Notowania

internet
01.07.2010 18:12

Internet na Białorusi pod ścisłą kontrolą władz

Dostawcy usług internetowych będą musieli prowadzić identyfikację internautów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(danhodgett/CC/Flickr)

Prezydencki dekret nr 60 przewiduje, że wszystkie podmioty prawne prowadzące działalność za pomocą internetu będą musiały zostać zarejestrowane, podobnie jak i białoruskie strony www.

Oficjalnie dekret ma na celu walkę z treściami pornograficznymi i ekstremistycznymi w sieci, ale białoruska opozycja obawia się, że władze wykorzystają nowe przepisy do prześladowania niezależnych stron internetowych.

Jak informuje telewizja Biełsat, białoruscy dostawcy usług internetowych będą musieli prowadzić identyfikację internautów i dostarczanych im usług. W przypadku kawiarenek internetowych będzie to oznaczać konieczność przedstawienia dokumentu, żeby móc skorzystać z podłączonego do sieci komputera.

Zdaniem Marka Bernsztaina, białoruskiego eksperta ds. internetu, istnieje wiele sposobów, żeby obejść konieczność ujawniania swojej tożsamości podczas korzystania z sieci. _ - Dekret nr 60 tak naprawdę będzie stwarzał największe problemy dla providerów (dostawców usług internetowych) i zwykłych internautów, a nie zaszkodzi przestępcom _ - powiedział w rozmowie z Biełsatem.

Dla potrzeb egzekwowania nowego prawa powołano przy administracji prezydenta Centrum Analityczno-Operacyjne, które będzie miało niektóre uprawnienia służb specjalnych, np. do zbierania informacji o użytkownikach sieci.

Na podstawie dekretu użytkownicy będą mieli prawo zwrócenia się do swoich providerów z prośbą o zablokowanie stron internetowych, do których nie chcą mieć dostępu. Zdaniem przedstawicieli Centrum, cytowanych przez gazetę _ Jeżedniewnik _, nie planuje się wprowadzenia możliwości odgórnego blokowania wybranych stron.

Oficjalnie dekret ma więc na celu ograniczenie w sieci treści pornograficznych i ekstremistycznych, a także kontrolę użytkowników pod kątem rozprzestrzeniania treści zakazanych. Jednak wielu opozycjonistów i ekspertów dowodzi, że wprowadzenie nowego prawa ma związek ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi.

Zdaniem Aleksandra Starykiewicza, redaktora naczelnego niezależnego portalu informacyjnego _ Salidarnost _, dla większości stron www nic się nie zmieni, bo władza będzie stosować represje wybiórczo. Za jakiś czas _ przy użyciu nowych przepisów rozpocznie nękanie niezależnych stron internetowych _ - prognozuje Starykiewicz w rozmowie z Biełsatem

Białoruskie władze od dawna prowadzą walkę z niezależnym stronami informacyjnymi. W czwartek na przesłuchanie do prokuratury została wezwana Natalia Radzima, dziennikarka opozycyjnego portalu Karta-97 (Charter97.org), znana z krytycznych wobec władz artykułów. Rodzima poinformowała, że prokuratura wszczęła sprawę karną za publikację nieprawdziwych informacji na portalu. Chodziło o komentarze czytelników zamieszczone pod jednym z jej artykułów. - _ To już druga sprawa przeciwko mnie i czwarte przesłuchanie w tym roku. Skonfiskowano mi komputer i raz zostałam pobita przez pracowników milicji _ - powiedziała Radzima w rozmowie z Biełsatem

Jej zdaniem dekret o kontroli internetu wprowadzono w związku z wyborami. _ - Władze będą teraz atakować nasz portal, bo w wyborach kandydować będzie jego założyciel Andrej Sannikau. Białoruś pod względem kontroli internetu idzie drogą Chin i Birmy _ - dodała.

ZOBACZ TAKŻE:

* [ Europa walczy z piratami w sieci ]( http://manager.money.pl/strategie/emarketing/artykul/europa;walczy;z;piratami;w;sieci,86,0,575830.html )
* [ Rząd znów bierze się za kontrole sieci ]( http://www.money.pl/gospodarka/ngospodarka/ebiznes/artykul/rzad;znow;bierze;sie;za;kontrole;sieci,146,0,578194.html )
* [ Wiadomości z kraju i ze świata na Twojej stronie internetowej ]( http://www.money.pl/webmaster/do_pobrania/artykuly/ )
Tagi: internet, wiadomości, styl, wiadmomości, gospodarka, e-biznes, media, lifestyle
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz