Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Kiper piwny to zawód marzeń dla wielu mężczyzn, ale najlepsze w nim są kobiety

Kiper piwny to zawód marzeń dla wielu mężczyzn, ale najlepsze w nim są kobiety

Pokaz degustacji to dla wielu miłośników piwa wielka atrakcja Fot. Kompania Piwowarska
Pokaz degustacji to dla wielu miłośników piwa wielka atrakcja
Dla wszystkich piwoszy kiper, czyli degustator piwny jest zawodem marzeń. Nie każdy jednak się do tego nadaje. W Polsce kurs na zawodowych kiperów piwnych zdali nieliczni. Wielu odpada w przedbiegach - nie każdy ma do tego predyspozycje. Co więcej, wbrew stereotypom, w ocenianiu jakości piwa lepsze są kobiety. To one w dużej części browarów pilnują by piwo smakowało dobrze.

Kiper piwny w białostockim browarze i dwukrotna mistrzyni świata w degustowaniu piwa, Joanna Wasilewska twierdzi, że wiele cech kobiecych pomaga w dobrej ocenie smaku i jakości trunku.

- Pracujemy nieco inaczej. Panowie są bardzo „zerojedynkowi”. Kobiety są jednak dużo bardziej dogłębne - tłumaczy Joanna Wasilewska. Według niej, bycie zdecydowanym i szybka ocena - cechy charakterystyczne dla prawdziwych mężczyzn przy ocenie piwa niekoniecznie są mile widziane. - Mężczyźni często od razu stwierdzają, co jest dobre, a co nie. Kobiety lubią się chwilę dłużej zastanowić. Spróbować po kilka razy. To jest pożądane w tej profesji - wyjaśnia. - To jednak nie znaczy, że nie mamy mężczyzn degustatorów. Oni oczywiście także są - dodaje.

O tym, że w ocenianiu złocistego trunku przewagę mają panie przekonuje także Andrzej Piotrowski, piwowar z ponad 40-letnim stażem, pracujący w poznańskim browarze. Mężczyzna twierdzi, że o piwie mógłby rozmawiać cały dzień. Najlepiej przy piwie. - Kobiety, tu trzeba uchylić czoła, są dużo lepsze w rozpoznawaniu zapachów i smaku. Najlepszym dowodem na to, jest fakt, że w naszym browarze wśród osób, które zdały kurs na degustatorów to one przeważają - wyjaśnia Andrzej Piotrowski.

Są jak urządzenia do pomiarów chemicznych

Kiper piwny
Degustator, który zajmuje się organoleptyczną oceną smaku, wyglądu, zapachu i jakości piwa. Kiperzy muszą wykazywać się szczególną wrażliwością smaku i węchu.
Nie każdy może być kiperem piwnym. Mało tego, odpowiednie predyspozycje mają nieliczni. Dobry degustator musi mieć rozwiniętą wrażliwość na zapachy i umiejętność ich rozpoznawania. - Tutaj zmysły muszą przeplatać się z nabytą wiedzą dotyczącą zapachów. Ktoś może być zdolny sensorycznie, ale jeśli nie umie nazwać swoich odczuć, to nic z tego nie wyniknie - wyjaśnia Joanna Wasilewska. - Dlatego też jesteśmy trochę jak urządzenia do pomiarów chemicznych. Mamy swoje treningi, w czasie których się kalibrujemy. Uczymy się rozpoznawać zapachy. Wąchamy na treningach różne zapachy i zapamiętujemy je, żeby później móc być pewnym, co czujemy. Wtedy uwiarygadniamy swoje odczucia, bo razem z zespołem degustatorów staramy się wypracować własny język, którym operujemy. W czasie sprawdzania próbek to ma kluczowe znaczenie, bo jesteśmy pewni tego co, robimy - tłumaczy.


Joanna Wasilewska. Fot. Kompania Piwowarska
Joanna Wasilewska jako kiper piwny pracuje od ośmiu lat. Wcześniej także pracowała w browarze, jednak na zupełnie innym stanowisku, nie związanym stricte z produkcją. - Został ogłoszony nabór na pozycję sensoryka zajmującego się dbaniem o jakość produktu i koordynację zespołu degustacyjnego - wspomina Wasilewska. - Po testach okazało się, że mam odpowiednie predyspozycje i mogłam przejść odpowiedni kurs.

Kobieta obecnie zajmuje się nie tylko próbowaniem piwa, ale także koordynacją wyników degustacji przez inne osoby. - Odczucia i wnioski wysnute przez panel degustacyjny są w jakiś sposób subiektywne. Moim zadaniem jest także uśrednianie wyników i wyciąganie jak najbardziej obiektywnych wniosków. Wtedy możemy współpracować w odpowiedni sposób z działem technologii i produkcji, by móc w jak najlepszy sposób zadbać o jakość piwa - tłumaczy.

O tym, że kiper piwny musi znać się na produkcji piwa od podszewki najlepiej wie Andrzej Piotrowski, pracujący od kilkudziesięciu lat w poznańskich browarach jako mistrz piwowarstwa. Specjalista, zanim został kiperem przez dwadzieścia lat pracował jako mistrz piwowarstwa. Z kolei by uzyskać ten tytuł musiał przepracować jakiś czas przy każdym etapie produkcji piwa. Początkowo mimo skończonych studiów i tytułu inżyniera pracował fizycznie poznając tajniki warzenia chmielu.

- W latach 90. w browarze założyliśmy tak zwane centrum analiz sensorycznych, w którym byli zatrudnieni ci, którzy mają talent i dar dobrej oceny piwa - wspomina Piotrowski. - Do pracy w tym laboratorium zgłaszali się pracownicy browaru z różnych działów: z produkcji, ze sprzedaży, z biur, którzy przechodzili szkolenia i testy, które trwały ponad rok.

Po rocznym szkoleniu, w czasie którego trzeba było zdać szereg egzaminów z rozpoznawania smaków, można było zostać członkiem panelu degustacyjnego, który oceniał piwa. - Na początku było dwustu kandydatów do tego szkolenia, a skończyło je jedynie dwadzieścia osób - wspomina Piotrowski.

Na drugiej stronie o tym, dlaczego kiperzy są najbardziej zaufanymi pracownikami browaru

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
piwo, alkohol, piwowar, kiper piwny
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
123qwe
83.9.112.* 2015-02-17 22:20
Niestety w koncernach sensorycy nie mają wiele do gadania.Tam piwo robią księgowi. Sensoryk ma jedynie dopilnować aby piwo spełniło normy wyznaczone przez centralę.Wiec jeśli pJoanna faktycznie ma tak dobry smak to takiej pracy trzeba współczuć nie zazdrościć :)
limon153
79.187.158.* 2015-02-16 10:42
to albo mamy bardzo kiepskich kiperów albo nie mają nic do gadania w browarach bo te komercyjne to są siki; pędzone na spirytusie i żółci, czego można posmakować w piwach po promocji np żywca, tyskiego; grupy Carlsberg i Heineken muszą zarabiać. Jeśli tego nie czujecie to nie nadajecie się do tego zawodu :D A piwa w których chmiel jest w różnej postaci np granulowany, koncentratu czy też szyszek też da się odróżnić :D
lklklk
213.158.223.* 2015-02-16 08:51
"poznając tajniki warzenia chmielu" - a c oto niby znaczy?
Zobacz więcej komentarzy (24)