Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
strategie firm
12.06.2006 12:30

Ubezpieczenia gwiazd showbiznesu

Niedawno cały świat obiegła informacja, że piosenkarka Mariah Carey postanowiła ubezpieczyć swoje nogi na milion dolarów. I nieważne, czy zrobiła to z myślą o zabezpieczeniu niepewnej przyszłości, czy o skutecznej reklamie. Ważne, że poddała się panującej wśród gwiazd modzie. Jakiej?

Podziel się
Dodaj komentarz

Niedawno cały świat obiegła informacja, że piosenkarka Mariah Carey postanowiła ubezpieczyć swoje nogi na milion dolarów. I nieważne, czy zrobiła to z myślą o zabezpieczeniu niepewnej przyszłości, czy o skutecznej reklamie. Ważne, że poddała się panującej wśród gwiazd modzie. Jakiej?

Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że w przypadku znanych osób takie niezwykłe przedsięwzięcie jest po prostu działaniem reklamowym. Mae West, Frank Sinatra, The Beatles – to tylko niektóre gwiazdy showbiznesu, które zdecydowały się ubezpieczyć na niebanalne kwoty. W sumie celebrities na całym świecie są warci miliardy dolarów.

W 2004 roku PR Week opisał sprawę dotyczącą pewnego koncernu, właściciela sieci supermarketów, który wykupił ubezpieczenie kubków smakowych na kwotę 10 milionów dolarów menedżerowi, który odpowiadał za zakup wina. Okazało się, że nie wynikało to z wspaniałomyślności pracodawcy, ale z przyjętej strategii marketingowej firmy. Niemal natychmiast informacje o tym wydarzeniu rozniosły się na całym świecie. W sprawozdaniu firmowym przedstawiono wyraźną efektywność przedsięwzięcia: sześć ogólnokrajowych pism i trzy magazyny napisały o tym na głównych stronach. Sprzedaż wina w tej sieci wzrosła o 19%!

Trend wyceny części ciał najbardziej popularnych gwiazd pojawił się już dawno. O dziwo, jako pierwszy o ubezpieczeniu swoich wdzięków pomyślał mężczyzna. Przyjmuje się, że modę tę zapoczątkował aktor kina niemego Ben Turbin, który w latach dwudziestych wpadł na pomysł, aby ubezpieczyć swój wzrok na kwotę 20 000 dolarów.

Gwiazdy decydują się na ubezpieczenie swoich narzędzi pracy. Na przykład Jennifer Lopez - według prasowych doniesień - kupiła polisę na nogi za 400 milionów dolarów, a nieco mniej cenne piersi ubezpieczyła na 200 milionów. Informacji tych sama zainteresowana jednak nie potwierdza, co może tylko świadczyć o tym, że już sama plotka o polisie jest w środowisku gwiazd przekazem reklamowym. Marlena Dietrich wyceniła swój głos na okrągły milion. Francuski pianista Richard Clayderman, podobnie jak gitarzysta Rolling Stones Keith Richards, chronił polisą swoje dłonie.

W przypadku modelek tego typu koszty pokrywa zwykle ten, który zleca im występ na wybiegu. W 1997 roku podczas brytyjskiego Clothes Show Live nieubezpieczone modelki zorganizowały strajk. Postawiły organizatorowi ultimatum – nie wyjdą na ostatnią część pokazu, jeśli nie zostaną ubezpieczone. Nogi każdej z nich wyceniono więc na 50 000 funtów. Choć w ubezpieczeniach nóg dominują kobiety, w tym gronie znalazł się również Fred Astaire, który wycenił swoje kończyny na 75 000 dolarów.

Wśród ubezpieczeń nóg celebrities dominuje jedna wartość: milion dolarów. Tyle warte są nogi wspomnianej Mariah Carey, która ubezpieczyła się z powodu udziału w kampanii reklamowej Gillette oraz aktorki Jamie Lee Curtis, która pozwoliła sobie na nie przy okazji wystąpienia w reklamie rajstop. W przypadku Naomi Campbell i Caludii Shiffer nie udało nam się zdobyć dokładnych danych. Krąży jednak żart, że są to kwoty „niepoliczalne”.

Wśród gwiazd niemalże zwyczajem stało się chronienie piersi oraz intymnych części ciała. I tak: biust Dolly Parton ubezpieczono na kwotę 600 000 dolarów. Brytyjski striptizer Frankie Jakeman ubezpieczył swoje „narzędzie” pracy na kwotę ponad półtora miliona dolarów.

Jeden z najciekawszych kontraktów, który wiązał się z wykupieniem polisy został zawarty w Brazylii. Tam jedna z firm wykupiła specjalny pakiet ubezpieczeń nadgarstków i łokci wart 2 miliony dolarów 20-letniej modelce, która w zamian za to zgodziła się wykorzystać swój wizerunek na billboardach.

W sporcie – jak się okazuje – ryzyko jest zbyt duże, a co za tym idzie – raty są bardzo wysokie, a warunki umowy często wręcz niewykonalne. Dla przykładu, gdyby chciał ubezpieczyć się światowej sławy golfista Tiger Woods, koszt rocznego ubezpieczenia sięgałaby 20 milionów i przekroczyła tym samym jego finansowe możliwości. Niektóre gwiazdy ubezpieczją się przed konkretnym ryzykiem. Choćby Bette Davis, która wykupiła wartą 28 000 dolarów polisę na wypadek… otyłości.

Rynek ubezpieczeń jest chłonny, więc przyjmuje również takie pomysły jak ubezpieczenie kubków smakowych warte 400 000 dolarów, które zafundował sobie znawca kuchni Egon Ronty, czy zębów na kwotę 4 milionów dolarów, które wykupił komik Ken Dodd.

Firma Lloyds of London w swej długiej historii odnotowała takie oto ekstremalne przypadki ubezpieczeń:
- rosyjskich kosmonautów, którzy polecieli na amerykańską stację Mir
- przedsiębiorcy, który postanowił zabezpieczyć się przed wygraną pracowników w loterii narodowej (mogliby wówczas bezkarnie nie przyjść do pracy)
- osoby prywatnej – przed następstwem spadających elementów satelitarnych
- największego na świecie cygara ważącego 110 kilogramów.

Nie trzeba być gwiazdą, żeby się ubezpieczyć. Wystarczy wybrać najbardziej narażoną część ciała i wpłacić wyliczoną sumę. Pytanie jednak, czy będzie to kogoś poza nami interesowało?

Tagi: strategie firm, manager, strategie, z rynku
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz