Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Jednominutowy menedżer, czyli ekspresowe zarządzanie firmą

Jednominutowy menedżer, czyli ekspresowe zarządzanie firmą

Fot. Squaredpixels/iStockphoto

Menedżerowie niejednokrotnie zmagają się z poważnymi dylematami dotyczącymi metod zarządzania. Czy powinni być przyjaciółmi swojego zespołu, czy surowymi kierownikami? Ile autonomii powinni dać swoim podwładnym? Czy częste i długie spotkania projektowe mają sens? Jak karać i jak wynagradzać pracowników? Co zrobić by stosowane techniki zarządzania przyniosły wymierne korzyści?

Znalezienie złotego środka nie jest łatwym zadaniem, warto więc skorzystać z pomocy twórców koncepcji Jednominutowego Menedżera - Kennetha Blancharda i Spencera Johnsona, gdyż jednominutowy menedżer buduje wydajne zespoły. Tytułowa jednominutowość nie powinna jednak być traktowana dosłownie - odnosi się raczej do zwięzłości działań i komunikatów, które powinien podejmować kierownik względem swojego zespołu.

Zaczynając od rzeczy najważniejszych, jednominutowy menedżer w pierwszej kolejności musi określić i uzgodnić wspólnie ze swoim zespołem cele, nie więcej niż 6 jednocześnie. Każdy z nich powinien być spisany na osobnej kartce, by osoby odpowiedzialne za ich realizację były z nimi w stałym kontakcie i mogły systematycznie weryfikować czy podjęte przez nie działania zmierzają w dobrym kierunku oraz pozwolą na osiągnięcie założonego celu.

O AUTORZE


Paweł Szwarcbach jest członkiem zarządu i koordynatorem ds. rozwoju Stowarzyszenia Mensa Polska. Obecnie doktoryzuje się z zarządzania na SGH. Od ponad 3 lat prowadzi działalność consultingową - zajmuje się głównie optymalizacją procesów i zasobów ludzkich w przedsiębiorstwach usługowych.

W każdą środę w serwisie Manager.Money.pl będzie publikować felietony z poradami dla przedsiębiorców w zakresie zarządzania procesami, ludźmi i innowacją.

Pochwały i nagany w technikach zarządzania

W każdym zespole niezwykle istotne są pochwały. Doceniony pracownik do kolejnego zadania podchodzi z równie dużym zaangażowaniem. Jednominutowe pochwały powinny występować, gdy menedżer zauważy, że członek zespołu wykonuje działania umożliwiające realizację zamierzonego celu.

Dzięki krótkim komunikatom dana osoba wie, że pracuje dobrze, w pożądany przez przełożonego sposób i swoje kolejne działania będzie upodabniała do tego, za które otrzymała pochwałę. Oceniając nowych członków zespołu, należy nieco obniżyć poprzeczkę. Dobrze zmotywowani pracownicy będą z czasem doskonalić swoje umiejętności i dołożą wszelkich starań by powierzone im zadania były wykonane rzetelnie.

Przeciwwagą do jednominutowych pochwał są jednominutowe reprymendy. Ich konstrukcja powinna być bardzo subtelna, a udzielając nagany należy pamiętać o następujących zasadach:

- Reprymendy udziela się, jeśli pracownik posiada odpowiednie umiejętności, aby poprawnie wykonać powierzone mu zadanie, a mimo to nie robi tego we właściwy sposób. Jeśli takich umiejętności nie posiada, to wina leży po stronie menedżera, który przydzielił pracownikowi zadanie nieadekwatne do jego kwalifikacji;

- Reprymenda może dotyczyć wyłącznie podjętych działań lub zachowania wobec zespołu czy menedżera, a nie samej osoby;

- Menedżer powinien wyrazić zaniepokojenie, że zaobserwowane zachowania lub działania nie odpowiadają wysokim standardom stosowanym zazwyczaj przez ocenianą osobę;

- Reprymenda powinna zakończyć się przypomnieniem jak bardzo pracownik jest ceniony.

Dzięki odpowiedniemu sformułowaniu reprymendy skuteczny menedżer osiąga dwa cele. Po pierwsze, oceniany pracownik rozumie reprymendę i w zasadzie nie może się z nią nie zgodzić – nagana jest jasna i wyraźnie dotyczy danego zachowania lub działania. Po drugie, dzięki zastosowaniu miłego akcentu na końcu komunikatu, pracownikowi nie pozostaje silny niesmak po otrzymaniu nagany.

Efektywne zarządzanie samym sobą

Idea jednominutowego menedżera wydaje się zbyt oczywista, by mogła być skuteczna? Warto przypomnieć starą prawdę, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. Metoda ta pozwala z pewnością zaoszczędzić mnóstwo czasu na kontakcie przełożonego z podwładnymi poprzez możliwość ograniczenia liczby spotkań oraz brak konieczności ciągłego rozwiązywania problemów podwładnych przez przełożonego.

To wszystko uda się jednak jedynie w przypadku, gdy cele początkowe zostaną jasno zdefiniowane i zrozumiane przez pracowników. Tylko taka sytuacja pozwoli im na zarządzanie samym sobą i samodzielną realizację zadań. Również tylko w takim przypadku jednominutowe pochwały i jednominutowe reprymendy przyniosą efekt.

Jednominutowe zarządzanie stosowane jest chociażby przez jednego z najlepszych inwestorów na świecie - Warrena Baffeta, który wymaga od zatrudnionych menedżerów, by stosowali takie metody zarządzania, które pozwolą im na samodzielne wykonywanie zadań bez konieczności nadzoru ze strony szefa. Innym przykładem może być badacz Antarktyki sir Ernest Shackleton, który cieszył się bardzo dobrą opinią wśród swojej załogi właśnie dlatego, że udzielał bardzo jasnych nagan członkom swojej załogi, które to nagany zawsze bardzo wyraźnie dotyczyły konkretnych działań podejmowanych przez ganione osoby.

Podobne techniki zarządzania stosował także były prezes GE Jack Welch, który swój styl określał mianem kopniaków i uścisków. Wszelkie komunikaty względem podwładnych, zarówno pozytywne jak i negatywne, dotyczyły jedynie tego, czy działania podejmowane przez oceniane osoby są czy nie są zgodne z wcześniej ustalonymi celami i standardami.

Na koniec warto poczynić jeszcze dwie uwagi. Po pierwsze, stosowanie stylu jednominutowego menedżera nie ma na celu wyeliminowania wszystkich spotkań z zespołem. Może w dalszym ciągu zachodzić konieczność prowadzenia merytorycznych spotkań projektowych, podczas których członkowie zespołu będą wymieniali się swoją wiedzą i doświadczeniem. Takie spotkania jednak bardziej mają na celu ustalenie jak dane cele mają być osiągane, a nie co ma być zrobione. Po drugie, bycie uprzejmym lecz stanowczym sprawdza się nie tylko w stosunku do pracowników - jest także bardzo dobra metodą wychowawczą.

Czytaj więcej w Money.pl

firma, biznes, zarządzanie, manager
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
TadekWW
89.75.182.* 2013-10-28 19:05
Skrajnie to do sądy pracy, albo do PIP-u, ale wcześniej poszukaj dokładnych informacji w necie. Na stronie rady pracowników pewnie coś możesz znaleźć.
Emilia776
109.241.98.* 2013-10-23 20:31
Starałam się dogadywać z moim przełożonym i wykonywać jego polecenia, ale po prostu się nie da. Bardzo czuję się źle w tej firmie w której pracuję, a w dodatku nie wypłacają mi od miesiąca pieniędzy... co robić?