Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
golf
06.02.2006 09:44

Dziwne w golfie przypadki

Golf jest pełen niespodzianek, zwłaszcza gdy gasną światła jupiterów i milkną oklaski fanów. Poniżej kilka momentów, które zarejestrowali dziennikarze, a które nie dotyczą bezpośrednio gry turniejowej wielkich gwiazd, choć są one ich bohaterami.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Golf jest pełen niespodzianek, zwłaszcza gdy gasną światła jupiterów i milkną oklaski fanów. Poniżej kilka momentów, które zarejestrowali dziennikarze, a które nie dotyczą bezpośrednio gry turniejowej wielkich gwiazd, choć są one ich bohaterami. *

Nie jest nadzwyczajne i rzadkie wśród golfistów, że pomagają sobie wzajemnie np.: poradami i wskazówkami odnośnie gry. Michael Campbell grał razem z Vijay'em Singh'em w Pinehurst, w tygodniu, w którym rozgrywał się US Open. Doszli do 15-ego dołka i Campbell otrzymał na nim wskazówkę trzykrotnego zwycięzcy major championship, jak zagrać z bunkra, na który może natrafić w tym miejscu.

Ostatniego dnia turnieju Campbell miał już dwu-uderzeniową przewagę kiedy jego piłeczka poszybowała właśnie na bunkier dołka 15-tego. Skorzystał z rady Singh'a i wydostał się z pułapki, dzięki czemu zdobył swój pierwszy tytuł w major. Dopiero na British Open zdołał podziękować Singh'owi za te cenną wskazówkę.

Relacje między Tigerem Woodsem a Sergio Garcia są delikatnie mówiąc szorstkie i 25-letni Hiszpan nie boi się zrobić na złość Woodsowi. Najbardziej widoczne było to na The Players Championshp.

Jedna z zasad turniejowych mówiła, że runda treningowa powinna rozpocząć się nie wcześniej niż o 8.30. rano. Garcia jakoś wpisał się przed pierwszego Woodsa i Retiefa Goosena, którzy musieli czekać na każdym dołku aż ten pierwszy zagra piłkę, przez co Woods spóźnił się na planowane śniadanie.

Przesądy mogą być niebezpieczne w grze w golfa. Przekonał się o tym Adam Scott. Na Sony Open zapowiedział, że przez następny miesiąc nie będzie grał na PGA Tour, gdyż zaczyna się okres deszczowy i chce go ominąć.

Podczas jego nieobecności na Tour wszystkie turnieje odbywały się pod pięknym słońcem i nie spadła kropla deszczu. Scott wrócił do gry na Nissan Open, na którym rozegrano tylko 36 dołków, właśnie z powodu ulewnego deszczu. Choć wygrał wówczas ten turniej w playoff, PGA Tour nie liczyła tego jako oficjalne zwycięstwo ponieważ turniej trwał tak krótko.

Ciekawostką jest, że 6 z kolejnych ośmiu turniejów były opóźnione przez deszcz, a Scott grał w 5-u z nich. Jego prognozy nie były zatem zbyt precyzyjne...

Tagi: golf, sport, styl, Sport i podróże, lifestyle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz