Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Ekipy poszukujące samolotu wykluczają, że rozbił się tam, skąd zarejestrowano sygnał z czarnych skrzynek

0
Podziel się:

Warren Truss, Wicepremier:...

Ekipy poszukujące samolotu wykluczają, że rozbił się tam, skąd zarejestrowano sygnał z czarnych skrzynek

Warren Truss, Wicepremier: Przeanalizowano dane zebrane podczas wczorajszej misji. W oparciu o te analizy, międzynarodowe centrum koordynacyjne poszukiwań (JACC) może z całą pewnością uznać, że samodzielna łódź podwodna, która dołączyła do akcji poszukiwawczej, nie natrafiła na szczątki zaginionego samolotu w miejscu, z którego odebrano sygnały z czarnych skrzynek. Od czasu, kiedy Bluefin 21 został zaangażowany w akcję poszukiwawczą, przeskanował ponad 850 kilometrów kwadratowych dna oceanu w poszukiwaniu samolotu. Australijskie Biuro Bezpieczeństwa Transportu uznaje poszukiwania w najbliższej okolicy przechwyconych sygnałów za ukończone i w jego fachowej opinii, obszaru tego nie należy traktować, jako miejsca ostatecznego spoczynku lotu MH370. Wczoraj w nocy teren poszukiwań opuścił Ocean Shield, który w sobotę dotrze do bazy na zachodnim wybrzeżu Australii. Jak już wspomniałem wcześniej w tym miesiącu, nie przerywamy poszukiwań lotu MH370, ale w tej chwili nasze działania muszą przejść do kolejnej fazy.
Dane są poddawane w tej chwili szerokiej i szczegółowej analizie tak, żebyśmy mieli absolutną pewność co do tego, że zidentyfikowaliśmy wszystkie informacje, które mają znaczenie dla sprawy i za którymi moglibyśmy dalej podążyć w naszych poszukiwaniach. Wciąż będziemy studiować nagrania, które doprowadziły do zorganizowania w tym regionie szerokich i bardzo szczegółowych poszukiwań. Skoncentrowaliśmy się na tym regionie, ponieważ wskazywały na niego sygnały z czarnych skrzynek. Informacje, jakie wtedy otrzymaliśmy były najlepszymi, jakimi mogliśmy dysponować. Podążanie za najbardziej naturalnymi sygnałami jest tym, co zrobiłby każdy z was. Następny etap również obejmuje dalszą analizę wszystkich dostępnych informacji tak, abyśmy mogli określić kolejną strefę poszukiwań. Jest to obszar mierzący do sześćdziesięciu tysięcy kilometrów kwadratowych wzdłuż południowego korytarza Oceanu Indyjskiego. Uważamy, że samolot wpadł do oceanu właśnie w tamtym miejscu. Nie przerywamy też dokonywania przeglądów
oceanograficznych, żeby dokładnie przeskanować dno oceanu w obszarze poszukiwań. Wciąż współpracujemy ze specjalistycznymi instytucjami, które mają kompetencje do przeprowadzania badań dna morskiego w tym regionie. Jesteśmy przekonani, że samolot malezyjskich linii lotniczych spoczywa na dnie Oceanu Indyjskiego.

polityka
liveinfo
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)