Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Miał stracić pracę w KGHM, dostał nowe stanowisko

Miał stracić pracę w KGHM, dostał nowe stanowisko

Fot. REPORTER

Za drwiny z katastrofy smoleńskiej, dyrektor Huty Miedzi w Głogowie Andrzej Szydło stracił stanowisko. Odwołał go prezes KGHM Polska Miedź S.A. Radosław Domagalski-Łabędzki, by kilka tygodni późnej dać mu nową fuchę. Też w KGHM.

- Prezes zadeklarował jedynie, że dyrektor Szydło straci funkcję i tak się stało – tłumaczy dziennikowi "Fakt" Jolanta Piątek rzeczniczka KGHM. – Został przeniesiony do innych zadań – uzupełnia.

Innych, co nie znaczy gorszych. Prezes KGHM zrobił byłego dyrektora Huty Miedzi w Głogowie Andrzeja Szydło doradcą ds. hutnictwa. A jak wynika z umowy, do której dotarł dziennik, Szydło nie musi nawet stawiać się w firmie i może pracować z domu.

Jak to się stało, że ukarany za "łamanie norm etycznych w firmie" dyrektor, w którego sprawę zaangażowała się sama premier Beata Szydło, został w firmie?

Okazuje się, że zorganizowanie imprezy, na której nawiązywano do katastrofy smoleńskiej ze słynnym już TU POLEWAJ, nie przyćmiła dobrego imienia byłego dyrektora.

Jak tłumaczyła "Faktowi" Jolanta Piątek, Andrzej Szydło to pracownik z sukcesami w pracy, a firma zbyt wiele w niego zainwestowała, żeby marnować jego kompetencje.

Przypomnijmy, że dymisja to efekt publikacji dziennikarza "Gazety Polskiej Codziennie" z przebiegu tradycyjnej zabawy hutniczej, tzw. Combra Babskiego, zorganizowanego 12 maja 2017 r. z okazji Dnia Hutnika przez Hutę Miedzi w Głogowie.

"Zarząd spółki jednoznacznie potępia wszelkie próby nawiązywania do katastrofy rządowego samolotu pod Smoleńskiem w 2010 roku, w której zginęła polska elita narodowa. Należy je uznać za przejaw braku szacunku i powagi wobec tragedii narodowej" - pisał wówczas w oświadczeniu prezes KGHM.


Wyraził też ubolewanie, "że zachowania niektórych uczestniczek wydarzenia stanowiły złamanie podstawowych norm etycznych obowiązujących w naszej firmie".

Na takie zachowania nie ma przyzwolenia Zarządu KGHM w związku z czym wyciągnięte zostaną daleko idące konsekwencje personalne. Podjąłem decyzję o odwołaniu ze stanowiska Pana Andrzeja Szydło, Dyrektora Huty Miedzi w Głogowie z dniem 12 czerwca 2017 r." - napisał prezes KGHM.

"Dołożymy wszelkich starań, aby zachowania godzące w dobre imię naszej firmy nigdy więcej nie powtórzyły się w Polskiej Miedzi" - zapewnił.


Czytaj także
Polecane galerie
Gość
2017-08-04 19:50
Przecież to normalne że tylko zmienia się stołki
Greg
2017-08-02 03:42
Sami zrobili farse z tego powaznego i jakze smutnego dla polakow wydarzenia, powolujac swoja podkomisje smolenska. A maja pretensje do ludzi ze sie z tego wypadku smieja. Wpierw rozliczcie swoje szeregi z kasy i przygotowanych wnioskow przez komisje podkomisje smolenska, a potem sie czepiajcie ludzi za to ze sie smieja z niudolnosci polskiego rzadu.
Inżynier
2017-08-01 18:12
Dyrektor Andrzej Szydło wróci, bo Huta nigdy wcześniej nie miała tak doskonałego fachowca na czele i KGHM traci na tym, że tak wyszło. Ponadto wszystko co się już wydarzyło... Sugeruję Dyrektorowi Andrzejowi Szydło dotrzeć do osób, którym tak bardzo zależy by go zniszczyć. Zanim wróci powinien zastanowić się kto mu szkodzi i może warto pozbyć się takich "przyjaciół" z najbliższego kręgu. Tacy są najgorsi, udają wsparcie itd... A za plecami wbijaja nóż w plecy. Powodzenia Panie Dyrektorze.
Pokaż wszystkie komentarze (15)