Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
REM: Media wypaczają sens zdarzeń

REM: Media wypaczają sens zdarzeń

Fot. Money.pl/Tomasz Brankiewicz

Wypaczanie przez media sensu zdarzeń jest szkodliwe dla debaty publicznej - podkreśla Rada Etyki Mediów w oświadczeniu.

Rada przypomniała kolejny raz, że korzystanie z przecieków, podsłuchów, pogłosek jest usprawiedliwione tylko wtedy, gdy naprawdę istotnych wiadomości nie można uzyskać inaczej. Wykorzystane w ten sposób informacje wymagają dalszej weryfikacji - przypomina rada.

Jako przykłady takiego wypaczania sensu zdarzeń w medialnych przekazach REM wymienia "uzyskane z niepewnych źródeł wiadomości o rzekomej współpracy posła PIS Pawła Kowala z WSI, bez wskazania istotnej różnicy między tą służbą suwerennej RP (niezależnie, jak kto ocenia WSI), a aparatem bezpieczeństwa PRL".

Inny przykład, to przytoczone z przecieku rozmowy doktora Mirosława G. z kolegami-lekarzami, mające świadczyć o popełnieniu przez niego błędu lekarskiego. "Czytelnik nie dowiaduje się od autora tekstu, czy rozmawiano po stwierdzeniu śmierci mózgowej pacjenta, co jest przyjętym kryterium ustania życia, a w tym przypadku rozstrzygałoby o zaistnieniu lub niezaistnieniu błędu" - napomina Rada.

Trzecia opisywana przez Radę sprawa, to "roztrząsana - wielokrotnie i długo - treść blogu posła Palikota o problemach zdrowotnych prezydenta". Rada zauważa, że takie zainteresowanie "z pożałowania godnego incydentu czyni sprawę ważną, zdaniem dziennikarzy, dla opinii publicznej".

Mediom - zdaniem Rady - zależy na sensacji i epatowaniu ekskluzywnymi informacjami, a nie na dobru odbiorcy. Media deformują obraz świata, zamiast wskazywać podstawowe zjawiska w nim zachodzące i właściwe ich proporcje" - stwierdza rada w oświadczeniu.

ZOBACZ TAKŻE:

REM: dziennikarze źle relacjonują tzw. seksaferę

Największe grzechy polskich mediów według Rady Etyki Mediów

media, rada etyki mediów, dziennikarze, rem
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
2008-01-19 19:34 Tysiącznik na forum
Napomnienie Rady Etyki Mediów dobrze ze sie ukazało, pokazuje że to srodowisko jest ważne i może wile złego uczynić obywatelom, wykorzystując ostrze dziennikarskiej krytyki aby niszczyć. Obywatele nie są aniołami, siedzą równiez w więzieniach za przekręty, wsrod dziennikarzy też są zgnile owoce, ale one nie siedzą, dlaczego środowisko broni zgniłe owoce. Wielokrotnie pisałem ze nie lubię dziennnikarzy za brak obiektywizmu i celowe zaniechania, bo w pogoni za niusami potrafia piekło sprowadzić na ziemie. System podatkowy jest sprzyjający dla tuzów dziennikarstwa, moga zarabiać duże pieniądze, podpisując setki umów o dzielo bez obawy płacenia VAT, co czyni ich zarobki nie przejrzystymi. Podejrzewam, że tematy sa wymyslane, podrzucane sobie nawzajem jak kukułcze jako, aby bylo więcej kasy przy minimalnaych nakładach na stworzenie dziela dziennikarskiego. Nikt tego nie kontroluje, dlatego dziennikarze są bezkarni, bo ich mocodawcy maja dla nich otwarty strumień pieniędzy ale tylko na wybrane cele polityczne. Każdy to widzi, szkoda że w czasie wyborow wszyscy traca pamięć i głosuja jak owce pedzone przez dziennikarzy ku własnej przepaści.