Notowania

wiadomości
02.09.2016 11:36

Bajeczna fortuna hinduskiego Zuckerberga. Zaczął biznes w gimnazjum, a 20 lat później został miliarderem

Divyank Turakhia jest o dwa lata starszy od Marka Zuckerberga, założyciela Facebooka a pierwszego miliarda dolarów dorobił się osiem lat po nim. Urodzony w Indiach przedsiębiorca doszedł do gigantycznej fortuny, sprzedając swój internetowy biznes.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Media.net/materiały prasowe)

Divyank Turakhia jest o dwa lata starszy od Marka Zuckerberga, założyciela Facebooka, a pierwszego miliarda dolarów dorobił się osiem lat po nim. Urodzony w Indiach przedsiębiorca doszedł szybko do gigantycznej fortuny. Właśnie sprzedał swój internetowy biznes.

Divyank Turakhia to przykład rodem z amerykańskiego snu o drodze od pucybuta do milionera. Urodził się w Bombaju w zachodnich Indiach w 1982 roku. Już w wieku 14 lat razem z bratem Bhavinem założył swoje pierwsze internetowe przedsięwzięcie. Dwa lata później wziął u rodziców pożyczkę. Zaledwie 600 dolarów wystarczyło, żeby założyć spółkę Directi. Zanim osiągnął pełnoletność była już warta milion dolarów. Nieco ponad tydzień temu Divyank Turakhia wkroczył do grona miliarderów.

Droga do osiągnięcia bajecznej fortuny była krótka, choć nie aż tak krótka jak Marka Zuckerberga, twórcy Facebooka. Ten miliarderem został już w 2008 roku, w wieku 24 lat, a obecnie jego majątek wyceniany jest na 54 mld dolarów, co czyni go piątą najbogatszą osobą na Ziemi.

Kariera Divyank'a Turakhia jest może nie aż tak spektakularna, ale... właściwie trudno ją nazwać "skromniejszą". Na gigantyczny majątek też nie musiał czekać długo. Poprzez firmę Directi założył takie serwisy jak Media.Net, Skenzo, BigJumbo, DomainAdvertising.com, MediaInvestments.com, które sukces zawdzięczają błyskawicznie rosnącemu rynkowi reklamy internetowej.

Trzecia największa transakcja w historii

Już dwa lata temu Divyank Turakhia zdobył fortunę, sprzedając za około 160 mln dolarów kilka marek serwisów internetowych, które tworzył razem ze swoim bratem Bhavinem. Nabywcą była amerykańska firma Endurance International Group.

Pod koniec sierpnia zawarł jednak transakcję życia. Sprzedał serwis Media.net, pioniera na rynku reklamy w sieci. Dostanie za to aż 900 mln dolarów w gotówce od chińskiego konsorcjum, którego liderem jest Zhiyong Zhang, prezes Beijing Miteno Communication Technology, spółki technologiczno-telekomunikacyjnej notowanej na giełdzie w Shenzhen (notowania giełdowe są zawieszone od grudnia). Media.net ma być wkrótce włączona i zintegrowana ze spółką Miteno z Pekinu. Chińczycy wpłacili już 426 mln dolarów zaliczki.

Transakcja jest stawiana na trzecim miejscu w historii w branży reklamy internetowej. Największą było przejęcie DoubleClick przez Alphabet Inc (Google), drugą - kupno aQuantive przez Microsoft.

Sukces w reklamie internetowej

Media.net jest wielkim, rosnącym i zyskownym biznesem z obrotami na poziomie 232 milionów dolarów rocznie. Sukces zawdzięcza m.in. partnerstwu z Yahoo. Zajmuje się tworzeniem produktów internetowych zarówno dla reklamodawców, jak i wydawców, oferując pełen zakres usług, w tym tworzenie, targetowanie i szacowanie skuteczności kampanii reklamowych, jak również reklamę kontekstową dla serwisów internetowych poprzez Yahoo-Bing.

Obecnie zarządza projektami reklamowymi wartymi 450 mln dolarów za pośrednictwem swojej platformy internetowej, z czego ponad połowa pozyskiwana jest od użytkowników mobilnych (telefonów komórkowych, tabletów).

Ponad 90 proc. przychodów Media.net pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. Serwis zatrudnia ośmiuset pracowników w siedmiu biurach na całym świecie.

Według słów Turakhii, który wcale nie straci posady prezesa (stanowiska zachowa też obecny zarząd), dzięki transakcji Media.net zyska dostęp do chińskiego rynku reklamy online, drugiego największego na świecie. Jak wskazują dane firmy eMarketer, w 2016 roku ma on osiągnąć wartość ponad 40 mld dolarów, co oznacza 30-procentowy wzrost w porównaniu z 2015 rokiem.

Tagi: wiadomości, gospodarka, najważniejsze, wiadomości managera, gospodarka światowa
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-09-2016

sMam świetny pomysł,jeżeli ktoś chce otwierać w niedzielę to niech płaci 300% normalnej dniówki pracownikowi.Wilk cały ale poobijany i owca cała i … Czytaj całość

02-09-2016

Niedziele Dla Rodzin!Tak się wszyscy boją że nie zarobią,a prawdą jest to że ludzie nie kupią w niedziele to kupią od poniedziałku do soboty.Wystarczy nauczyć i w nawyk … Czytaj całość

02-09-2016

manianomam pomysł na biznes - latarka zmieniająca bezpośrednio promilowanie słoneczne na prond , oczekuję propozycji od inwestorów

Rozwiń komentarze (10)