Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
wiadomości
25.08.2009 06:58

Jacksona zabił zastrzyk znieczulający

Koroner zakwalifikował przypadek Jacksona jako zabójstwo.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Gwiazdor muzyki pop Michael Jackson zmarł w rezultacie zastrzyku śmiertelnej dawki propofolu, silnego leku znieczulającego - zakomunikował przedstawiciel koronera (lekarza sądowego) okręgu Los Angeles przedstawiając wyniki sekcji. Koroner zakwalifikował przypadek Jacksona jako zabójstwo.

Poza propofolem Jacksonowi podano też dwa leki uspokajające.

Funkcjonariusz urzędu koronera wypowiadał się anonimowo bowiem oficjalne wyniki ustaleń nie zostały jeszcze opublikowane.

Zdaniem Associated Press, ekspertyza koronera zwiększa prawdopodobieństwo wytoczenia procesu o zabójstwo osobistemu lekarzowi Jacksona, dr Conradowi Murray'owi, przeciwko któremu toczy się już śledztwo prowadzone przez policję w Los Angeles.

Koroner ustalił, że śmiertelna dawka leków została zaaplikowana Jacksonowi na kilka godzin przed jego zgonem 25 czerwca, w wieku 50 lat. Spowodowała ona wstrzymanie akcji serca.

Według ustaleń koronera, Murray wcześniej zeznał policji, że podawał Jacksonowi propofolw ciągu 6 tygodni poprzedzających jego śmierć, usiłując w ten sposób zwalczyć bezsenność, na którą cierpiał gwiazdor. Dodawanie leków uspakajających miało osłabić działanie propofolu.

Wiele pustych opakowań tego leku, zazwyczaj stosowanego jedynie w warunkach szpitalnych, znaleziono w domu Jacksona.

Tagi: wiadomości, gospodarka
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz