Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Wrak limuzyny Diany warty milion funtów?

Trwają przygotowania do sprzedaży wraku samochodu, w którym równo 10 lat temu zginęła księżna Diana.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Trwają przygotowania do sprzedaży wraku samochodu, w którym równo 10 lat temu zginęła księżna Diana.

Cena może sięgnąć nawet miliona funtów. Zakończyło się brytyjskie śledztwo i jego dotychczasowy właściciel Jean Francois Musa wierzy, że wiele firm połakomi się na taki kąsek. Niestety, nikt nie pomyślał o uczuciach synów zmarłej, Williama i Harry'ego.

Obecnie szczątki limuzyny marki Mercedes znajdują się na parkingu policyjnym w Charlton w południowo-wschodnim Londynie. Trafiły tam po zakończeniu trwającej ponad rok operacji Paget, w ramach której detektywi badali auto. Nie znaleziono dowodów na to, że ktoś przy nim majstrował, wszystkie układy były sprawne. Śledztwo kosztowało 4 miliony funtów.

Ledwo minęły 2 tygodnie od opublikowania ostatecznego raportu, a pan Musa zaczął się ubiegać o pozwolenie na przewiezienie wraku z powrotem do Francji.

Po wypadku, w którym zginęli Diana, Dodi al-Fayed i kierowca samochodu, wrak bardzo szybko usunięto z tunelu pod mostem de l'Alma. Potem przez 8 lat przetrzymywano go we Francji, a dopiero w zeszłym roku przetransportowano do Wielkiej Brytanii.

Jean Francois Musa jest właścicielem paryskiego Etoile Limousines. Wynajął pojazd ojcu Dodiego, Mohamedowi al-Fayedowi.

"To wyjątkowy wrak, jak ten, w którym zginął James Dean. Poinformowaliśmy, że jest wart co najmniej milion funtów. Należy do nas. Najpierw pomyślałem, że powinien zostać ofiarowany Mohamedowi al-Fayedowi, ponieważ zmarł w nim jego syn. Potem zacząłem się zastanawiać, czy nie oddać go do muzeum. Teraz chcę go sprzedać. Powiedziano nam, że wielu ludzi zapłaciłoby za wrak fortunę. Żadna firma nie wysłała do nas zapytania w tej sprawie, ale mówiono mi, ile to może być warte".

Jean-Luc Marchand, prawnik Musy, złożył w Sądzie Apelacyjnym w Paryżu wniosek o zwrócenie szczątków samochodu. Ma on być rozpatrzony w przyszłym miesiącu. Francuz podkreśla, że policja nie chce mu oddać wraku, chociaż nie ma pomysłu, co z nim zrobić po skończeniu śledztwa. "Powinni nam chociaż zwrócić pieniądze, które straciliśmy. A tymczasem trzymają go i nie wypłacili ani grosza. To nie była nasza wina. Wydaje mi się to niesprawiedliwe i chyba nielegalne".

Czternastego grudnia były komisarz Scotland Yardu lord Stevens opublikuje raport podsumowujący 3-letnie dochodzenie. Znajdzie się tam wniosek, że Diana zmarła w wyniku nieszczęśliwego wypadku, a nie wskutek zamachu.

Tagi: księżna diana, ciekawostki, styl, lifestyle
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz