Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Internet na Białorusi pod ścisłą kontrolą władz

0
Podziel się

Dostawcy usług internetowych będą musieli prowadzić identyfikację internautów.

Internet na Białorusi pod ścisłą kontrolą władz
(danhodgett/CC/Flickr)
bEifxORN

Prezydencki dekret nr 60 przewiduje, że wszystkie podmioty prawne prowadzące działalność za pomocą internetu będą musiały zostać zarejestrowane, podobnie jak i białoruskie strony www.

Oficjalnie dekret ma na celu walkę z treściami pornograficznymi i ekstremistycznymi w sieci, ale białoruska opozycja obawia się, że władze wykorzystają nowe przepisy do prześladowania niezależnych stron internetowych.

Jak informuje telewizja Biełsat, białoruscy dostawcy usług internetowych będą musieli prowadzić identyfikację internautów i dostarczanych im usług. W przypadku kawiarenek internetowych będzie to oznaczać konieczność przedstawienia dokumentu, żeby móc skorzystać z podłączonego do sieci komputera.

bEifxORP

Zdaniem Marka Bernsztaina, białoruskiego eksperta ds. internetu, istnieje wiele sposobów, żeby obejść konieczność ujawniania swojej tożsamości podczas korzystania z sieci. _ - Dekret nr 60 tak naprawdę będzie stwarzał największe problemy dla providerów (dostawców usług internetowych) i zwykłych internautów, a nie zaszkodzi przestępcom _ - powiedział w rozmowie z Biełsatem.

Dla potrzeb egzekwowania nowego prawa powołano przy administracji prezydenta Centrum Analityczno-Operacyjne, które będzie miało niektóre uprawnienia służb specjalnych, np. do zbierania informacji o użytkownikach sieci.

Na podstawie dekretu użytkownicy będą mieli prawo zwrócenia się do swoich providerów z prośbą o zablokowanie stron internetowych, do których nie chcą mieć dostępu. Zdaniem przedstawicieli Centrum, cytowanych przez gazetę _ Jeżedniewnik _, nie planuje się wprowadzenia możliwości odgórnego blokowania wybranych stron.

Oficjalnie dekret ma więc na celu ograniczenie w sieci treści pornograficznych i ekstremistycznych, a także kontrolę użytkowników pod kątem rozprzestrzeniania treści zakazanych. Jednak wielu opozycjonistów i ekspertów dowodzi, że wprowadzenie nowego prawa ma związek ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.

bEifxORV

Zdaniem Aleksandra Starykiewicza, redaktora naczelnego niezależnego portalu informacyjnego _ Salidarnost _, dla większości stron www nic się nie zmieni, bo władza będzie stosować represje wybiórczo. Za jakiś czas _ przy użyciu nowych przepisów rozpocznie nękanie niezależnych stron internetowych _ - prognozuje Starykiewicz w rozmowie z Biełsatem

Białoruskie władze od dawna prowadzą walkę z niezależnym stronami informacyjnymi. W czwartek na przesłuchanie do prokuratury została wezwana Natalia Radzima, dziennikarka opozycyjnego portalu Karta-97 (Charter97.org), znana z krytycznych wobec władz artykułów. Rodzima poinformowała, że prokuratura wszczęła sprawę karną za publikację nieprawdziwych informacji na portalu. Chodziło o komentarze czytelników zamieszczone pod jednym z jej artykułów. - _ To już druga sprawa przeciwko mnie i czwarte przesłuchanie w tym roku. Skonfiskowano mi komputer i raz zostałam pobita przez pracowników milicji _ - powiedziała Radzima w rozmowie z Biełsatem

Jej zdaniem dekret o kontroli internetu wprowadzono w związku z wyborami. _ - Władze będą teraz atakować nasz portal, bo w wyborach kandydować będzie jego założyciel Andrej Sannikau. Białoruś pod względem kontroli internetu idzie drogą Chin i Birmy _ - dodała.

ZOBACZ TAKŻE:

bEifxOSq
wiadomości
styl
wiadmomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)