Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Smartgadżety zamiast umiejętności pracowników?

0
Podziel się:

Czy to możliwe, że postęp technologiczny całkowicie zastąpi twarde kompetencje? Jak w takiej sytuacji będzie wyglądać rekrutacja pracowników?

Smartgadżety zamiast umiejętności pracowników?
(iStock)
bEKoFdFh

Gadżetomania zatacza coraz szersze kręgi, a nowoczesne urządzenia ułatwiają nam życie. Jednak z czasem może okazać się, że postęp technologiczny całkowicie zastąpi nasze twarde umiejętności. Jak w takiej sytuacji będzie wyglądać rekrutacja pracowników?

W jednej z reklam telewizyjnych _ smartkacze _ uczą ojca, że teraz na prezenty kupuje się smartfony, smartwatche i smartbandy. Już w przyszłym roku będziemy żyli w czasach drugiej części _ Powrotu do przyszłości _ – wszystko za sprawą najnowszego produktu Amazona, który może odbić się naprawdę szerokim echem...

Amazońskie Echo

Mowa właśnie o urządzeniu nazwanym Echo. Najprościej rzecz ujmując, Echo jest wszystkowiedzącym i wszystkorobiącym członkiem rodziny. Cały czas jest włączone, a aktywuje się je odpowiednim słowem. Można zapytać to urządzenie o godzinę, dzień tygodnia, nastawić, włączyć i wyłączyć budzik, zadać dowolne pytanie encyklopedyczne, poprosić o dopisanie czegoś do listy zakupów czy o włączenie ulubionej muzyki. Wszystko głosowo, niemal w trybie rozmowy. Echo nie wykonuje chyba jeszcze połączeń telefonicznych, co skądinąd jest sporym niedociągnięciem.

bEKoFdFj

Nie można z niego ani zadzwonić do znajomego, ani kazać mu zrobić rezerwację stolika w restauracji. Echo odtwarza muzykę z wbudowanych głośników, co też jest pewnym mankamentem, gdyż mogłoby łączyć się z domowym kinem, dzięki czemu można byłoby słuchać muzyki w lepszej jakości. Prawdopodobnie jednak wszystko to zostanie dodane w wersji 2.0, a już funkcjonalności pierwszej wersji przyprawiają o gęsią skórkę. Oczywiście otwartym pozostaje pytaniem, kto i co wie o życiu domowym osób, którzy Echa używają.

Jednak Echo to tak naprawdę zapowiedź jutra, w którym każdy będzie miał na sobie wszystkorobiące i wszystkowiedzące smartbandy (tudzież inne smartgadżety równie niewielkich rozmiarów). Pomijając aspekt rekreacji i rozrywki, to prawdziwa rewolucja w niemal każdym biznesie. Jakiś czas temu uczestniczyłem w wykładzie, w którym profesor zapytał, w jaki sposób uczymy się ustaw. Gdy odpowiedziałem, że w ogóle, on odparł, że ustawy trzeba znać na pamięć.

Powód? Oczywiście można wszystko sprawdzić, ale jak jego klient pyta o jakieś postanowienia, to oczekuje natychmiastowej odpowiedzi. Wspomniany profesor, poza znajomością ustaw na pamięć, posiada oczywiście szereg innych kompetencji, jednak wydaje się, ze już niedługo znajomość czegokolwiek na pamięć nie będzie ani konieczna, ani potrzebna, ani nawet nie będzie stanowiła szczególnej przewagi.

bEKoFdFp
Umiejętności miękkie – klucz do sukcesu

O AUTORZE

bEKoFdFq

Dla menedżerów oznacza to jedno: dobierając sobie pracowników, wspólników czy partnerów biznesowych (może z wyłączeniem jedynie pracowników fizycznych), największą uwagę trzeba zwrócić na ich kompetencje i umiejętności, w tym w szczególności umiejętności miękkie.

Choć przez lata zrobił się z tego niemal pusty frazes, najnowsze rozwiązania technologiczne wskazują jednoznacznie, że to właśnie jest przyszłość biznesu. Tym większym wyzwaniem staje się zatem znalezienie odpowiedniej osoby.

Zbadanie wiedzy lub umiejętności twardych jest stosunkowo łatwe. Problem pojawia się jednak, gdy potrzeba przetestować czyjeś _ soft skills _. Oczywiście, w zależności od charakteru pracy, pożądane umiejętności miękkie będą różne, jednak podobne trudności dotyczą ich wszystkich.

Przede wszystkim należy _ odsiać _ wszystkich _ humanistów _, którzy poszli np. na politologię dlatego, że słabo napisali maturę z matematyki (oczywiście są na politologii także prawdziwi politolodzy). Teoretycznie można zrobić to już na etapie sprawdzania CV, choć osobiście nie jestem zwolennikiem przykładania zbyt dużej wagi do tego dokumentu. Osoby takie daje się łatwo rozpoznać w ciągu pierwszych kilkunastu minut rozmowy na żywo. Prawdziwy problem zaczyna się, kiedy trzeba wybrać osoby o najlepszych miękkich umiejętnościach.

bEKoFdFr

Do rekomendacji przedstawianych we wcześniejszych artykułach (m.in. nie zlecaj rekrutacji rekruterom, dobrze zastanów się, kogo potrzebujesz, bądź uczciwy w tym, co oferujesz) dodać można poniższe:

- * *Szukaj osób o cechach i umiejętnościach, których sam nie posiadasz

Siła zespołu tkwi w jego różnorodności. Jeśli jesteś osobą skrupulatną, ale nieterminową, poszukaj kogoś, kto oddaje wszystko na czas, nawet jeśli jakość jego pracy mogłaby być lepsza. Jeśli jesteś osobą uległą, zrekrutuj _ fightera _. Jeśli masz już w zespole osoby bardzo analityczne, poszukaj kogoś kreatywnego, a jeśli masz dobrych researcherów, poszukaj analityka itd.

- Nie wyważaj otwartych drzwi

Istnieją liczne narzędzia badające miękkie umiejętności. Wymienić można chociażby MBTI, służący do określania typu osobowości w czterech wymiarach: ekstrawersja – introwersja, poznanie – intuicja, myślenie – odczuwanie oraz osądzanie – obserwacja. Znany jest również Bloomberg Aptitude Test (BAT), który oprócz badania wiedzy z ogólnie rozumianych finansów, bada także takie umiejętności, jak analiza wiadomości, umiejętności matematyczne, analityczne myślenie, analiza wykresów. Oczywiście tego rodzaju testów nie należy traktować jak wyroczni, jednak ich wyniki mogą dać znacznie lepszy obraz kandydata, niż jego CV.

bEKoFdFs

- * *Polegaj na intuicji i emocjach

Poleganie na intuicji i emocjach sprawdza się nie tylko podczas rekrutacji. Ostatnio jest doceniane w coraz to nowych sferach, także biznesowych. Innymi słowy – zaufaj chemii, która tworzy się lub nie pomiędzy Tobą a potencjalnych pracownikiem. Zasadność takiego podejścia można bardzo łatwo logicznie uargumentować. Intuicja nie jest głosem o niewiadomym pochodzeniu, lecz rekomendacją dawaną przez nasz umysł po szybkim, niejako podświadomym, przeanalizowaniu wszystkich danych wejściowych. Emocje natomiast są o tyle ważne, że z nowym pracownikiem będziemy spędzali całe dnie, a trudno wytrzymać z kimś, kto po prostu jest irytujący.

Czytaj więcej w Money.pl

bEKoFdFK
strategie firm
strategie
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)