Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
kryzys
25.09.2013 07:11

Firma w upadłości? Zminimalizuj straty

Firmowa kasa jest pusta, masz problem ze spłatą bieżących zobowiązań? Kryzys wymaga zachowania zimnej krwi. Oto sposoby na poradzenie sobie w tym trudnym okresie.

Podziel się
Dodaj komentarz
(lisegagne/iStockphoto)

Firmowa kasa jest pusta, masz problem ze spłatą bieżących zobowiązań, a do drzwi już pukają wierzyciele? Kryzys wymaga zachowania zimnej krwi. Oto sposoby na poradzenie sobie w tym trudnym okresie.

Przy pierwszym zetknięciu z poważnymi problemami finansowymi, rzadko mamy świadomość, ile czasu nam zostało i co można zrobić, aby ten czas wydłużyć. Sposoby na zrobienie tego są stosunkowo proste w teorii, lecz stosunkowo trudno je wdrożyć, zwłaszcza, jeśli to nasza firma tonie.

W przypadku kryzysu najlepiej powierzyć zarządzanie osobie trzeciej. Tak samo jak adwokat nigdy nie występuje w swojej sprawie, tak samo tutaj emocje właściciela firmy mogą być zbyt duże na to, aby pozwolić mu odpowiedzialnie firmą zarządzać. Dla dobra nowego zarządcy, zarządzanie takie powinno być powierzone na podstawie osobistego pełnomocnictwa. Jest to forma najbezpieczniejsza dla nowego managera, gdyż jego ewentualna odpowiedzialność osobista jest ograniczona do minimum, np. w porównaniu do pełnienia roli prokurenta, czy jeszcze gorzej, członka zarządu.

Odbieraj telefony od wierzycieli

Z wierzycielami należy rozmawiać. Choć wydaje się to być prawdą oczywistą, niełatwo wdrożyć ją w życie. Jednak nieodbieranie telefonów jest najgorszą rzeczą, jaką można samemu sobie zrobić. Wierzycieli nie należy okłamywać, gdyż kłamstwo naprawdę ma zawsze krótkie nogi. Nie należy także składać obietnic, których na pewno się nie dotrzyma. Oczywiście nie zawsze można pozwolić sobie też na stuprocentową szczerość, trzeba to wyważyć: z jednej strony z pewnością nie można obiecać czegoś, co już w chwili składanie obietnicy nie ma szans na realizację, ale z drugiej natomiast - należy używać ogólników na tyle, aby nie zdradzić swojej fatalnej pozycji.

O AUTORZE


Paweł Szwarcbach jest członkiem zarządu i koordynatorem ds. rozwoju Stowarzyszenia Mensa Polska. Obecnie doktoryzuje się z zarządzania na SGH. Od ponad 3 lat prowadzi działalność consultingową - zajmuje się głównie optymalizacją procesów i zasobów ludzkich w przedsiębiorstwach usługowych.
* W każdą środę w serwisie Manager.Money.pl będzie publikować felietony z poradami dla przedsiębiorców w zakresie zarządzania procesami, ludźmi i innowacją.* Urząd Skarbowy odzywa się bardzo szybko - przeważnie w przeciągu 1 miesiąca od niezapłacenia VAT-u przy płatnościach miesięcznych. ZUS wręcz odwrotnie - potrafi nie zauważyć braku płatności przez kilka, a nawet kilkanaście miesięcy. W przypadku banków i firm leasingowych sprawa jest bardzo indywidualna i zależy od konkretnej marki, jakkolwiek przeważnie liczyć można na około 1-2 miesiące względnego spokoju. Dostawcy mediów, w szczególności prądu, mogą pozostać nieopłaceni przez około 3 miesiące bez konsekwencji w postaci odłączenia, np. prądu.

Istotne jest także wyznaczenie osoby, która będzie zajmowała się kontaktami z wierzycielami. Jej rola będzie sprowadzała się przede wszystkim do odbierania telefonów i przepraszania. Osobę taką dobrze zmieniać minimum co trzy miesiące, bo to może być dla niej niezwykle niewdzięczne i męczące zajęcie.

Co, gdy naślą na nas windykatora?

Niektórzy wierzyciele nie dają się przekonać do poczekania i oddają swoje sprawy firmom windykacyjnym. Dla dłużnika ma to efekt zarówno negatywny, jak i pozytywny.
Efekt negatywny jest taki, że firmy windykacyjne mają przeważnie jasno określone procedury, których się po prostu trzymają. W związku z tym, zdecydowanie trudniej jest w tym przypadku _ kupować czas _, niż na etapie rozmów bezpośrednio z wierzycielami.

Dlatego też kontakt z wierzycielami powinien być utrzymywany tak długo, jak to możliwe - gdy tylko dłużnik przestanie odbierać telefony, z dużym prawdopodobieństwem można spodziewać, że wierzyciel się przestraszy i skieruje sprawę do firmy windykacyjnej.
Pozytywny aspekt współpracy z windykatorami jest taki, że oni zdecydowanie milsi niż sami wierzyciele. Osoby takie nie są bowiem bezpośrednio zaangażowane w prowadzone przez siebie sprawy, stąd kontakt z nimi jest zdecydowanie bardziej profesjonalny.

Pierwsze kontakty z firm windykacyjnych to jednocześnie ostatni sygnał na nawiązanie stałej współpracy z prawnikiem, który w opcji maksimum powinien być na pokładzie już od dłuższego czasu.

Gdy pojawia się komornik

Prawnik na etapie windykatorów potrzebny jest głównie do tego, aby odwlec w czasie moment pojawienia się komorników. Adwokat potrafi kupić dużo czasu odpowiednimi odpowiedziami na pisma kierowane do dłużnika, stąd też im wcześniej zostanie z nim nawiązana współpraca, tym bezpieczniej. Większości komorników dłużnik nie zobaczy nigdy na oczy - dowie się jedynie z korespondencji o zajęciu kont bankowych.

W niektórych przypadkach jednak może dojść do osobistego kontaktu - np. jeśli komornik zechce ustanowić zabezpieczenie na ruchomościach. Wtedy w praktyce przychodzi on np. do siedziby firmy i nakleja czerwoną taśmę na wszystko, co widzi, gdyż zgodnie z prawem domniemuje się, że wszystko, co znajduje się w siedzibie firmy jest jej własnością. Choć taka wizyta jest pewnym zaskoczeniem, bo nigdy nie wiemy w który konkretnie dzień przyjdzie komornik, o tyle w szerszym kontekście możemy się do niej przygotować. Z pewnością bowiem wizytę taką poprzedziły liczne rozmowy z dłużnikiem oraz jego windykatorami, jak również przeważnie przyszła jakaś korespondencja od komornika.

Cięcia i zwolnienia

Z pracownikami jest podobnie jak z wierzycielami. Z jednej trony nie należy ich okłamywać, a drugiej natomiast - czasami prawda może zbytnio ich przestraszyć. W związku z tym należy komunikować informacje w taki sposób, aby nie pozwolić sobie na kłamstwo ale jednocześnie nie udzielić ich zbyt wiele.

Podczas kryzysu najprawdopodobniej zajdzie konieczność poczynienia oszczędności także w wynagrodzeniach. Jest to bardzo nieprzyjemne zadanie i czasami także warto powierzyć je osobie z zewnątrz. Jeśli już zajdzie konieczność _ cięć _, należy kierować się wyłącznie rachunkiem ekonomicznym, zwalniając w pierwszej pracowników najdroższych spośród tych, bez których usług firma poradzi sobie przez najgorszy dla niej okres.

Czytaj więcej w Manager.Money.pl
Jak dobrze zarządzać firmą? Oto metoda Analiza wskaźników finansowych nie wystarczy do tego, aby diagnozować sytuację firmy.
Sto firm upadło w lipcu. Jest gorzej niż rok temu Największe trudności ma branża budowlana i dystrybucja.
Jak zdiagnozować problem z pracownikami? Coś nie gra w firmie, ale nie wiesz co? Brak ci studiów z zarządzania, nigdy nie uczyłeś się prowadzenia firmy? Oto kilka metod, które umożliwiają identyfikację problemu.
Tagi: kryzys, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, strategie, zarządzanie, najważniejsze, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz