Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Product Placement. Myślisz, że polskie seriale to szczyt nadużyć? Zobacz te reklamy

0
Podziel się:

Czy wiedzieliście, że program "Smakuj Świat z Pascalem" jest w całości sponsorowany przez Lidla? Dr House też nieprzypadkowo używa produktów Apple'a.

Product Placement. Myślisz, że polskie seriale to szczyt nadużyć? Zobacz te reklamy
(źródło: kadr z serialu Dr House, reż. Keith Gordon)
Chcemy jeździć samochodami, którymi jeżdżą bohaterowie naszych ulubionych filmów. Chcemy pachnieć zapachami, których oni używają i pić trunki marek przez nich preferowanych. To efekt product placement.

O AUTORZE

Lokowanie produktu to jeden ze starych chwytów reklamowych i element strategii marketingowej różnych firm. Polega na pokazywaniu produktu i jego marki w filmie, sztuce teatralnej, programie telewizyjnym czy radiowym.

Sposobów jest naturalnie całe mnóstwo i nadal rodzą się nowe. Może to być telefon konkretnej marki w ręce bohatera filmu, auto, którym jeździ czy też metka ubrania, które nosi. Product placement to nie jawna reklama. Produkt jest tylko tłem akcji filmu lub serialu, a bohaterowie czy też prowadzący program nie mogą go zachwalać i mówić o nim, jak w zwykłej reklamie telewizyjnej.

Marka może być też po prostu _ statystą _ pewnych wydarzeń lub scen. Może być to bilbord danej firmy mijany gdzieś w kadrze, woda po goleniu, którą zauważamy kątem oka gdy bohater wychodzi z łazienki, czy auto zaparkowane przy chodniku, po którym idzie pierwszoplanowa postać. Jest mnóstwo opcji, a ich przykłady pokażemy w dzisiejszych odsłonach.

Najpierw jednak przyjrzyjmy się historii tej gałęzi marketingowej strategii. A sięga ona lat dwudziestych, kiedy to nastąpił dosyć mocny rozwój rozgłośni radiowych w Stanach Zjednoczonych. Wielu producentów zaczęło wykorzystywać wtedy nowe medium jako foniczny słup reklamowy. Ich produkty były lokowane nawet w wiadomościach, gdzie spiker mówił o ważnych faktach, podkreślając, jakich marek są dane produkty przewijające się w wydarzeniach z kraju. Szczytem nadużyć product placementu tamtego okresu były informacje z frontu drugiej wojny światowej, w których zapewniano, że żołnierze amerykańscy palą papierosy marki Camel...

Zaraz potem nastąpiła era telewizji i oczy producentów skierowały się na stacje telewizyjne i oczywiście na Hollywood. Możliwość pokazania produktów na wielkim ekranie była na tyle atrakcyjną okazją, że różne firmy zaczęły wprost opłacać producentów filmowych, a niektórych zabiegów lokowania produktu nie można było odróżnić od regularnych reklam w telewizji. Czyli wolna amerykanka, można by rzec.

Dopiero w latach siedemdziesiątych ukrócono prawnie tak jawne działania reklamowe w filmach i przede wszystkim w programach telewizyjnych. Ale czy ukróciło to sam fakt występowania tego zjawiska? Co to to nie! Boom dopiero postępował. Przecież co mogło być piękniejszego niż zwiększanie budżetów na produkcję złotych hitów Hollywood za pomocą pieniędzy z reklam? To wspaniała opcja dla producentów, którzy dzięki firmom lokującym produkty w ich filmach musieli zgromadzić znacznie mniej pieniędzy od wytwórni. Czyli wszyscy zadowoleni.

Przyjrzyjmy się uważnie komercyjnym hitom o wielomilionowych budżetach. Wiele z nich jest tak sprytnie napakowanych reklamami, że firmy niemal w całości dźwignęły budżet produkcji filmu. A warto wiedzieć, że to naprawdę droga reklama. Heineken musiał zapłacić wiele milionów, żeby najnowszy James Bond przerzucił się ze swojego ulubionego trunku na piwo.

Wszyscy znamy i pewnie doceniamy _ Forresta Gumpa _ Roberta Zemeckisa. Czy ktoś kiedyś liczył liczbę spotów reklamowych zawartych w tym obrazie? Jeśli nie to pewnie dlatego, że można się pogubić w rachubie, zaczynając od niezastąpionego Dr Peppera, przez buty Nike (nie do zdarcia zresztą), Apple, Fed Exa i wymieniać by można jeszcze długo.

źródło: kadr z filmu Forrest Gump, reż. Robert Zemeckis

_ _

_ _Nike możemy pamiętać jako futurystyczne, dziwaczne obuwie z powrotu do przyszłości, w którym zresztą jednym z głównych bohaterów jest niszowa marka samochodowa DMC.

źródło: kadr z filmu Powrót do Przyszłości, reż. Robert Zemeckis

Samochody? No tutaj to jest plejada gwiazd! Każdy szanujący się film sensacyjny pokazuje szybkie, sportowe marki aut, ale nie tylko. W _ Parku Jurajskim _ Spielberga występowały wchodzące wtedy na rynek terenowe Mercedesy, W _ Ultimatum Bourna _ nowe modele Volkswagenów, a we _ Wszystko Gra _ Allena ekskluzywna limuzyna Jaguara. Każdy znajdzie coś dla siebie! Ba, ci zamożniejsi mogą nawet sięgnąć po Astona Martina rodem z Jamesów Bondów.

Myślicie, że to nie działa? Niedawno można było znaleźć niszowego DMC12 z Powrotu do Przyszłości, jednego z ośmiu tysięcy sześciuset wyprodukowanych, na polskim Allegro za 2,4mln złotych! Filmy często kreują wręcz i segmentują auta, którymi poruszają się pracownicy poszczególnych sektorów i szczebli. Wiadomo, jakie grupy jeżdżą BMW, a kto się wozi Mercedesem i że bardziej ekskluzywny od niego jest Jaguar, bo nim zazwyczaj jeżdżą biznesmeni w angielskich filmach. To nie żart, ludzie zwracają uwagę na takie rzeczy, a producenci marek dobrze o tym wiedzą.

źródło: kadr z filmu Ultimatum Bourne'a, reż. Paul Greengrass

_ _A gadżety? To przecież kopalnia! Wszyscy bohaterowie bawią się teraz iPadami i iPhonami, więc co chce mieć młodzież, która ich naśladuje? Sławne jabłko lubi być zresztą wykorzystywane w wielu filmach, no ale skoro używa go wybredny Dr House, to jak tutaj samemu sobie takiego nie sprawić? Nie wypada nie mieć.

źródło: kadr z filmu Śmierć nadejdzie jutro, reż. Lee Tamahori

_ _Ale zostawmy filmy, bo można by przelecieć tutaj całą filmografię Hollywood i w każdej byśmy coś wypatrzyli. Z ciekawostek warto wspomnieć, że product placementu unika na przykład Quentin Tarantino. Stara się nie pokazywać żadnych brandów, a za to tworzy własne, które często przewijają się przez jego kolejne filmy, jak na przykład słynne już papierosy Red Aplle.

Ale prouct placement to nie tylko filmy. Żyjemy w erze popularnych superprodukcji telewizyjnych, takich jak reality show albo talent show. To programy puszczane w tzw. prime time telewizyjnym, więc są kolejnym wspaniałym miejscem lokowania produktu. Zwróciliście uwagę, co piją jurorzy, jaki buty noszą prowadzący, albo jakimi samochodami podjeżdżają przed programem (co naturalnie jest również pokazane)? Na przykład za sprawą kilku milionów dolarów jurorzy _ America's Got Talent _ piją Coca Colę. Telewizje śniadaniowe w TVP używają tabletów Samsung Galaxy, a Magda Gessler przyprawia Prymatem.

źródło: kadr z programu America's Got Talent

_ _ _ _Przecież firmy lokujące produkty w takich programach są często ich sponsorami strategicznymi bądź sponsorami danych odcinków. Czy wiedzieliście, że program _ Smakuj Świat z Pascalem _ jest w całości sponsorowany przez Lidla? Na końcu każdego odcinka Pascal pokazuje, które z produktów można kupić w niemieckiej sieci marketów, więc mamy lokowanie, ale na końcu programu w napisach wszystko się wyjaśnia, czyli kto płacił za bilety lotnicze i hotele...

źródło: kadr z programu Smakuj świat z Pascalem

_ _ _ _A jakie są nietypowe produkty, które można lokować? Na przykład miejsca. Wiele telewizji śniadaniowych jeździ do uzdrowisk, centrów Spa i stamtąd prowadzi program. To dopiero lokowanie! Nadawać z komercyjnego przybytku, mówiąc o jego atrakcjach! A w zamian - prócz sporej sumy - zabiegi odmładzające dla redaktorów. Pewnie niewiele osób zwróciło też na to uwagę, że tak samo zaczęły się promować miasta. Marketing wielu europejskich miast zaczął je traktować jak normalne komercyjne produkty i sprzedaje je równie dobrze, wykładając na przykład pieniądze na zrealizowanie w nich filmu. Filmy zazwyczaj wtedy pokazują charakterystyczne punkty i zabytki, ukazując miasto w pełnej krasie. Spójrzmy choćby na kolejkę miast, które chcą żeby nakręcił w nich film Woody Allen, a jest wśród nich także Kraków!

źródło: kadr z programu Kuchenne Rewolucje

Lokować produkty można niemal wszędzie. Nawet teatr od tego nie uciekł, są przecież rekwizyty, ubrania no i dialogi. Dialogi, czyli rozmowa o danym produkcie, spotykana również w radiu i telewizji, czyli tak zwane lokowanie tematu. Lokowaniem tematu może być przekaz nawiązujący do produktu lub marki. Według nowych regulacji prawnych w tym temacie, wprowadzonych bardzo późno, bo w 2011 roku, lokowanie tematu jest w Polsce zabronione. Lokowanie produktu może zaś się odbywać w filmach, telewizji, radiu i teatrze, poza programami dla dzieci. Natomiast wystarczy posłuchać różnych audycji telewizyjnych i radiowych, żeby uświadomić sobie, jak sprawnie dziennikarze potrafią te przepisy omijać, a warto powiedzieć, że to wybitny slalom.

Z rozwojem mediów i technologii przybywa sposobów i miejsc do lokowania produktów. Mamy już przecież formę zwaną artykułem sponsorowanym, w pełni opłaconym przez zlecającego. Mamy gry komputerowe, w których jak w rzeczywistym świecie występują konkretne marki różnych sprzętów, po to, by każdy gracz potem w realnym świecie sięgał odruchowo po znane i opatrzone przedmioty... byle by nie była to broń.

Product placement jest i będzie zawsze korzystny dla obu stron, bo to wspaniała reklama i wpływy finansowe. Myślę, że producenci zawsze będą szukali nowych kierunków i sposobów na umieszczanie ich produktów w masowym przekazie, a twórcy filmów czy programów chętnie sięgną po dodatkowe dofinansowanie, to jasne jak słońce. Pewnie najważniejszy jest w tym umiar i umiejętne pokazywanie produktu, a nie wypchanie nim po brzegi kieszeni bohaterów, tak żebyśmy się poczuli jak w gorszym świecie, nie mając tego wszystkiego pod ręką. Jak ci, którzy do poprawienia samopoczucia i samooceny kupią gadżet używany przez ulubionego bohatera. Przecież z drugiej strony nieumiejętne wciśnięcie produktów w różne miejsca może rzeczywiście spowodować tak karykaturalne efekty jak kreacja pomysłowych internautów - Lord Voldemort reklamujący pastę do zębów...

_

źródło: www.lolzbook.com _

Czytaj więcej w Money.pl
Głosuj na najlepsze reklamy 2012 roku Tym razem wyjątkowo powstrzymuję swe zrzędliwe i krytyczne pióro na rzecz naszych czytelników.
Czy alkohol potrzebuje reklamy? Ludzie identyfikują się z trunkami, które piją i wybierają je nie tylko przez pryzmat ceny, ale także przez pryzmat tego, jak dany alkohol jest sprzedawany w mediach.
Tunel w kształcie gigantycznego nosa. Zobacz Tunel w kształcie gigantycznego nosa, frytki zamiast przejścia dla pieszych, kawa w studzience kanalizacyjnej. Zobacz najlepsze przykłady reklamy ambientowej.

_ _

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)