Notowania

stanford
06.03.2009 15:15

Jak zostać Madoffem albo Stanfordem - poradnik

Działania obu oszustów wykazują duże podobieństwa.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Bernard Madoff i Allen Stanford - dwaj oszuści, który ukradli miliardy dolarów - działali w podobny sposób. Inspektorzy ciągle jeszcze rozpracowują ich systemy, ale pewne wspólne techniki da się wskazać już dziś.

Bernard Madoff stworzył piramidę, która stała się jego sposobem na defraudację 50 miliardów dolarów.Allen Stanford zbudował korporację, która naciągnęła naiwnych inwestorów na 8 miliardów dol. Tych dwóch panów łączy nie tylko to, że Stanford stracił 400 tys. $, które zainwestował w złodziejską działalność kolegi. CNN pisze, że podobne były też sposoby ich działania. Oto one, ułożone w krótki poradnik, jak zostać oszustem stulecia.

Po pierwsze: Zawsze oferują solidny i stabilny zwrot z inwestycji.

Obaj oszuści obiecywali solidne zyski na inwestycjach w ich fundusze. W przypadku Bernarda Madoffa było to od 10 do 12 procent rocznie. Allen Stanford też nie był skąpy. Ponad 10-procentowy (od 11 do 16 proc.) zwrot utrzymywał się w jego przedsiębiorstwie od 1994 roku - aż do zatrzymania szefa firmy.

Po drugie: Załatw sobie szemranego księgowego.

Obaj panowie zatrudniali na stanowisku księgowego bardzo małe, nie do końca uczciwe firmy. Madoff zatrudniał trzyosobowe biuro, mieszczące się w małym pokoju któegoś z bloków Nowego Yorku. Sąsiedzi mówili, że przychodził do niego tylko jeden pracownik i to z rzadka. Stanford z kolei wynajął jednoosobową firmę, z którą nikt nie miał kontaktu. Gdy inspektorzy z amerykańskiej komisji papierów wartościowych dzwonili do jej siedziby, to nigdy nikt nie odbierał telefonów.

Po trzecie: Popieraj, a nawet wychwalaj państwowe instytucje kontrolujące.

No cóż, wystarczy przypomnieć słowa wypowiadane publicznie przez Madoffa. - _ Komisja papierów wartościowych musi sprawować swój nadzów, byśmy _(finansiści - przyp. red.) _ czuli się bezpieczni. Byśmy byli pewni, że nie skrzywdzimy samych siebie i inwestorów - _mówił Madoff. Stanford z kolei tak z kolei argumentował potrzebę nadzoru państwowego na Wyspach Kanaryjskich, gdzie sam prowadził interesy: - _ Korporacje i indywidualni przedsiębiorcy zjawiają się tu, by nas okraść, mówiąc w prostych słowach _.

Po czwarte: Dziel się bogactwem.

Tysiące charytatywnych akcji było wspieranych przez fundusz Madoffa, a Allen Stanford wspierał finansowo turnieje golfa i krykieta. Przekazywał także pieniądze na fundusze Barack Obama i Johna McCaina - politycy twierdzą, że przekazali je dalej w celach dobroczynnych.

Po piąte: Trzymaj kciuki, by ci, którzy w ciebie wątpią, nie byli wysłuchani.

Do komisji papierów wartościowych od 2000 roku regularnie przychodził Harry Markopolos.Pokazywał on inspektorom, że wykres wzrostu wartości funduszu Madoffa jest linią prosta nachyloną pod kątem 45 stopni. A to przecież w ekonomii się nie zdarza. - _ Powinny być cykle! _ - przekonywał. Komisja go jednak ignorowała, za co ostatnio zebrała cięgi od kongresu. Z kolei Stanford miał swojego prześladowcę w postaci Alexa Dalmady, niezależnego analityka, który rozgłaszał, że depozyty banków należących do milionera przez dziewięć lat zwiększyły sie aż o 34 proc.

Tagi: stanford, madoff, zwrot, inwestycje, oszustwo, podobieństwa, wiadomości, gospodarka
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz