Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
masaż
20.07.2010 14:25

W słowackim ministerstwie urzędnicy mieli masażystkę

Jej usługi dla swoich pracowników wykupiła minister sprawiedliwości.

Podziel się
Dodaj komentarz
(iandanielbrown/CC/Flickr)

Lukratywną pracę znalazła masażystka, którą zatrudniła w swym resorcie była słowacka minister sprawiedliwości Viera Petrikova. Kobieta, która prowadziła salon masażu w budynku ministerstwa, przez niecały rok zarobiła blisko 14 tys. euro.

O sprawie poinformowały władze Słowacji, publikując rachunki za usługi specjalistki.

Jak podał na swych stronach internetowych dziennik _ Sme _, resort zatrudnił masażystkę w lipcu 2009 roku i płacił kobiecie, która sama zaproponowała swoje usługi, z funduszu socjalnego.

Z salonu korzystali urzędnicy ministerstwa, ale chwile relaksu musieli potem odpracować w ramach nadgodzin. Według cytowanej przez _ Sme _ masażystki sama minister Petrikova zjawiała się u niej nawet po dwa razy w tygodniu.

Koszt jednego masażu wynosił osiem euro, a masażystka - zgodnie z fakturami - wykonała ich w sumie 1700.

Petrikova podkreśla, że umowa była bardzo korzystna. _ - Nie stworzyliśmy żadnego salonu masażu _ - mówiła. Swoje wizyty tłumaczyła bólami pleców.

Była pani minister pracuje obecnie w słowackim Sądzie Najwyższym. Masażystka przyznała się, że swą nową ofertę złożyła i tej instytucji, ale nie było tam zainteresowania jej usługami.

Tymczasem resort sprawiedliwościpod nowym kierownictwem poinformował, że z masażów zrezygnował.

To nie pierwsza historia w Bratysławie o nadużyciach finansów publicznych. Na początku czerwca wyszło na jaw, że eks-premier Robert Fico z rezerw państwowych opłacał modelce Evie Martinkovej fryzjera i manikiurzystkę.

ZOBACZ TAKŻE:

Tagi: masaż, słowacja, ministerstwo, urzędnicy, masażystka, styl, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, highlife, lifestyle
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz