Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Jakich pytań nie zadawać podczas rozmowy o pracę?

Jakich pytań nie zadawać podczas rozmowy o pracę?

Fot. baranq/Shutterstock

Czy będę mógł się spóźniać? A korzystać z fejsa można? A dlaczego mój poprzednik już nie pracuje? – takich pytań lepiej nie zadawaj rekruterowi, jeśli chcesz dostać tę pracę.

Bezrobocie w Polsce jest na rekordowo niskim poziomie, według GUS w marcu wyniosło 8,2 proc. Do tego są regiony kraju i branże, w których brakuje pracowników, co powoduje, że dziś dość łatwo zmienić pracę, bo z pewnością mamy do czynienia z rynkiem pracownika.

Nie oznacza to jednak, że o pracę nie musimy starać się wcale. Najczęściej przygotowując się do rozmowy kwalifikacyjnej zastanawiamy się nad tym, o co może zapytać nas rekruter czy ewentualny przyszły pracodawca. Jednak żeby dobrze wypaść, warto wiedzieć, o co sami powinniśmy zapytać, a na dodatek, o co pytać nie powinniśmy – przynajmniej nie na pierwszej rozmowie rekrutacyjnej.

Oto pytania, których należy unikać:

O jakim stanowisku rozmawiamy?

Nie wiesz, na jakie stanowisko aplikowałeś? To robi fatalne wrażenie, bo świadczy o tym, że albo zupełnie ci nie zależy albo wysyłałeś milion CV w poszukiwaniu jakiegokolwiek zajęcia.

Co innego, jeśli zapytasz o zakres obowiązków – czasem tak samo nazywające się stanowiska mogą oznaczać co innego. Wykaż zainteresowanie, nie ignorację.

Czym zajmuje się wasza firma?

Patrz punkt wyżej. Totalna ignorancja.

Dlaczego poprzedni pracownik już nie pracuje?

Według specjalistów takie pytanie może zostać odebrane jako wścibskość. Kandydat nie powinien ingerować w prywatne decyzje zupełnie obcej osoby – kogoś, kto był członkiem zespołu. A może osoba, która przeprowadza rekrutację to jej przyjaciel, który zostanie w ten sposób postawiony w niezręcznej sytuacji?

Czy podczas pracy można korzystać z serwisów społecznościowych?

Na niektórych stanowiskach to wręcz obowiązek. W niektórych firmach nikomu to nie przeszkadza. Ale generalnie – nie! Nie pytaj o to, bo takie pytanie sugeruje, że jeszcze nie zacząłeś nowej pracy, a już nie chce ci się pracować i szukasz okazji, jak się nie przepracowywać.

Czy spóźnienia do pracy są tolerowane?

Patrz punkt wyżej. Jeszcze tam nie pracujesz, a już wiesz, że będziesz ignorował zasady? To nie świadczy o twojej solidności. Eksperci radzą też, by na pierwszy spotkaniu rekrutacyjnym nie pytać tez o elastyczny czas pracy, na to przyjdzie czas później.

Kiedy mogę wziąć wolne?

Chyba nie trzeba wyjaśniać. Patrz: zaangażowanie.

Jakie proponują Państwo wynagrodzenie?

Nie chodzi o to, żeby nie pytać. Chodzi o to, żeby zapytać w odpowiednim momencie. Nigdy nie pytaj o kwestie finansowe na samym początku, najpierw dowiedz się wszystkiego co do zakresu obowiązków i ewentualnej współpracy, żeby nie sprawić wrażenia, że liczy się dla ciebie tylko motywacja finansowa.

Ile osób się zgłosiło?

Jeśli kandydatów jest wielu, taka informacja nic ci nie da. Jeśli jest niewielu, rekruter nie będzie chciał jej udzielić, żeby nie osłabiać wizerunku firmy. A przy okazji może poczuć się przy tobie niekomfortowo. Tak czy inaczej, to pytanie jest zbędne.

Jak mi poszło?

Rekruter mógł nie przetrawić informacji, jakie mu przekazałeś. Może jesteś pierwszą osobą, z która rozmawia, nie ma więc porównania. A może zwyczajnie twoje pytanie ujawni brak pewności siebie. Lepiej nie pytaj.

Nie pytasz o nic

To też nie jest dobre rozwiązanie. Po pierwsze dlatego, że tracisz okazję, żeby dowiedzieć się więcej o tej pracy, o firmie. Po drugie możesz sprawiać wrażenie, że wcale nie zależy ci na tej pracy.

rekrutacja, absolwenci praca
Czytaj także
Polecane galerie
Ludwik XIV
2017-06-26 07:18
"uwielbiam" te brednie, mądrości ludowe rodem z magla i pseudo intelektualne wypociny panienek takich jak a.kołodziej, które o rozmowach kwalifikacyjnych i sposobie ich przeprowadzania nie mają zielonego pojęcia. Napisz "mądralo" w ilu rozmowach brałaś udział jako pracodawca lub pracownik. "Pochwal" się swoim "doświadczeniem.
jingo
2017-06-26 06:26
rekruterzy to pajace, byłem na kilku rozmowach i po prostu ręce opadają na te ich durne pytania, rozumiem jak je zadają studenciakowi, ale gdy zadają te głupkowate pytania komuś z 20 letnim doświadczeniem to po prostu żal i che się powiedzieć, weź się pyknij w ten pusty łep.
baba
2017-04-18 12:17
Sorry ale a dlaczego nie pytać o pieniądze i godziny pracy, to powinna być priorytetowa sprawa, w końcu pracuje się po to aby zarabiać. Jeżeli mam pracować od godziny szóstej rano, a pierwszy autobus mam o 6.05 to rezygnuje, proste jak drut i nie ma o czym dyskutować
Pokaż wszystkie komentarze (12)