Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
sport
13.03.2006 15:50

Windsurfing, czyli manager na fali...

Kto chciałby być tego lata na fali, już powinien zacząć przygotowania do zbliżającego się sezonu. Gdzie i kiedy "wiatr w oczy" jest korzystny?

Podziel się
Dodaj komentarz

*Kto chciałby być tego lata na fali, już powinien zacząć przygotowania do zbliżającego się sezonu. Gdzie i kiedy "wiatr w oczy" jest korzystny? *

Mowa oczywiście o niezwykle popularnym sporcie wodnym - windsurfingu. Jak to działa? Przyczyny, dla których żagiel ciągnie "pod wiatr", stanowią zawsze dla nie-żeglarzy tajemnicę. Ponieważ w gruncie rzeczy nie ma w tym nic trudnego, postaramy się to w kilku słowach wyjaśnić.

Wiatr pozorny, opływający żagiel wytwarza podciśnienie na jego stronie zawietrznej oraz nadciśnienie na stronie nawietrznej. W dowolnym miejscu żagla, na każdym centymetrze jego powierzchni, te wartości podciśnień i nadcisnień dodają się do siebie tworząc wektor cząstkowy ciśnienia aerodynamicznego. Geometryczna suma wektorów cząstkowych, zebranych z całej powierzchni żagla, jest wektor wypadkowy, opisujący wypadkową siłę aerodynamiczną (A), która jest przyłożona w punkcie żagla, zwanym środkiem parcia sił aerodynamicznych. Tradycyjnie ten punkt na żaglu jest nazywany środkiem ożaglowania (SOŻ).

Siła aerodynamiczna może być według uproszczonego schematu, rozłożoną na dwie składowe: rzutowana na kierunek kursu siłę (C), ciągnocą deskę do przodu, i prostopadłą do kursu siłę (P), przechylającą pędnik i żeglarza.

Zauważmy przy tym, ze istnieje jeszcze jeden charakterystyczny punkty zwany środkiem bocznego oporu (SBO). Deska nasza będzie zrównoważoną na każdym kursie, czyli będzie płynąć bez zmiany kierunku tylko wówczas, gdy suma działających na nią momentów ostrzących będzie równą sumie momentów odpadających.

Z powyższej definicji jasno wynika wniosek, że jakiekolwiek zakłócenie stanu równowagi momentów naruszy również warunek, statecznosci kierunkowej windsurfera, co spowoduje jego przesterowanie, czyli zmianę kierunku odbywająca się w sposób ciągły i trwającą do chwili ustalenia się na nowo stanu równowagi momentów.

Jak zacząć surfować (off-line)?
To pytanie dręczy pewnie wielu z was dlatego postanowiłem podjąć ten temat i pomóc wam postawić te pierwsze kilka kroków. Oczywiście nie sposób wyjaśnić tutaj wszystkiego, bo trzeba by chyba napisać powieść, ale przynajmniej postaram się rozjaśnić wam rzeczy, które na starcie są najważniejsze.

Fundamentalną sprawą jest oczywiście zakup deski i już tutaj rodzi się kolejne pytanie: jaka deska będzie odpowiednia dla każdego? Nie mogę udzielić tutaj jednoznacznej odpowiedzi, gdyż przy doborze deski musimy kierować się pewnymi kryteriami, takimi jak: masa ciała, wzrost, to gdzie i jak często będziemy żeglować oraz chyba najważniejszy czynnik "mamona". Jeśli tylko macie to ostatnie, z resztą - gwarantuję - większego problemu nie będzie, gdyż przy obecnym, zróżnicowanym asortymencie desek i żagli każdy na pewno znajdzie coś dla siebie.

Można by tutaj charakteryzować cały niezbędny osprzęt, jednak w moim odczuciu nie ma to większego sensu, gdyż zapewne najlepiej zrobią to sami handlowcy, kiedy tylko pójdziecie do sklepu i dacie im szansę do wykazania się (no bo to przecież w ich dobrze pojmowanym interesie leży zaspokojenie potrzeb konsumenta).

Obok kupna deski istnieje również alternatywna możliwość, a mianowicie skorzystanie z oferty jakiegoś biura szkoleniowego. Jeżeli właśnie tak zamierzacie zrobić, to nie macie większych powodów do zmartwień, bo nieomal cały sprzęt będziecie mieli zapewniony, a to co będziecie musieli dokupić leży bardziej w kwestii gustu niż odpowiedniego doboru.

Skoro problem deski mamy już rozwiązany, przejdźmy zatem do kolejnego etapu, którym jest odpowiednie złożenie sprzętu. W tym celu wykonujemy czynność zwaną taklowaniem. Pamiętajcie przy tym, że czas poświęcony właśnie na to nigdy nie jest czasem straconym, na dowód tego podam wam przykład: jeżeli wasz żagiel będzie zbyt lużny, wytworzy się tak duża siła motoryczna, że trudno wam będzie utrzymać pędnik (tak na marginesie pędnik to: żagiel, bom i maszt) i odwrotnie, kiedy żagiel będzie zbyt spięty powstanie zbyt mała siła i również bardzo trudno będzie nim operować. Gdzieś między tymi dwoma skrajnościami znajduje sie przysłowiowy "złoty środek", który wy musicie odnależć.

Poniżej kilka rzeczy, na które należy zwracać szczególnie baczną uwagę przy poprawnym taklowaniu:
- żagiel najlepiej jest składać na trawie gdyż asfalt może łatwo go uszkodzić a piasek może utrudnić połączenie elementów
- pamiętajcie, aby podczas taklowania być zawsze tyłem do wiatru
- sprawdź dokładnie gdzie mocujesz bom, gdyż jego wysokośc ma istotny wpływ na twoją pozycję podczas żeglowania (powinien on być zamocowany mniej więcej na wysokości ramion)
- pamiętaj, że bom nie może być zbyt długi, gdyż na pewno utrudni to operowanie pędnikiem
- po wybraniu rogu halsowego nie może być mowy o żadnych poziomych fałdach na żaglu
- po napięciu żagla zabezpiecz końce linek przed splątaniem. Należy to zrobić tak, aby w razie potrzeby można było łatwo poluzować trymlinkę.
- staraj się, aby między stopę masztu, a przegub nie dostał się piasek
- sprawdź, czy listwy usztywniające żagiel są dobrze włożone (nie może być fałd)

Zanim jednak na dobre zaczniemy pływać musimy jeszcze założyć pędnik. W tym celu najlepiej wybrać miejsce w którym woda sięga do kolan, aby móc opuścić płetwę mieczową. Następnie mocujemy stopę masztu w szynie masztowej, no i hop na deskę!

Żeglowanie rozpoczynamy z pozycji startowej, dlatego należy stanąć na środku deski ze stopami rozsawionymi na szerokość bioder i oczywiście unieść pędnik z wody. Pamiętaj, aby ramiona mieć wyprostowane i wykorzystać siłę swoich nóg (ugiętych mniej więcej do 1/4 przysiadu). UWAGA! Nie podnoś pędnika z wody gdy wiatr nie wieje ci w plecy. Kiedy już stoisz na desce możesz swobodnie nią obracać pochylając pędnik odpowiednio w stronę rufy (deska odwróci się dziobem w stronę wiatru) lub w stronę dziobu (deska obróci się rufą do wiatru). Powodzenia!

Najlepiej jest pływać w miejscu, gdzie wiatr wieje wzdłuż lub pod kątem do brzegu, gdyż w takich warunkach najłatwiej jest odpłynąć od brzegu, a później do niego wrócić.

Pływać na desce można w zasadzie wszędzie, gdzie jest tylko trochę w miarę czystej wody i wieje wiatr. Największy problem zawsze jest z tym drugim. Wiatr nie zawsze wieje tak mocno i równo, jak byśmy tego chcieli.

Najlepsze miejsca windsurfingowe to:

POLSKA

  • dobrym miejscem dla amatorów i początkujących jest Zatoka Pucka z płaską falą i z przyjaźnie nastawionymi licznymi szkółkami.
  • bardziej zawansowani preferują Bałtyk w okolicach Łeby.

EUROPA

  • Wyspy Kanaryjskie
  • alpejskie jezioro w Wloszech Garda
  • wybrzeża Francji - szczególnie południowe
  • wybrzeża morza Północnego: Dania, Bretania, Niemcy

ŚWIAT

  • California
  • Hawaje
  • Australia
  • Republika Południowej Afryki
Tagi: sport, sporty ekstremalne, czas wolny, styl, Sport i podróże, lifestyle
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz