Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Policjant i profesor na piwnym szczycie w Białym Domu

0
Podziel się:

Barack Obama próbuje wyjść z twarzą z rasowego konfliktu.

Policjant i profesor na piwnym szczycie w Białym Domu
(jurvetson/CC/Flickr)

Prezydent USA Barack Obama próbuje złagodzić kontrowersje, jakie wywołał w ubiegłym tygodniu. W tym celu zaprasza uczestników konfliktu, w który się wmieszał do Białego Domu...na pogawędkę przy piwie.

Obama nazwał _ głupim _ zachowanie białego policjanta, który aresztował wybitnego czarnoskórego profesora na progu jego własnego domu._ Piwny szczyt _ ma załagodzić ten konflikt. Zaplanowano go na czwartek. Jeśli pogoda dopisze, odbędzie się on przy stole piknikowym w ogrodzie za Gabinetem Owalnym.

Dwa tygodnie temu sierżant James Crowley został wezwany na przedmieścia Cambridge w stanie Massachusetts, gdzie jedna z mieszkanek zauważyła dwóch mężczyzn najprawdopodobniej włamujących się do domu. W rzeczywistości był to 58-letni prof. Henry Louis Gates, prominentny afrykanista i jeden z najbardziej znanych wykładowców uniwersytetu Harvarda, który wraz z taksówkarzem usiłował sforsować zablokowane drzwi do swojego mieszkania.

Dokładny przebieg incydentu nie jest znany. Z doniesień amerykańskich mediów wynika, że Gates awanturował się i wytykał policjantowi rasizm, za co zatrzymany został pod zarzutem _ zakłócania porządku publicznego _. Policja wycofała jednak zarzuty i następnego dnia profesor został zwolniony z aresztu.

Odnosząc się do tego wydarzenia, prezydent Barack Obama ocenił, że Crowley _ postąpił głupio _ aresztując człowieka, który udowodnił już, że jest we własnym domu. Wyciągnął także z incydentu wniosek, że kwestia rasy ma nadal bardzo duże znaczenie w amerykańskim społeczeństwie.

Ta wypowiedź Obamy wywowłała w USA spore zamieszanie. Przede wszystkim, pierwszy czarnoskóry prezydent w historii USA stronił dotychczas od angażowania się w spory na tle rasowym. Po drugie, policja uznała, że prezydent swoimi słowami naraził funkcjonariuszy na niebezpieczeństwo.

Obama przyznał później, że powinien był ostrożniej dobierać słowa lub w ogóle nie zabierać w tej sprawie głosu. Aby więc zażegnać nieporozumienia, zaprosił Gatesa i Crowleya na koncyliacyjne piwo.

Jak podał Białym Dom, każdy z uczestników spotkania będzie się raczył swoim ulubionym piwem. W przypadku Obamy jest to typowy amerykański _ Bud Light _, Gates wybrał jamajskie piwo _ Red Stripe _, a Crowley _ Blue Moon _ kanadyjsko-amerykańskiego koncernu piwowarskiego Molson Coors.

Raport Money.pl
*Analityk Money.pl ocenia plany Obamy * Był człowiekiem znikąd. Jest PR-ową bombą o ogromnej mocy rażenia. Będzie prezydentem, za którego kadencji zdecydują się losy zachodniej cywilizacji. Czytaj w Money.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)