Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jacek Bereźnicki
|

Autosan i feralny przetarg dla wojska. Według prokuratury dyrektor nie współpracował z konkurencją

5
Podziel się:

Prowadząca śledztwo prokurator wykluczyła hipotezę, że były dyrektor finansowy działał w zmowie z konkurencją.

Prokuratura sprawdza teraz, czy spółka wygrałby przetarg, gdyby jej oferta została złożona prawidłowo.
Prokuratura sprawdza teraz, czy spółka wygrałby przetarg, gdyby jej oferta została złożona prawidłowo. (Wojciech Zatwarnicki, Reporter)

Spóźnione o 20 minut złożenie oferty Autosanu w głośnym przetargu dla wojska nie było sabotażem na zlecenie konkurencji, uznała prokuratura. Były dyrektor finansowy spółki jest jednak wciąż oskarżany o wyrządzenie spółce szkody znacznych rozmiarów.

W październiku zeszłego roku CBA złożyło zawiadomienie do prokuratury w sprawie jednego z byłych dyrektorów Autosanu, który miał złożyć ofertę w przetargu na autobusy dla wojska, ale spóźnił się o 20 minut. Według CBA spółka wygrałby przetarg, gdyby jej oferta została złożona prawidłowo.

Jak poinformował serwis rmf24.pl, prowadząca śledztwo prokurator wykluczyła hipotezę, że były dyrektor finansowy działał w zmowie z konkurencją. Jedynym rywalem Autosanu w tym postępowaniu przetargowym była spółka MAN.

Zobacz także: Wideo: Polska Grupa Zbrojeniowa tłumaczy się z afery w Autosanie

Nie oznacza to, że na byłym dyrektorze nie ciążą poważne zarzuty. Prokuratura nadal oskarża go o wyrządzenie szkody znacznych rozmiarów, ale udowodnienie mu winy może okazać się bardzo trudne. Śledczy najpierw muszą wykazać, że Autosan wygrałby przetarg, a następnie wywiązał się z zobowiązania i zarobił na realizacji zamówienia.

To jeszcze nie koniec. Prokuratura musi oszacować zysk, jaki spółka miałaby osiągnąć, dostarczając autobusy dla wojska. W tej sytuacji śledztwo przedłużono o kolejne trzy miesiące.

Zaraz po ujawnieniu sprawy feralnego dla Autosanu przetargu media spekulowały, że firma zdawała sobie sprawę, że i tak nie ma szans na wygraną w przetargu i spóźniła się specjalnie. Sam Autosan najpierw przyznawał, że przetarg był na autobusy wysokopodłogowe, a on produkuje zupełnie inne, niskopodłogowe pojazdy do użytkowania w komunikacji miejskiej. Później stwierdził, że odpowiednie, wysokopodłogowe autobusy jednak mógłby wyprodukować.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl

wiadomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(5)
byrcyn
4 lata temu
Ja myślałem, że tymi autobusami to już wojacy jeżdżą.
gonzo
4 lata temu
Hehehe - to dobry temat na zapytanie prejudycjalne do TSUE: czy unikanie udziału w ustawce zorganizowanej przez rząd może być traktowane jako ustawka i ścigane przez CBA?
sarmata
4 lata temu
Do niedawna wymiar sprawiedliwości wsadzał za kraty tych co wygrywali przetarg dzięki ustawce. Po przejęciu resortu przez funkcjonariuszy PiS zamykani będą ci oferenci, którzy uchylają się od udziału w ustawce zorganizowanej przez PiS.
Hej
4 lata temu
1ligapilkanozna
Dawid
4 lata temu
Już nie ma prezesa. Jest mocniejszy z tej samej opcji