Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
youtube
04.06.2007 10:00

Ekstraklasa SA kontra YouTube

Ekstraklasa SA nie wyklucza pozwania właścicieli serwisu YouTube.

Podziel się
Dodaj komentarz

Ekstraklasa SA nie wyklucza pozwania właścicieli serwisu YouTube, w którym można obejrzeć bramki z Orange Ekstraklasy.

Prawa do transmisji na żywo piłkarskiej ligi ma w Polsce Canal+. Bramki można zobaczyć też w niedzielę wieczorem w TVN24 i TVN. Poza telewizjami prawa do fragmentów meczów mają niektóre portale internetowe, w tym onet.pl - przypomina Dziennik.

Tymczasem już kilkanaście minut po zakończeniu spotkania Legia Warszawa - Zagłebie Lubin, gole można było znaleźć na YouTube. "Zachowanie YouTube jest nieeleganckie, więc nie dziwi mnie groźba procesów sądowych" - powiedział redaktor naczelny Interii Krzysztof Fijołek w rozmowie z Dziennikiem.

"Przecież mamy do czynienia z piractwem" - mówi Andrzej Placzyński, szef firmy SportFive, która sprzedaje polskim telewizjom prawa do pokazywania wydarzeń sportowych. "W Anglii czy Niemczech, gdzie ludzie płacą spore pieniądze za możliwość oglądania meczów, taka sytuacja byłaby niedopuszczalna" - podkreśla.

Google, właściciel YouTube, tłumaczy, że pozwy sądowe są zagrożeniem dla idei legalnej wymiany informacji, a firma współpracuje z wieloma klubami m. in. z Chelsea czy Barceloną - pisze Marek Wawrzynowski w Dzienniku.

Tagi: youtube, ciekawostki, styl, lifestyle
Źródło:
Mediarun
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz