Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Pensje menedżerów w przyszłym roku wzrosną

0
Podziel się:

Wynagrodzenia menedżerów w Polsce nie są tak wysokie jak w Wielkiej Brytanii czy Niemczech, ale przewyższają pensje w Czechach i na Węgrzech.

Pensje menedżerów w przyszłym roku wzrosną

Średnia miesięczna pensja prezesa zarządu dużej spółki wyniosła w 2006 roku ponad 21 tys. zł brutto, a dyrektor generalny zarobił niecałe 15 tys. złotych. Dla porównania, najniższy szczebel menedżerski, czyli kierownik zespołu do dziesięciu osób dostawał około 5 tys. zł, wobec około 3 tys. zł średniej płacy w przedsiębiorstwach. W tym roku ekonomiści spodziewają się wzrostu płac o 5 proc., a dynamika zarobków menedżerów będzie jeszcze wyższa.

"Menedżerów, tak jak polską gospodarkę, czekają dobre lata. Mamy ogromną liczbę firm, z którymi rozmawiamy i rynek pracy staje się rynkiem kandydata, a nie rynkiem pracy. W pewnych obszarach to pracodawcy muszą się pudrować, by wyglądać atrakcyjnie i zdobyć pracownika" - mówi Piotr Wielgomas, partner w firmie doradztwa personalnego Bigram.

W produkcji najwięcej pracy

Kadra kierownicza nie musi myśleć o wyjeździe z kraju, bo rosnąca gospodarka stwarza nowe możliwości rozwoju, a wysoki popyt ma menedżerów sprawia, że łatwiej o wybór miejsca pracy i wyższej płacy połączonej z licznymi bonusami.

Wysoki wzrost gospodarczy sprawia, że praktycznie wszystkie branże się rozwijają. Ale prawdziwy boom widzimy w przemyśle, tam jest najwięcej projektów rozpoczynanych od zera. Specjaliści od rynku pracy wskazują, że w najbliższym czasie pracowników na kierowniczych stanowiskach będą potrzebowały właśnie firmy produkcyjne, ale także m.in. z branży budowlanej, finansowej, logistycznej czy bankowości.

"Kilka lat temu recesja sprawiła, że firmy się nie rozwijały i nie było nowych menedżerów. A teraz brakuje ludzi z doświadczeniem. Stąd poszukiwanie nowych pracowników" - mówi Piotr Andrzejewski z firmy Amrop Hever.

Liczy się nie tylko płaca

Duży popyt na kadrę zarządzającą sprawił, że dodatkowe elementy wynagrodzenia, które kilka lat temu były sporą zachętą do pracy u konkretnego pracodawcy, teraz traktowane są jako standard przypisany zajmowanemu stanowisku.

W przypadku wielu firm samochód do dyspozycji pracownika to już nie bonus, ale tylko środek komunikacji menedżera średniego szczebla z klientem czy oddziałem. Podobnie jest z telefonem służbowym.

Wśród dodatkowych elementów wynagrodzenia są: premie, pakiety medyczne (także dla rodziny), ubezpieczenie na życie czy karta kredytowa. "To są często elementy, które negocjuje się indywidualnie" - mówi Wielgomas.

| ZE STRONY PRAWA |
| --- |
| Zarobki niektórych menedżerów są limitowane. O tym, którzy z nich mają ograniczone wynagrodzenie, decyduje ustawa z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi (Dz.U. nr 26, poz. 306 z późn. zm.) - zwaną ustawą kominową. Wysokość zarobków zależy od tego, kto jest właścicielem przedsiębiorstwa, którym zarządzają. Ustawą określa zasady wynagradzania m.in. zarządzających przedsiębiorstwami państwowymi, jednoosobowych spółek prawa handlowego utworzonych przez skarb państwa lub jednostki samorządu terytorialnego, pracujących w spółkach prawa handlowego, w których udział skarbu państwa przekracza 50 proc. kapitału zakładowego lub 50 proc. liczby akcji, pracowników spółek prawa handlowego, w których udział jednostek samorządu terytorialnego przekracza 50 proc. kapitału zakładowego lub 50 proc. liczby akcji. W tych przedsiębiorstwach maksymalne wynagrodzenie może wynosić sześciokrotność przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez wypłat nagród z
zysku w czwartym kwartale roku poprzedniego, ogłoszonego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. W 2007 roku wynosiło ono 2821,36 złotych. * Zatem najwyższa pensja, jaką może zarobić menedżer wynagradzany na podstawie ustawy kominowej, nie może przekroczyć 16 928,16 złotych.* |

Eksperci podkreślają, że koniecznym składnikiem wynagrodzenia jest premia, która może stanowić nawet kilkadziesiąt procent wynagrodzenia.

"Polskich menedżerów od np. niemieckich odróżnia to, że pracują za podstawowe wynagrodzenie i premię uznaniową na poziomie minimum 20-30 proc. podstawowej pensji. A Niemcy wolą dobrą pensję i 5-8-proc. premię" - mówi Piotr Andrzejewski.

Coraz powszechniejsze stają się też szkolenia i wyjazdy firmowe, nie traktowane jako ekstra dodatek.

"Dziesięć lat temu zachętą był wyjazd do Paryża raz na kwartał do centrali firmy, a teraz często to jest kłopot, bo wiąże się to z oderwaniem od pracy czy rodziny" - dodaje Piotr Wielgomas z Bigramu.

Kariera w kraju i za granicą

Na zachodzie standardem jest, że menedżer jest chroniony przed skutkami swoich błędnych decyzji polisą D&O, czyli odpowiedzialności cywilnej członków zarządu. W Polsce ich rozwój blokują niejasne przepisy podatkowe, które sprawiają, że firma przed zakupem polisy powinna poprosić o oficjalną interpretację właściwy urząd skarbowy. Chodzi o to, żeby przy kontroli nie okazało się, że ubezpieczony menedżer musi zapłacić podatek i odsetki w związku z posiadaniem polisy, której koszt może być potraktowany jako przychód.

Eksperci podkreślają, że obserwowane powszechnie zjawisko emigracji pracowników nie dotyczy kadry kierowniczej, która ma warunki do rozwoju w Polsce. Poza tym za granicą są zdecydowanie wyższe koszty utrzymania, czego często nie jest w stanie zrekompensować wyższa płaca.

"Skala ryzyka dla menedżera jest większa niż dla młodego absolwenta. Poza tym teraz jest tyle propozycji pracy w Polsce, że zdecydowana większość ludzi z doświadczeniem nie myśli o wyjeździe. Jeżeli ktoś ma już żonę i dwójkę dzieci, to ciężko zmieniać otoczenie. Wraz z wiekiem zdecydowanie wyższa płaca nie jest najważniejsza" - mówi Wielgomas.

strategie
zarządzanie
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)