Notowania

Przejdź na

Nowa centrala Apple. Jobs pokazał, kto rządzi w mieście

Gigantyczny biurowiec stanie w kalifornijskim Cupertino.

Podziel się
Dodaj komentarz
(acaben/CC/Flickr)

*Apple pęka w szwach. Szef firmy Steve Jobs podjął decyzję o budowie nowej centrali koncernu. Podczas prezentacji planów gigantycznego biurowca w Cupertino Jobs pokazał, kto tak na prawdę sprawuje władzę w mieście. *

Nigdy nie zadzieraj z Steve`m Jobsem! Nawet w żartach. Odczuła to na sobie jedna z radnych Cupertino. W ubiegłym tygodniu Jobs przedstawiał radzie miasta plany budowy nowego campusu firmy w Cupertino, który ma pomieścić 12 tys. pracowników. - _ Chcemy wybudować najlepszy biurowiec na świecie _ - stwierdził z entuzjazmem Jobs.

Radna Kris Wang, świadoma swoich obowiązków wynikających z pełnienia tej funkcji, chciała się dowiedzieć, jakie korzyści z megaprojektu Apple będą mieli mieszkańcy Cupertino. Jobs spojrzał na nią osłupiały. - _ Jak państwo wiecie, jesteśmy największym podatnikiem w Cupertino. Chcemy tu pozostać i płacić podatki _ - rzucił w stronę radnej. _ - Jeżeli to się nie uda, będziemy musieli się przenieść, na przykład do Mountain View, i zabierzemy ze sobą naszych pracowników. _

Radna Wang próbowała załagodzić sytuację żartem. Z kurczowym uśmiechem na twarzy zapytała: _ Otrzymamy chociaż bezpłatną sieć WiFi lub coś w tym stylu? _ Jednak Jobs nie był skłonny do żartów. - _ Jestem prosto skonstruowanym człowiekiem _ - powiedział. _ - Zawsze myślałem, że my płacimy podatki, a takimi rzeczami zajmuje się miasto. Jeśli nie musielibyśmy już płacić podatków, to chętnie zbuduję sieć WiFi. _

[ ( http://static1.menstream.pl/i/art/95/99423_tiny.jpg ) ] (http://menstream.pl/wiadomosci-gadzety/ipad-i-iphone-maja-problemy-z-prywatnoscia,0,818228.html) IPad i iPhone mają problemy z prywatnością?
Podczas posiedzenia rady miasta widać było wyraźnie, kto tak naprawdę sprawuje władzę w kalifornijskim Cupertino. To Apple, najdroższy koncern technologiczny na świecie, który tylko w ubiegłym kwartale zarobił prawie 6 miliardów dolarów.

Część z tych pieniędzy wędruje do kasy miasta, podobnie jak podatki płacone przez tysiące pracowników koncernu, którzy osiedlili się w okolicy.

Do samego megaprojektu nie ma w zasadzie żadnych poważnych zastrzeżeń. Tylko jeden z radnych chce wiedzieć, czy przy tylu pracownikach zagwarantowany jest także odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Jobs przytakuje i po kilku wyjaśnieniach także ten temat zostaje zamknięty. _ - Chcemy szybko złożyć projekty _ - mówi Jobs i wiadomo, że liczy na bezproblemowe otrzymanie stosownych zezwoleń. - _ Pierwszą łopatę chcemy wbić w nadchodzącym roku, a wprowadzić się w 2015. _

Apple przeżywa boom. Najpierw był iPod, później iPhone, a teraz kolej na tablet iPad. Koncern nie nadąża już z produkcją urządzeń, tak szybko kupują je klienci. _ - Apple rośnie jak chwasty _ - przedstawia obrazowo Steve Jobs. Koncern jest zmuszony do wynajmowania powierzchni biurowych w coraz większym promieniu.

_ - Wiadomo, że musimy wybudować nowy Campus. Nie mieścimy się już - _ mówi Jobs. W starym campusie pracuje 2600 pracowników, którzy mają tam pozostać. Nowy kompleks, który powstanie w sąsiedztwie, przypomina nieco Pentagon, siedzibę Departamentu Obrony USA. Obiekt Apple ma być jednak kolisty, z ogromnymi przeszkleniami, a gigantyczne patio będzie zalesione. Wokół budynku powstanie park. - _ Wygląda to tak, jakby wylądował statek kosmiczny _ - dodaje szef koncernu.

Nowy biurowiec będzie miał cztery piętra, dodatkowo czteropoziomowy podziemny parking, całość będzie zasilana własną elektrownią wykorzystującą gaz ziemny i odnawialne źródła energii. _ - Statek baza wylądował definitywnie w Cupertino _ - mówi burmistrz miasta Gilbert Wong. Dowodząc, że jest żarliwym fanem Apple Wong wychwala leżący przed nim na stole iPad, ale Jobs nie podejmuje tematu. Prezentacja Jobsa przed radą miasta trwała ponad 20 minut – to dużo dla chorego szefa Apple, który w ostatnim czasie pojawia się publicznie bardzo rzadko.

Burmistrz Wang miał jeszcze jedną prośbę: _ Bardzo byśmy chcieli mieć w Cupertino Apple-Store. _ Nie był to jednak dobry dzień na takie życzenia. - _ Za mało klienteli. Obawiam się, że nie cieszyłby się tu dużą popularnością _ - zmył go Jobs.

Czytaj w Money.pl

Tagi: apple, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, strategie, zarządzanie, marketing i zarządzanie
Źródło:
Handelsblatt
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz