Notowania

marki
17.09.2011 07:30

Najcenniejsze marki Azji. Chiny przegrywają wyścig

W zestawieniu przygotowanym przez magazyn Campaign Asia-Pacific słabo wypadły też firmy indyjskie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(joo0ey/CC/Flickr)

Gospodarka światowa coraz bardziej przesuwa swoje centrum w kierunku Azji. Zestawienia prezentujące najdroższe światowe marki coraz częściej wypełniane są przez firmy z krajów azjatyckich. Dla podkreślenia ich pozycji opracowano ranking 1000 najcenniejszych marek działających na tym kontynencie.

Nikogo chyba nie zdziwi fakt, że na czele przygotowanego przez magazyn Campaign Asia-Pacific zestawienia znajdują się marki japońskie. Pomimo kryzysu w Kraju Kwitnącej Wiśni, ranking otwiera japońskie Sony.

Dziwi natomiast co innego. Otóż w pierwszej setce zestawienia nie ma ani jednego znaku towarowego z Chin. Pierwsza chińska marka znalazła się dopiero na 102 miejscu. Jest to Haier, producent sprzętu RTV i AGD. Jak widać Chińczycy koncentrują się jeszcze na rozwoju swoich marek, a nie na budowaniu ich wartości. Jednym z czynników wyceny marek jest bowiem nie tylko skala działania, która w Chinach ze względu na wielkość kraju jest oczywista, ale międzynarodowość.

Chiny są w dalszym ciągu producentem dla wielu uznanych firm, ale sami ekspansji jeszcze na dobre nie rozpoczęli. Widać wystarcza im wielkość sprzedaży, a nie tworzenie wartości dodanej dla konsumentów. To typowe dla gospodarek nowych i dopiero wchodzących w obszar konkurencji międzynarodowej. Podobnie sprawa ma się z markami brazylijskimi, meksykańskimi, czy choćby markami z krajów Europy Środkowej.

Za Sony uplasowały się Samsung i Panasonic. W pierwszej dziesiątce są jeszcze LG, Canon, Apple, HP, Google, Nestle i Nike. Dominacja marek amerykańskich na świecie została więc złamana przez firmy z Japonii i Korei. Pozycja firm azjatyckich wskazuje kierunek ekspansji największym markom światowym. Liderzy, po zapełnieniu rynków amerykańskiego i europejskiego, dopiero zaczynają swoją ekspansję na wschód. Po dość hermetycznym rynku japońskim, otworzyły się pozostałe kraje Azji. Liczbą potencjalnych konsumentów kontynent azjatycki bije na głowę wszystkie pozostałe. Pytanie, czy za kilka lat ranking najsilniejszych marek działających w Azji nie będzie ważniejszy od rankingu światowego.

*CZYTAJ W MONEY.PL *

Obok chińskich, słabo wypadły także marki z Indii. Aby rosnąć, muszą wyjść poza rynki lokalne. Jednak by się tego nauczyć, potrzeba czasu. Kolejnym wyzwaniem są gusta i nawyki zakupowe. Auta w Japonii różnią się od aut w Europie, a te różnią się od samochodów w Stanach Zjednoczonych.

Inną niespodzianką raportu jest brak wśród najwyżej notowanych marek towarów luksusowych. Liderzy z rankingu światowego są daleko. Chanel - 30, Rolex – 42, BMW - 49. Nawet debiut na giełdzie w Hongkongu nie pomógł marce Prada. Znalazła się ona dopiero w czwartej setce najsilniejszych marek Azji. Świadczyć to może o strukturze majątkowej kontynentu. Poza kilkoma krajami dominują produkty tańsze, masowe. Firmy nastawione na taką produkcję mogą liczyć na masowego klienta z najludniejszego kontynentu naszej planety.

Rodzi się pytanie, czy polskie marki mają jakąkolwiek szanse na zaistnienie na rynkach azjatyckich. Polski LOT nie mieści się w pierwszej setce największych linii lotniczych. Nasze banki wypadają dobrze na tle konkurentów z naszej części Europy, jednak w rankingach unijnych nawet PKO BP nie jest wysoko. Czy nasza gospodarka jest w stanie stworzyć markę na skalę światową, no choćby na skalę Europy?

Z ostatnich rankingów wynika, że Polska spadła o 2 pozycje, na 41. miejsce, w _ Globalnym raporcie konkurencyjności 2011-2012 _. Raport opracowany został przez z World Economic Forum (WEF) we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim. Spadek jest efektem pogorszenia się stabilności makroekonomicznej oraz naszej niskiej innowacyjności. Najlepsze oceny polska gospodarka uzyskała w kategorii wielkość rynku.

Co prawda w latach 2008-2011 pozycja Polski w rankingu wzrosła aż o 12 miejsc, ale innowacyjność w naszym kraju jest bardzo niska w porównaniu z efektywnością oraz innymi czynnikami podstawowymi gospodarki. Awans o 12 pozycji został osiągnięty głównie dzięki wysokiej wydajności. Z innowacjami jest bardzo źle. Liczba zgłaszanych patentów jest bardzo nikła. Brakuje współpracy między wynalazcami a przemysłem i biznesem. Jeżeli popatrzymy na liczbę patentów będących w posiadaniu największych koncernów światowych (Google nabył ostatnio ponad 20 000 patentów związanych tylko z telefonią komórkową), trudno nam będzie wyobrazić sobie zbudowanie silnych marek, wychodzących poza nasz kraj.

Polskie najcenniejsze marki są karłami wobec marek światowych. Wynika to z ich słabej konkurencyjności oraz z lokalności działania. Nie umiemy budować i wdrażać strategii rozszerzania na nowe rynki. Nie liczy się jaki kawałek tortu dostaniemy, tylko jak duży jest tort. W porównaniu do rynków azjatyckich, Polska jest rynkiem niewielkim. Trudno sobie wyobrazić, aby działająca lokalnie firma mogła zgromadzić potencjał do prawdziwej ekspansji międzynarodowej. Taki odskok może dać innowacyjny produkt i innowacyjny model biznesowy. To wiąże się z budową strategii o perspektywie kilku lat, a nie kilku miesięcy lub co najwyżej budżetu rocznego.

Japończycy, aby zbudować swoją pozycję, potrzebowali lat prawie trzydziestu. Koreańczykom potrzeba było około dwóch dekad. Chińczycy i Hindusi już zaczynają wychodzić poza lokalne rynki. Najcenniejsze marki są miernikiem siły gospodarki i jej pozycji konkurencyjnej. Według szacunków, wartości niematerialne i prawne, w tym znaki towarowe i patenty, stanowią już ponad 80 procent wartości największych światowych przedsiębiorstw. Kapitał reputacji polskich firm jest bardzo niski. Aby to ocenić, wystarczy od wartości giełdowej odjąć wartość księgową.

Więcej na temat zagranicznych marek w Money.pl
Kate Middleton droższa, niż organizacja olimpiady Po publikacji zdjęć Kate Middleton w trenczu Burberry, model ten wyprzedał się we wszystkich rozmiarach w kilka godzin.
Forbes: Zmiany na liście firm. Katastrofa Po raz pierwszy na liście "Forbes" 50 najlepszych azjatyckich firm notowanych na giełdzie w 2011 roku nie ma przedsiębiorstwa z Japonii.
Podatek od napojów - nie w smak Coca-Coli Koncern wstrzymuje inwestycje do czasu, gdy okaże się, co zdecyduje francuski parlament w sprawie opodatkowania słodkich napojów.
Tagi: marki, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, z rynku
Źródło:
Codes
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz