Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Kolejny obraz zrabowany w czasie II wojny wraca do Polski

0
Podziel się:

Do Polski wraca XVIII-wieczna praca Święty Filip chrzci sługę królowej Kandaki. Został namalowany przez uznanego niemieckiego malarza Johanna Conrada Seekatza (1719-1768).

Kolejny obraz zrabowany w czasie II wojny wraca do Polski
(PAP/Tomasz Gzell)

3/4

fot: PAP/Tomasz Gzell

Do Polski wraca XVIII-wieczna praca _ Święty Filip chrzci sługę królowej Kandaki _. W Ministerstwie Kultury szef tego resortu Bogdan Zdrojewski przekaże go dziś w ręce dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie Agnieszki Morawińskiej.

Ten olej na blasze przedstawia charakterystyczny temat z Dziejów Apostolskich. Został namalowany przez uznanego niemieckiego malarza Johanna Conrada Seekatza (1719-1768).

Niespełna tydzień temu, w konsulacie RP w Nowym Jorku, dzieło to zostało przekazane przez stronę amerykańską polskim władzom. Praca pochodziła ze zbiorów Piotra Fiorentiniego - polskiego oficera, urzędnika i kolekcjonera, który swoją kolekcję zapisał Szkole Sztuk Pięknych w Warszawie. Następnie obraz trafił do zbiorów Muzeum Sztuk Pięknych, którego kontynuatorem jest Muzeum Narodowe w Warszawie.

Do wybuchu II wojny światowej obraz nieprzerwanie znajdował się w gmachu Muzeum, gdzie, jak można przypuszczać, pozostał do 1944 roku. Potem ślad po nim zaginął, do czasu gdy w 2006 roku został wystawiony na aukcji w Londynie.

Obraz udało się odzyskać dzięki współpracy rządów Polski i USA.

Ministerstwo Kultury prowadzi ogólnopolską bazę danych strat wojennych, która obecnie obejmuje blisko 63 tysiące pozycji. Poszukuje m.in. prawie 7 tysięcy obrazów polskich twórców w tym: Aleksandra Gierymskiego, Jana Matejki, Jacka Malczewskiego i Stanisława Wyspiańskiego, a także 7, 5 tys. dzieł malarstwa obcego - w tym najcenniejszego wśród utraconych w czasie II wojny światowej _ Portretu młodzieńca _ Rafaela.

W ostatnich latach do Polski powróciło 26 obrazów - między innymi praca Aleksandra Gierymskiego _ Żydówka z pomarańczami _, obrazy Juliana Fałata, Anny Bilińskiej-Bohdanowiczowej i Józefa Brandta.

Czytaj więcej w Money.pl

wiadmomości
kraj
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)