Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
biuro
02.11.2007 07:22

Co najbardziej denerwuje w biurze?

Z badań firmy Randstad wynika, że z równowagi najłatwiej wyprowadzić plotkowaniem i rozsyłaniem śmiesznych filmów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EPA/PAP)

Pracowników biurowych denerwuje wiele rzeczy, ale jedną z najbardziej irytujących są osoby, które spędzają dzień na plotkowaniu, załatwianiu prywatnych spraw i rozsyłaniu do wszystkich wszelkich śmiesznych i mniej śmiesznych rzeczy, które znajdą w sieci.

Badania przeprowadzono wśród 2429 osób zatrudnionych w amerykańskich biurach. Zostały one przepytane przez firmę Randstad USA.

Aż 60 proc. z nich stwierdziło, że najbardziej denerwującą rzeczą w biurze są plotki. Niewiele mniej, bo 54 proc., skarżyło się na złe zarządzanie czasem, w której to kategorii znalazło się też załatwianie prywatnych spraw i przeglądanie Internetu w czasie pracy.

Kolejną dolegliwością, na którą narzeka 45 proc. badanych, jest bałagan we wspólnych pomieszczeniach. Pracowników denerwują więc np. nieumyte naczynia w kuchni. Aż 42 proc. osób drażnią zbyt mocne zapachy w miejscu pracy: zapach palonych papierosów, mocnych perfum czy pożywienia.

Niemal tyle samo pytanych (41 proc.) nie lubi hałasu: głośno dzwoniących telefonów, rozmawiających ludzi czy zbyt hałaśliwych głośników.

Znacznie mniej badanych, bo 28 proc., denerwowało zbyt częste używanie osobistych gadżetów (np. telefonów komórkowych) podczas spotkań firmowych i używanie firmowej poczty niezgodnie z przeznaczeniem (22 proc.).

Eric Buntin, dyrektor firmy Randstad, komentując wyniki badań stwierdził, że wskazują one, iż ludzie nie zmienili swoich przyzwyczajeń w miarę, jak przestrzeń biurowa stawała się coraz bardziej otwarta. Ta otwartość powoduje, że pracownicy dzieląc się z kolegami szczegółami swojego życia osobistego, nie zwracają uwagi na to, że teraz słyszy ich znacznie więcej osób niż kiedyś. I że osoby te niekoniecznie chcą dowiadywać się o problemach sercowych córki czy kłótni z żoną.

,,Jeśli siedziałeś w biurze za zamkniętymi drzwiami, nikt nie słyszał tego, co mówiłeś, chyba, ze zachowywałeś się bardzo głośno. Ale gdy otwierasz drzwi, ludzie słyszą wszystko i zaciera się granica pomiędzy życiem prywatnym a zawodowym" - stwierdził Buntin w rozmowie z reporterami Reutera. ,,Ludzie nie biorą pod uwagę, że obecnie miejsce pracy jest bardzo otwarte i że powinni brać pod uwagę to, jak oddziałują na swoich kolegów" - dodał.

Pomimo tego, że pracownicy biurowi skarżą się na tak wiele rzeczy, tylko część z nich jest skłonna zwrócić uwagę osobie przeszkadzającej w pracy. Około 42% mówi, że starałoby się uciszyć hałasującego kolegę, ale już tylko 34% zwróciłoby uwagę plotkarzowi, a jedynie 25% - osobie niewłaściwie używającej e-maila.

Tagi: biuro, psychologia biznesu, strategie, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz