Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Dzieła polskich malarzy coraz droższe. Nowy rekord Wojciecha Fangora w Londynie

Dzieła polskich malarzy coraz droższe. Nowy rekord Wojciecha Fangora w Londynie

Wojciech Fangor bije kolejne rekordy. W środę w Londynie jego obraz "NJ 15" sprzedano za ponad 2 miliony złotych. Poprzedni rekord należał także do tego malarza. W zeszłym roku jego obraz sprzedano za 1,2 miliona złotych.

"NJ 15" niewiele zabrakło, by pobić rekord najdroższego polskiego obrazu w historii. Tu palmę pierwszeństwa na razie dzierży jeszcze Roman Opałka. Pod koniec zeszłego roku jego "Detal 3 065 461 – 3 083 581" sprzedano za 2,3 miliona złotych. Kilka lat wcześniej za trzy "obrazy liczone" Opałki zapłacono na aukcji w Wielkiej Brytanii ponad 3,3 mln zł.

Fangor i Opałka to dwaj artyści, których obrazy są coraz bardziej cenione na światowych aukcjach. Nie osiągają wprawdzie jeszcze wycen liczonych w milionach dolarów, ale ich dzieła stale i konsekwentnie zyskują na wartości. Nie jest to też sztuka łatwa w odbiorze.

Fangor był prekursorem malarstwa iluzjonistycznego. Malował abstrakcyjne obrazy przypominające strumień kolorowych, wibrujących świateł. Z kolei Opałka był konceptualistą. Swoje dzieła tworzył z tysięcy ciągów liczb, które często nie miały żadnego kształtu.

Obrazy Fangora i Opałki spotkać można też na polskich aukcjach. Na przykład w czwartek w Desie licytowany będzie obraz Fangora "E 28". Co ciekawe, jeszcze kilkanaście lat temu dzieła tego artysty sprzedawano za kilka tysięcy złotych. Już w XXI wieku ceny podskoczyły do kilkuset tysięcy, a ostatnio do ponad miliona złotych.

- W 2007 roku "M 52" kupiono za 116 tysięcy, w 2016 "M 62" sprzedał się za ponad 1,2 miliona złotych, a teraz "NJ 15" już za ponad 2 miliony - podaje Karolina Brola z Business & Culture.

Nadal jednak polski rynek sztuki nie jest zbyt duży. Obroty domów aukcyjnych liczone są w najlepszym wypadku w kilku milionach złotych. Trend wzrostowy jest jednak bardzo dynamiczny. W 2013 roku Desa miała obrót na zimowych aukcjach sztuki współczesnej ponad 4 miliony złotych. W tym 2016 roku łączny obrót na sztuce współczesnej to już ponad 20 milionów złotych.
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
nie lubię skarpet
2017-03-11 04:56
Lokowanie kapitału w obrazy jest oczywiście przeżytkiem. Cena tych obrazów jest sprawą umowną. Gdy nie jest - wtedy wartością rzeczywistą jest konto w pewnym banku. W tym specjalizuje się Szwajcaria. Gdy pamiętasz hasło to po 1000 latach ci wypłacą. Gdy umrzesz i hasła nie przekażesz - skorzystają obywatele Szwajcarii. To proste i uczciwe.
oda
2017-03-10 20:53
Nie powiesiłabym tego nawet w kiblu.
xyz
2017-03-10 12:09
Powiem tak - Michał Anioł i jego koledzy przewracają się w grobie.
Pokaż wszystkie komentarze (6)