Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
chiny
13.04.2012 19:30

Chiny: Artysta dysydent Ai Weiwei pozwał fiskusa

Protestuje przeciwko grzywnie za uchylanie się od podatków.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Imago Sport and News/East News)

Znany chiński artysta i dysydent Ai Weiwei pozwał do sądów pekiński urząd podatkowy za sposób, w jaki ukarano jego firmę grzywną za uchylanie się od podatków, a jemu samemu odmówiono dostępu do dowodów.

Adwokaci Aia złożyli wczoraj pozew w pekińskiej dzielnicy Chaoyang, a dziś w pekińskim sądzie miejskim.- _ Oskarżenia są bezpodstawne. Oni pogwałcili prawo, nie przestrzegają procedur _ - powiedział 54-letni artysta.

Ai poinformował, że odkąd sprawa grzywny się zaczęła, uniemożliwiono mu skontaktowanie się z głównym księgowym i kierownikiem firmy oraz jej prawnikiem. Spółka Fake Cultural Development (fałszywy rozwój kulturalny), założona przez artystę, jest zarejestrowana na jego żonę.

W końcu marca władze powiadomiły Aia, że rozprawy publicznej w sprawie odwołania się od grzywny nie będzie. Decyzję tę Ai uznał za nie do przyjęcia i kolejny raz powiedział, że cała sprawa ma tło polityczne.

W połowie listopada Ai przelał na konto pekińskiego urzędu finansowego kaucję wysokości 8,45 mln juanów (790 tys. euro). Środki te pochodzą od ok. 30 tys. osób, które wsparły artystę - Zapłacenie kaucji było warunkiem odwołania się od decyzji fiskusa nakazującej firmie zapłacenie ponad 15 mln juanów (1,7 mln euro) zaległych podatków wraz z grzywną. Jednak urząd podatkowy odmawiał przyjęcia funduszy zgromadzonych przez zwolenników artysty. Chińskie media zaczęły wtedy sugerować, że Ai może zostać oskarżony o nielegalne gromadzenie funduszy.

W kwietniu 2011 roku Ai został zatrzymany przez policję i przebywał w areszcie pekińskim do czerwca. Warunkiem zwolnienia było wpłacenie kaucji w wysokości 1 mln dolarów. Sympatycy artysty włączyli się do zbiórki pieniędzy i ostatecznie po wpłaceniu wyznaczonej sumy Ai został zwolniony.

Przetrzymywanie w zamknięciu i późniejsze oskarżenie o unikanie płacenia podatków jest oceniane przez działaczy praw człowieka jako sposób ukarania artysty za krytykę, jakiej nie szczędził władzom chińskim.

Ai wypowiadał się otwarcie na różne tematy - od przyznania w 2010 roku Pokojowej Nagrody Nobla chińskiemu dysydentowi Liu Xiaobo po stosowanie cenzury internetu. Naraził się, nazywając chińskich przywódców _ gangsterami _. Prowadził też kampanię społeczną, która miała zmusić rząd do opublikowania pełnej liczby ofiar trzęsienia ziemi w Syczuanie w 2008 roku.

Po zwolnieniu Aia w czerwcu zeszłego roku władze podały, że trwa dochodzenie przeciwko niemu o niesprecyzowane przestępstwa gospodarcze.

Ai Weiwei, współtwórcą narodowego stadionu w Pekinie, zajmuje się rzeźbą, architekturą, fotografią i filmem, tworzy też instalacje. Jedna z nich, złożona z tornistrów szkolnych, upamiętniała ofiary wśród dzieci w czasie wielkiego trzęsienia ziemi w Syczuanie, a druga poświęcona była ofiarom pożaru wieżowca w Szanghaju w 2010 r. Najnowsza, _ Pestki słonecznika _ z miliona porcelanowych ręcznie malowanych pestek, pokazywana w londyńskiej galerii Modern Tate, biła rekordy frekwencji. Brytyjski magazyn _ Art Review _ uznał Aia za najważniejszego artystę z dziedziny instalacji w 2011 r.

Na podobne tematy czytaj więcej w Money.pl
Ma 10 dni na zapłatę ponad 2 mln dolarów 2,4 miliona dolarów zaległych podatków i grzywien ma zapłacić firma, dla której pracuje słynny artysta i dysydent Ai Weiwei - zażądały władze podatkowe w Pekinie.
Tam miliony robotników nie zapłacą podatku Pekin zwiększy też wydatki na edukację, zdrowie i inne usługi, aby zmniejszyć obciążenie budżetów domowych i poprawić konsumpcję.
Fiskus nas prześwietli w sieci. My też zyskamy Skarbówka inwestuje w informatykę. Obywatele i przedsiębiorcy mają uzyskać nowe sposoby pozyskiwania i wymiany informacji.
Tagi: chiny, ai weiwei, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, lifestyle
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz