Notowania

tiger
30.03.2016 12:07

Michalczewski wygrywa kolejną rundę z FoodCare. Prawo do marki "Tiger" należy do boksera

- To bardzo ważny wyrok, kolejny na moją korzyść i druzgocący dla FoodCare - stwierdza Dariusz Michalczewski.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Dariusz Michalczewski)

Sąd Okręgowy w Krakowie wydał wyrok, w którym jednoznacznie potwierdził, że prawo do oznaczenia "Tiger" dla napojów energetycznych ma wyłącznie Dariusz Michalczewski. Tym samym sąd podtrzymał w mocy wcześniejsze postanowienia zakazujące firmie FoodCare sprzedaży i reklamy napojów energetycznych z takim oznaczeniem. Spółka Wiesława Włodarskiego już zapowiada apelację.

[Aktualizacja: 13:55]

- To bardzo ważny wyrok, kolejny na moją korzyść i druzgocący dla FoodCare. Sądy są jednomyślne w mojej sprawie i to jest najważniejsze. Wyrok w Krakowie po raz kolejny potwierdza, że niegodziwych zachowań w biznesie, metod, jakie stosuje firma FoodCare, nie można tolerować. W życiu i biznesie działa się fair i nie łamie zawartych umów - mam nadzieję, że firma pana Włodarskiego będzie o tym pamiętała w przyszłości - podsumował wyrok Dariusz Michalczewski.

Sąd w uzasadnieniu podkreślił, że działanie Spółki FoodCare było sprzeczne z dobrymi obyczajami, zwłaszcza z zasadą "pacta sunt servanda", która mówi, że "umów należy dotrzymywać". Sąd uznał, że spółka Wiesława Włodarskiego nie zachowywała się lojalnie wobec swojego partnera, czyli Dariusza "Tigera" Michalczewskiego, a używanie oznaczenia TIGER przez FoodCare miało charakter zależny. Sąd ocenił działania FoodCare wobec Dariusza Michalczewskiego jako wręcz "nieobyczajne" - komentuje fundacja "Równie Szanse" Michalczewskiego.
Wojna o znak towarowy trwa już siódmy rok, a proces przed krakowskim sądem toczył się pięć lat. Decyzja Sądu Okręgowego zapadła w pierwszej instancji, a to oznacza, że spółce FoodCare przysługuje odwołanie do drugiej instancji.

W ocenie prawników FoodCare Sąd Okręgowy, wydając ten nieprawomocny wyrok, dokonał niewłaściwej interpretacji decyzji Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej w Warszawie z sierpnia 2015 roku, z której wynika pierwszeństwo dla wykorzystania znaków "Black Tiger" oraz "Wild Tiger" na rzecz FoodCare.

Dlatego jak poinformowała firma informuje, że po analizie uzasadnienia, na które obecnie spółka czeka, najprawdopodobniej skorzysta z przysługującemu mu prawa do wniesienia apelacji.

Sprawa zaczęła się w 2009 roku, kiedy fundacja "Równe Szanse" należąca do byłego pięściarza Dariusza Michalczewskiego, złożyła wniosek do Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej w Warszawie w celu pozbawienia firmy FoodCare praw do znaków towarowych z elementem "Tiger". Fundacja powołała się na wcześniejsze prawa Michalczewskiego do znaku TIGER VIT oraz prawa osobiste boksera.

Urząd Patentowy jednak oddalił wnioski o unieważnienie znaków BLACK TIGER oraz WILD TIGER stwierdzając, że zarzuty działania w złej wierze są nieuzasadnione.

W 2010 roku spółka FoodCare odmówiła Fundacji "Równe Szanse" zapłaty prowizji ze sprzedaży napojów z oznaczeniem "TIGER", produkowanych na licencji Dariusza "Tigera" Michalczewskiego. "Takim działaniem spółka FoodCare złamała postanowienia umowy pomiędzy stronami, nie pozostawiając Fundacji wyboru i zmuszając ją do podjęcia niezbędnych aktywności na drodze postępowania sądowego. W wyniku nieuczciwego postępowania spółki Wiesława Włodarskiego, Fundacja "Równe Szanse" rozwiązała również w trybie natychmiastowym wiążącą ich umowę oraz złożyła w Sądzie Okręgowym w Krakowie pozew przeciwko spółce FoodCare" - czytamy we wcześniejszym komunikacie fundacji.

Przełomu nie przyniosła również decyzja Urzędu Patentowego Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 5 sierpnia 2015 roku, którą obie strony interpretowały w odmienny sposób, ani to, że Michalczewski już raz wygrał proces. Pod koniec 2014 roku - o czym już pisaliśmy wcześniej - Sąd Apelacyjny uznał wszystkie racje Michalczewskiego oraz jego fundacji zobowiązując FoodCare do zapłaty ponad 15 mln złotych na rzecz Fundacji "Równe Szanse", które spółka niezwłocznie po ogłoszeniu wyroku zapłaciła.

Mimo tego właściciel firmy FoodCare przekonywał, że racja leży po jego stronie. - Chciałbym zaznaczyć, zaprzeczając słowom pana Dariusza Michalczewskiego, że nie ma jeszcze ani jednego prawomocnego wyroku, który by potwierdził, że racja w sporze o markę Tiger jest po stronie pana Michalczewskiego - mówił Wiesław Włodarski.

Zobacz także: Awaken Realms z Wrocławia zarabia na demonach. Kupują je nawet Saudowie

Tagi: tiger, business news, prosto z firm, najważniejsze, wiadomości managera, lifestyle
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz