Czesi idą do sądu przeciw Orlenowi

Czesi idą do sądu przeciw Orlenowi

Fot. orlen.pl

Mniejszościowych akcjonariuszy Unipetrolu - czeskiej spółki zależnej od PKN Orlen - oburzył zakup firmy chemicznej Spolana. Milion euro to według nich za dużo, choć Anwil z grupy Orlenu dziesięć lat temu płacił za tę samą spółkę wielokrotnie więcej. Sprawa trafia do sądu.

Jak podaje piątkowy "Puls Biznesu", w środę do sądu w Pradze wpłynęło pismo od cypryjskiej spółki Paulinino Limited z żądaniem zwołania walnego zgromadzenia w Unipetrolu, największym czeskim producencie paliw.

Paulinino to firma zależna do czeskiej grupy inwestycyjnej J&T, która poprzez cypryjskie spółki zależne ma blisko jedną czwartą akcji Unipetrolu. Ten kontrolowany jest przez PKN Orlen, który ma 63 proc. akcji, kupione dziesięć lat temu za miliard euro.

- W sierpniu poprosiliśmy Unipetrol o zwołanie walnego, ale spółka odmówiła. Stąd wniosek do sądu - tłumaczy Pavel Muchna z Paulinino.

Biuro prasowe Orlenu zaprzeczyło, jakoby spółka wiedziała o takim pozwie.

Mniejszościowi akcjonariusze chcą na walnym domagać się wyjaśnień w sprawie przejęcia chemicznej firmy Spolana. W połowie września Unipetrol kupił ją za 1 mln euro od polskiego Anwilu, czyli transakcja odbyła się wewnątrz grupy PKN Orlen, do której Anwil należy.

Zlokalizowana w mieście Neratovice niedaleko Pragi Spolana to firma wytwarzająca przede wszystkim PCV, kaprolaktam oraz nawozy sztuczne, czyli podobny zakres produktów jak Anwil. Zatrudnia około 700 osób. Ostatnich lat nie może zaliczyć do udanych.

Formalnie to bardziej akcjonariusze PKN Orlen mogliby protestować, że ten przed laty przepłacił, a teraz sprzedaje za bezcen. Dziesięć lat temu Unipetrol już pod rządami Orlenu pozbył się udziałów Spolany na rzecz Anwilu za 87 mln zł.

Powódź i inne problemy Spolany

Działalność Spolany nie przynosiła jednak zysków. Dodatkowo usuwanie skutków powodzi w 2013 roku kosztowało 60 mln zł. Orlen zaktualizował wycenę spółki w swoim bilansie, praktycznie zerując jej wartość, w samych tylko latach 2014-2015 wpisując w straty 74 mln zł.

Czeska spółka ma m.in. problemy środowiskowe. Jest zobowiązana do 31 grudnia 2016 roku do przedstawienia planu działań, zmierzającego do zaprzestania produkcji chloru z wykorzystaniem elektrolizy rtęciowej.

- Wartość Spolany jest ujemna, a w przyszłości firma wymaga kosztownych inwestycji. Ta transakcja to doskonały przykład na to, jak Orlen nadużywa w Unipetrolu swojej dominującej pozycji - twierdzi Pavel Muchna.

Analitycy branżowi wskazują, że inwestycje w produkcję PVC nie mają dziś sensu, bo popyt jest mały. Unipetrol przekonuje jednak, że firma ma inne profity z działania Spolany. Według informacji "PB", posiadanie kontroli nad Spolaną zapewnia zabezpieczenie odbioru etylenu od Unipetrolu - są połączone rurociągiem etylenowym.

Proces wyceny miał się poza tym odbyć przy wsparciu renomowanej firmy doradczej i uwzględniał plan inwestycyjny oraz wydatki środowiskowe. Poza tym w wypowiedzi dla "PB" Mikulas Duda, rzecznik Unipetrolu, podaje, że w 2015 r. Spolana osiągnęłaby zysk, gdyby nie przerwa w dostawach etylenu spowodowana sierpniową awarią instalacji krakingu parowego w Litwinowie.

W tych okolicznościach cena za udziały nie wydaje się wygórowana, a wręcz... niska, gdyby spółka w kolejnych latach uniknęła awarii i zaczęła przynosić zyski. Pozew sądowy rozumieć więc należy bardziej jako apel o lepsze traktowanie pozostałych udziałowców niż realny zarzut o przepłacenie za udziały.

Jak podaje "PB", sprawa Spolany to tylko jeden z punktów, tlącego się od długiego czasu konfliktu. J&T ma akcje Unipetrolu od kilku lat i od miał apetyt na przejęcie całej firmy.

J&T to jedna z największych grup inwestycyjnych w Czechach i na Słowacji, współpracująca ostatnio z chińską firmą CEFC. Zaangażowana jest m.in. w sektory bankowy, energetyczny, turystyczny, nieruchomościowy, a także w sport (klub Sparta Praga). Twórcami grupy są dwaj czescy biznesmeni - Ivan Jakabovic i Patrik Tkac.

W tym roku stosunki między mniejszościowymi akcjonariuszami Unipetrolu a Orlenem stały się wyjątkowo napięte. Poszło o dywidendę. Unipetrol nie dzielił się zyskami od 2007 roku, a w tym roku wypłacił mniej niż połową rekordowego w 2015 roku zysku, przesyłając akcjonariuszom łącznie miliard koron. J&T oczekiwało prawie trzykrotnie wyższej kwoty.

pkn, orlen, unipetrol, spolana
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
tyu
2016-10-08 19:57
Pepiczki sprzedali sie Merkel to teraz inni ustawiaja sie w kolejce. Taki jest biznes. Brawo Polska tak trzymac.
Marek707
2016-10-08 19:37
Proste jak kilo drutu. Grupa Orlen przerzuciła zgniłka z własnej stajni do stajni prawie własnej, z której najprawdopodobniej niedługo się ewakuuje. Przy okazji zmniejszy dochodowość Unipetrolu a zwiększy Anwilu. Banał.
Zwykłypolak23
2016-10-08 17:03
Czyli po staremu spółki na cyprze itd. Czyli przekrętów i myków PLSPO ciąg dalszy.
Pokaż wszystkie komentarze (16)