Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Aplikacja pozwala uniknąć polskich lekarzy

0
Podziel się:

W Tajwanie podważają jakość naszych uczelni medycznych.

Aplikacja pozwala uniknąć polskich lekarzy
(Robert Scoble/CC/Flickr)

Wypowiedzi tajwańskiej parlamentarzystki rzuciły cień na lekarzy, którzy swoje wykształcenie zdobyli w Polsce. Na tajwańskich stronach internetowych, przymiotnik _ polski _ pojawia się w nie zawsze pozytywnym kontekście.

Powstała nawet specjalna aplikacja na telefon komórkowy, dzięki której przed udaniem się do najbliższego szpitala można sprawdzić, czy nie pracuje w nim lekarz z polskim dyplomem.

Najpierw w internecie powstała specjalna strona o nazwie _ popo-out _ poświęcona tajwańskim lekarzom, co do których wykształcenia pacjenci mieli wątpliwości. _ Popo _ to nazwa powstała od pierwszego znaku w chińskojęzycznej nazwie Polski.

Tajwańskie ministerstwo zdrowia oświadczyło, że każdy lekarz praktykujący na Tajwanie, który zdobył wykształcenie za granicą musi zdać egzaminy uzupełniające. Resort zdrowia oskarżył także twórców strony o nielegalne rozpowszechnianie danych osobowych lekarzy.

Wszystko przez tajwańską parlamentarzystkę Gao Jia Yu, ktora wypowiadając się dla jednego z portali, poddała w wątpliwość jakość dyplomów medycznych, którymi legitymują się wykonujący swój zawód na Tajwanie lekarze po studiach w Polsce, Birmie i na Filipinach.

W jej opinii tajwańscy studenci wybierają studia medyczne w Polsce tylko dlatego, iż nie mogą dostać się na uczelnie medyczne na Tajwanie bądź w Stanach Zjednoczonych. Od kilku lat duża grupa studentów z Tajwanu kształci się na uczelniach medycznych w Łodzi, Katowicach i Poznaniu.

Czytaj w Money.pl

ciekawostki
wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)