Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
tenis
22.02.2006 09:54

Dlaczego tenis?

Czy zamiłowanie do tego sportu jest wrodzone? Kiedy i dlaczego znani tenisiści decydują się na karierę sportową? Im samym oddajemy dziś głos.

Podziel się
Dodaj komentarz

Roger FEDERER
- To trudno wytłumaczyć. Lubię w tenisie to, że jeden człowiek stoi naprzeciwko drugiego. Na kort przyprowadzili mnie rodzice, którzy także grali.

Wayne FERREIRA
- To jest coś, co zawsze chciałem robić. Kocham rywalizację. Czy znacie wiele innych zawodów, w których można robić właśnie to, co się kocha? Miałem sześć lat, kiedy ze starszym bratem zacząłem chodzić na korty. Nienawidziłem szkoły i robiłem wszystko, by wyrwać się z niej jak najdalej.

Juan Carlos FERRERO
- Bo wszystko zależy ode mnie samego. Chciałem tego od dziecka, a teraz to już część mojego świata. Tenis może dać dużo szczęścia.

Jan Michael GAMBILL
- Jak w kazdym sporcie indywidualnym, człowiek zdany jest tylko na siebie, nikt mu nie może pomóc. No i jest to sport dla ludzi myślących. Nie wystarczy przebijać piłki, trzeba jeszcze wiedzieć, jak pokonać rywala.

Sebastien GROSJEAN
- Nie lubię gier zespołowych. Kiedy miałem 5 lat, Yannick Noah wygrał Roland Garros. Od tamtej pory chciałem zostać tenisistą i powtórzyć taki wyczyn.

Lleyton HEWITT
- Bo tylko dwóch ludzi dzieli między sobą zainteresowanie publiczności. Kocham smak adrenaliny. Mój ojciec, wujek i dziadek grali zawodowo w futbol australijski. Miałem 13-14 lat, kiedy musiał wybierać między futbolem a tenisem. Pojechałem do Europy na pół roku, wygrałem trzy z czterech kolejnych turniejów, w których wziąłem udział i tak zostałem na korcie.

Gustavo KUERTEN
- Bo mogę dużo podróżować i poznawać różnych ludzi.

Andrei PAVEL
- Miałem 16 lat, kiedy wyjechałem z Rumunii bez rodziców. Byli smutni, ale uszanowali moją decyzję. W Rumunii nie było pieniędzy na tenis, a sponsor znalazł się w Niemczech. W szkole byłem zdolnym matematykiem. Nauczyciele chcieli, by się temu poświęcił. A ojciec zachował spokój i pozwolił mi wybrać tenis. Najbardziej pociąga mnie w nim to, że trzeba być mocnym i fizycznie, i psychicznie.

Greg RUSEDSKI
- Bo to pojedynek człowieka z innym człowiekiem. Na koniec dnia nie możesz nikogo winić, tylko siebie. Czy przegrałeś, czy wygrałeś - to jest tylko twoje. A tylko zwycięzca bierze wszystko.

Marat SAFIN
- Nawet nie brałem pod uwagę, że mógłbym być kim innym niż tenisistą.

*Sjeng SCHALKEN *
- Mam obsesję na punkcie piłki. Kocham, kiedy odbija się od kortu i leci w moją stronę. Mam to, odkąd pamiętam. Żartuję, że jeszcze nie umiałem chodzić, a już chciałem być tenisistą.

Tagi: tenis, sport, styl, Sport i podróże, lifestyle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz