Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Sexbranża i kryzys - karnety, rabaty, zniżki

0
Podziel się

Niemieckie domy publiczne to jedne z niewielu legalnych na świecie.

Sexbranża i kryzys - karnety, rabaty, zniżki
(PAP/dpa)
bDXBUoth

Niemieckie domy publiczne walczą z kryzysem - udzielają rabatów, wprowadzają upusty i promocje. Taniej mają taksówkarze, seniorzy i stali klienci. Także ci, którzy stracili pracę - pisze Reuters.

Niemcy to jeden z niewielu krajów na świecie, w którym zalegalizowano prostytucję. Działalność domów publicznych jest tam wyjątkowo transparentna i rządzi się prawami wolnego rynku. Dlatego i tę branżę dotknął kryzys gospodarczy. 400 tys. Tyle prostytutek pracuje w niemieckich domach publicznych.

Właściciele przybytków rozkoszy radzą sobie z nim jak prawdziwi przedsiębiorcy, czyli stosują narzędzia współczesnego marketingu: dają zniżki, rabaty, wprowadzają programy lojalnościowe i posługują się reklamą.

bDXBUotj

Promocje stosowane przez niemieckie domy publiczne czasem przybierają bardzo zmyślne formy. Np. jeden z domów publicznych w Berlinie opracował taryfę południową. Między godzinami 10 a 16 za 70 euro można tam jeść, pić i używać do woli. Inne firmy wynajmują specjalne autobusy, które jeżdżą po mieście i zwożą do nich klientów. Jeszcze inne stawiają na taksówkarzy i fundują im darmowe weekendy. Popularne są także zniżki dla seniorów.

W Niemczech jest 400 tys. prostytutek. W 2002 prawo pozwoliło im na podpisywanie formalnych umów i reklamowanie swoich usług. Przychody tej branży w Niemczech szacuje się na 14 miliardów euro rocznie. Zyski z tego rodzaju usług stanowią najważniejsze źródło dochodów wielu miast.

Kryzys poważnie daje się jednak we znaki tej branży. Właściciele domów publicznych skarżą się, że liczba klientów spadła im nawet o jedną trzecią. Dodatkowo rynek psują prostytutki amatorki - czyli kobiety zmuszone przez sytuacje życiową wynikającą z dekoniunktury do sprzedawania swojego ciała.

ZOBACZ TAKŻE:

bDXBUotK
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)