprowadził wiele nowych, reklamowych szeroko usług, które zachwalał nawet sam Janusz Rewiński!

Kilka miesięcy temu PZU po raz kolejny wystartował z nową kampanią i nową twarzą. Tym razem został z nią znany aktor filmowy – Marcin Dorociński. W nowych spotach symbolizuje on spokój, jaki daje nam ubezpieczenie. W jednej z ostatnich odsłon pojawiał się przy stłuczce dwóch aut i wręczał jej uczestnikom folię bąbelkową do rozładowania nerwów. To akurat całkiem niezły pomysł, może PZU mógłby zrobić taki gadżet w pakiecie do ubezpieczenia? Kto z nas nie lubi sobie z niej postrzelać?

Spoty były na swój sposób dowcipne, jednak najnowszy film nieco odbiega od takiej stylistyki. Zaczyna się spokojną muzyką i scenkami, w których ludzie szykują się do wyjazdu, żegnają się z bliskimi, machają sobie przez okno... W każdej ze scen jedna z osób pisze coś na białym, kartonowym serduszku z niebieską obwódką. Na samym końcu wychodzi Marcin i kładzie takie właśnie serduszko na kawiarnianym stoliku. Hasłem kampanii jest _ Kochasz? Powiedz stop swojemu wariatowi drogowemu _. Spot jest świetnie nakręcony, a cel akcji naprawdę zacny. Muszę przyznać, że to moim zdaniem najlepsza z tegorocznych kreacji dla PZU. Za kreację odpowiada DDB Warszawa.

Obejrzyj najnowszy spot PZU:

Ssam net!


Fot: facebook.pl/wezdropssaTo osobliwe hasło towarzyszy nowemu produktowi wprowadzanemu na rynek przez Netię. Nowa oferta internetu dla nowych użytkowników nie posiada limitów transferu ani przymusu płacenia za telefon stacjonarny i opłaty za utrzymanie łącza. Mogą z niej skorzystać wszyscy nowi klienci na łączach Orange, ci którzy zawrą umową na czas nieokreślony.

Oferta to jedno, jednak bardziej rzuca się w oczy jej komunikacja. Graficznie jest dosyć nowoczesna, a sam produkt i sposób jego prezentacji ma nawiązywać do używek. Nazwa oferty to Dropss, a grafiki są tak zaprojektowane, jakby imitowały stan... właśnie po spożyciu różnych używek.

Kampania ma dosyć mocne wsparcie na Facebooku, gdzie pojawiają się takie wpisy jak: _ Matka dowiaduje się, że wziąłeś DROPSSa (czysty internet bez telefonu). Co robisz? _ Wszelkie nawiązania są dosyć oczywiste, łącznie z panią w negliżu i hasłem ssam net! Komunikacja jest ewidentnie skierowana do młodych ludzi. Kampania raczej nie doczeka się realizacji telewizyjnych z powodu grupy celu i z powodu treści, a poza tym internet wydaje się być idealnym narzędziem dla takich odsłon. A czy Wy macie ochotę na DROPSSa?

Ludzki ból

Ostatnio w różnych reklamach dosyć często pojawia się zjawisko personifikacji wielu zjawisk. Niedawno mówiliśmy na przykład o przedstawieniu w ten sposób chorób i różnych zjawisk dermatologicznych. Tym razem również pozostaniemy w sferze okołozdrowotnej.

Od jakiegoś czasu możemy oglądać w telewizji i internecie mniej i bardziej śmieszne odsłony kampanii Metafenu. Jej pierwsze odsłony przedstawiły za pomocą dość zabawnego (choć nie zawsze) bohatera skuteczność działania leku.

Nowsze odsłony przedstawiają z kolei nowego bohatera, którym jest sam ból – Andrzej Ból. Bywa on irytujący, przeszkadzający czy tępy, co w dobry sposób przedstawia aktor ogrywający rolę. Lekarstwo również jest przedstawiane za pomocą postaci ludzkich – dwóch mężczyzn -paracetamolu i ibuprofenu, które w skuteczny sposób obezwładniają Andrzeja.

W najnowszej kreacji Andrzej Ból przeszkadza usilnie w pracy młodej dziewczynie, grając na raz na wielu irytujących instrumentach. Po wzięciu tabletki pojawiają się z pod ziemi (dosłownie) wspomniani wcześniej panowie i natychmiast neutralizują zagrożenie.

Kampania ma solidne wsparcie w internecie, gdzie pojawiło się sporo krótkich filmików ilustrujących z pomocą Andrzeja różne odmiany bólu jakie nas mogą spotkać. Naturalnie na każdy z nich rozwiązaniem jest Metafen – co w przypadku tych filmików sugeruje odnośnik do strony www. Za kreację kampanii odpowiada agencja K2. A jak Wam przypadł do gustu Andrzej i jego bolesne wygłupy?

Obejrzyj najnowszy spot Metafenu:

Niestety nie mamy na razie żadnej kreacji dotyczącej bezpośrednio jabłek, ale miejmy nadzieję, że już za miesiąc będzie o czym napisać. Tymczasem naszą starą tradycją oddajemy głos Wam i zapraszamy do wybrania najlepszej, Waszym zdaniem, sierpniowej kampanii polskiej produkcji.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: ciekawe reklamy, najlepsze reklamy, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, marketing i sprzedaż, z rynku, czołówki, marketing i zarządzanie, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz