Notowania

biznes
04.12.2013 06:10

Oto dlaczego Yahoo nie pozwala pracować z domu

Pomimo że branża internetowa daje ogromne możliwości w zakresie pracy zdalnej, giganci nie pozwalają na to. Dlaczego?

Podziel się
Dodaj komentarz
(Yahoo!)

Pomimo że branża internetowa daje ogromne możliwości w zakresie pracy zdalnej, takie firmy jak Google, Facebook czy Yahoo nie pozwalają na to swoim pracownikom. I mają ku temu poważne powody. Zobacz, dlaczego lepiej mieć pracownika na miejscu.

Co prawda XXI wiek daje coraz większej ilości ludzi możliwość rozwijania swojej kariery zawodowej niemalże bez wychodzenia z domu, jednak menadżerowie największych korporacji, nawet tych z branży internetowej, starają się odchodzić od tego typu modelu współpracy. Badania dowodzą bowiem, że codzienne spotkania i konwersacje twarzą w twarz z innymi członkami zespołu znacznie podnoszą stopień kreatywności pracowników.

Najwięksi stawiają na interakcję

W czasach zdalnego, elektronicznego dostępu niemalże do wszystkiego, gdy możliwe jest zdalne pracowanie z dowolnego miejsca na świecie i gdy tradycyjne miejsce pracy jest coraz częściej wypierane przez wirtualne biuro, Yahoo!, jedna z najbardziej innowacyjnych firm na świecie, zabrania pracy z domu.

Dlaczego? Jak podaje Jackie Reses, dyrektor do spraw rozwoju wspomnianej korporacji, _ wiele z najlepszych decyzji i wniosków rodzi się z dyskusji w korytarzach i kafeteriach, spotkań z nowymi ludźmi i improwizowanych zebrań. Musimy być jednym Yahoo!, a to zaczyna się od bycia razem . Bycie pracownikiem Yahoo! nie polega tylko na codziennej pracy, ale także na interakcjach i doświadczeniach, a te są możliwe tylko w naszych biurach _.

O AUTORZE


Paweł Szwarcbach jest członkiem zarządu i koordynatorem ds. rozwoju Stowarzyszenia Mensa Polska. Obecnie doktoryzuje się z zarządzania na SGH. Od ponad 3 lat prowadzi działalność consultingową - zajmuje się głównie optymalizacją procesów i zasobów ludzkich w przedsiębiorstwach usługowych.
* W każdą środę w serwisie Manager.Money.pl będzie publikować felietony z poradami dla przedsiębiorców w zakresie zarządzania procesami, ludźmi i innowacją.* Fizyczne spotkania niosą ze sobą potencjał, który może mieć duży wpływ na jakość pracy naszego zespołu. Według badań MIT, _ pracownicy, którzy jedzą lunch przy stołach 12-osobowych są bardziej produktywni niż siedzący przy stołach 4-osobowych _. Z kolei inne badanie, w którym przeanalizowano 35 000 artykułów naukowych, wykazało, że te najlepsze i najczęściej cytowane pochodziły od autorów siedzących w odległości mniejszej niż 10 metrów od siebie.

Zależności tego typu dostrzegli już z pewnością giganci. Darmowe stołówki Googla służą właśnie temu, aby pracownicy się w nich spotykali. Z kolei nowa, _ perfekcyjna przestrzeń inżynierska _ w siedzibie Facebooka, to jedna sala na niemal tysiąc osób, pozbawiona typowych dla open space'ów boksów. Tego typu przykłady można mnożyć, jednak spróbujmy zastanowić się nad tym, co w tym zakresie mogą zrobić polscy menedżerowie. I tak naprawdę - po co?

Losowe spotkania w obrębie firmy i poza nią

Powód jest prosty - chodzi o prowokowanie _ tzw. przypadkowych kolizji _ czy _ szczęśliwych przypadków _. W życiu każdego człowieka dochodzi do przynajmniej jednego bardzo ważnego wydarzenia, które jest ewidentnym dziełem przypadku. Oczywiście z takich _ losowych kolizji _ wynikać mogą zarówno rzeczy pozytywne, jak i negatywne. Jednak prawdopodobieństwo, że przyczynią się one do powstania jakichkolwiek innowacji jest zawsze znacznie większe niż wówczas, gdy pracownicy w sposób ustrukturyzowany wykonują jedynie z góry określone zadania, siedząc przy swoich biurkach w osobnych pokojach.

Jeśli zatem prowadzisz małą firmę, dobrym rozwiązaniem może być dla ciebie coworking. Obecnie biur oferujących tego typu usługi przybywa nie tylko w Warszawie, lecz także w innych dużych polskich miastach. Przy ich wyborze warto jednak zwrócić uwagę na to, aby dane biuro posiadało salę umożliwiającą odbywanie zamkniętych spotkań, chociażby z klientami.

Poza tym wskazane jest, aby miejsce przeznaczone na wspólną pracę nie było zbiorem małych pokoi, ale przestrzenią urządzoną w stylu open space. Wówczas wzrośnie bowiem prawdopodobieństwo wystąpienia owych _ szczęśliwych przypadków _, wynikających ze spotykania się osób z różnych firm wynajmujących wspólną przestrzeń. Warto także zauważyć, że korzystanie z przestrzeni coworkingowej przestało już być postrzegane jako niezręczne czy wstydliwe.

Natomiast w sytuacji, gdy zależy ci na tym, aby twoja firma dysponowała własnym biurem, staraj się nie przypisywać ludzi do biurek. Co prawda niemożliwe będą wówczas cenne kolizje wynikające z ewentualnych spotkań twoich pracowników z osobami zatrudnionymi w innych firmach, ale wciąż możesz _ pomagać _ kolizjom wewnątrz swojej organizacji. Nie rozsadzaj zatem pracowników po pokojach, a już na pewno nie _ tematycznie _, skupiając w jednym miejscu tylko osoby z danego działu. Gdy każdy będzie siadał tam, gdzie akurat danego dnia chce, _ pokojowe konfiguracje _ będą różne, a tym samym przybędzie także cennych kolizji.

Innowacyjne rozwiązania dla odważnych

W przypadku małych i średnich firm najlepszym rozwiązaniem będzie stworzenie jednego dużego pomieszczenia, które będzie wspólne dla wszystkich zatrudnionych osób, niezależnie od działu. W całej siedzibie firmy powinna znajdować się tylko jedna tego typu przestrzeń, jeśli bowiem utworzymy ich kilka, np. jedną na piętro, znacznie zmniejszymy szanse na wystąpienie przypadkowych interakcji między wszystkimi pracownikami.

Co więcej każdy z nich musi sam chcieć odwiedzać owo miejsce, dlatego w tej roli najlepiej sprawdzi się np. pokój do odpoczynku, pomieszczenie z automatem do kawy czy kantyna. Należy jednak pamiętać, aby jedzenie lub napoje dostępne w takiej wspólnej przestrzeni były darmowe albo przynajmniej bardzo tanie, dzięki czemu faktycznie zachęcimy pracowników do jej odwiedzania. Jeżeli natomiast planujemy wyposażyć to pomieszczenie w stoły, zadbajmy o to, by było ich możliwie jak najmniej i były sporych rozmiarów.

Jeżeli zaliczasz się do odważnych menadżerów, postaraj się także unikać umieszczania obok siebie pracowników z działów zbliżonych tematycznie. Na pierwszy rzut oka takie typowe rozmieszczenie jest bardziej optymalne, ponieważ znacznie skraca czas potrzebny na komunikację, jednak ceną za to jest mała ilość przypadkowych kolizji, jakie mogą powstać między współpracownikami. W przyszłości firmy nie będą opierały swojej przewagi na zamierzchłej definicji słowa _ optymalny _, rozumianego jako _ więcej efektów w krótszym czasie _. Będą raczej rozwijały się w oparciu o innowacyjność, która wymaga właśnie czasu, przypadkowości i pewnej domieszki chaosu.

Jeśli natomiast jesteś bardzo odważny, nie rozmieszczaj działów po pokojach. Mieszanie pracowników różnych działów w odrębnych pokojach jest rozwiązaniem w pewnym sensie skrajnym, jednak wcale nie wykluczonym. W tym przypadku najrozsądniejszym rozwiązaniem wydaje się zatem pójście w ślady Facebooka, a więc znalezienie siedziby z jedną, bardzo dużą przestrzenią i umieszczenie w niej dużej ilości jak najbardziej zróżnicowanych pracowników.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: biznes, wiadomości, strategie firm, wiadmomości, gospodarka, strategie, zarządzanie, najważniejsze, z rynku, czołówki, marketing i zarządzanie, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz