Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rolling Stones w Warszawie. 5,5 mln dol. zarobili na Narodowym

Rolling Stones w Warszawie. 5,5 mln dol. zarobili na Narodowym

Prywatny majątek frontmana Stonesów ocenia się na 360 mln dol. Fot. AFP PHOTO / Boris HORVAT
Prywatny majątek frontmana Stonesów ocenia się na 360 mln dol.
Bilety na ich koncert rozchodziły jak świeże bułeczki, mimo że za wstęp na płytę warszawskiego stadionu trzeba było zapłacić nawet 2 tys. zł, a za bilet VIP na trybuny blisko 1,6 zł.

Mają status legendy rocka i potrafią to wykorzystać biznesowo. Rolling Stonesi to jedna z najdroższych koncertowych gwiazd. Jeden wieczór w Warszawie przyniósł im – według informacji "Rzeczpospolitej" 5,5, mln dol. To honorarium jedynie za koncert.

Jak szacuje portal Pollstar, monitorujący globalny rynek koncertowy, grupa Micka Jaggera zgarnia 60 proc. zysków z biletów. Nie są to małe pieniądze. Kilkanaście koncertów jesiennej trasy "No Filter" przyniosło 120 mln dol. Najbardziej był dochodowy paryski występ, gdzie wpływy wyniosły 18,5 mln dol.

The Rolling Stones o SN. Miller: to był miły gest:

 

 

Prywatny majątek frontmana Stonesów ocenia się na 360 mln dol. Jagger zna się na tym biznesie nie tylko jako wieloletni praktyk. Jak pisze Rz, kształcił się w London School of Economics, którą ukończyli m.in. Romano Prodi, szef KE, premier Kanady Pierre Trudeau czy miliarder George Soros.

Biznes muzyczny to nie jedynie koncerty i płyty – choć tych od 1989 roku zespół sprzedał 38 mln. To również intratne kontrakty reklamowe. Już w połowie lat 60. za wykorzystanie piosenki w reklamie ryżu zarobili 400 funtów. Snickers za użycie "Statisfaction" mili zapłacić Jaggerowi i Richardsowi 2,8 mln dol., a Microsoft za "Start me up" 3 mln za promocję Windowsa 95.

Zobacz również: "Telewizja Trwam ma dziennie 3,4 mln widzów. Utrzymuje się z ich datków"

Masa pieniędzy przychodzi również z gadżetów. Kilka lat temu podczas turnee, każdego wieczoru zarabiali 200 tys. dol. z ich sprzedaży – pisze Rz. W Warszawie koszulki ze słynnym językiem Stonesów kosztowały po 120 zł, a te sygnowane datą Warsaw 8.7.18 w sklepie internetowym 35 euro, bluzy 80 euro.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Dlaczego
2018-07-12 21:27
tak drogie bilety? tylko dlatego że występowały antyki?.
sonia
2018-07-11 18:51
To chore takie stawki-ich czas juz minal,
ityle
2018-07-11 08:42
kto płaci to słucha co chce, a kto jest opłacany to mówi co płacący chce usłyszeć
Pokaż wszystkie komentarze (32)