Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
blair
04.04.2010 07:10

Tony Blair to uciążliwy sąsiad

Mieszkańcy narzekają na hałas helikopterów i obecność uzbrojonej policji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(ec.europa.eu)

Sąsiedztwo byłego premiera Wielkiej Brytanii Tony'ego Blaira bardzo daje się we znaki mieszkańcom małej, malowniczej wsi Wotton Underwood w hrabstwie Buckinghamshire.

Od czasu, gdy w maju 2008 r. Tony Blair i jego żona Cherie kupili tam XVII-wieczną wiejską posiadłość (South Pavilion), należącą uprzednio do znanego szekspirowskiego aktora Sir Johna Gielguda, życie mieszkańców zmieniło się nie do poznania.

Niektórzy narzekają na hałas helikopterów i obecność uzbrojonej policji. We wsi, którą uznano za teren zagrożony atakiem terrorystycznym, zgodnie z ustawą antyterrorystyczną policja może legitymować mieszkańców i zakazać im fotografowania.

Inną bolączką codziennego życia są prace budowlane w posiadłości Blairów, którzy stawiają domek dla gości.

Jedna rodzina uznała, iż ma dość niedogodności i wyprowadziła się. Inni skarżą się, że zmiany mają zły wpływ na dzieci. Jednemu z mieszkańców omyłkowo podłączono do faksu linię telefoniczną Blaira.

_ - To bardzo egoistyczne ze strony Blairów sądzić, że mogą mieć rezydencję w tak małej wsi. Gdzie tu pomieścić tylu policjantów? _ - cytuje _ Daily Telegraph _ jednego z mieszkańców.

_ - Ludzie wyprowadzili się z powodu niedogodności wywoływanych przez przyjazd policji o szóstej rano. Rodzice są przerażeni widząc we wsi uzbrojonych policjantów i ich własnych małych chłopców strzelających z palców _ - narzeka sąsiad Blaira.

Były premier, który ustąpił z funkcji w czerwcu 2007 r., korzysta z całodobowej ochrony policyjnej. Za jego bezpieczeństwo odpowiada 20 policjantów, co brytyjskiego podatnika kosztuje 20 mln funtów rocznie. Przedstawiciel Blaira twierdzi, iż ma on świetne stosunki z sąsiadami.

Tagi: blair, styl, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, highlife, lifestyle
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz