Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Ikona protestów na Ukrainie wierzy w przyszłość kraju

0
Podziel się:

Zaledwie w lutym tego roku 21-letnia Olesia Żukowska została postrzelona podczas zamieszek na Majdanie Niepodległości w Kijowie.

Ikona protestów na Ukrainie wierzy w przyszłość kraju
bELgKgXp

Olesia Żukowska: "Kula przeszyła moją szyję. To było tak, jakby granat wybuchł tuż przy mnie. Zatkało mnie wtedy." Snajper postrzelił dziewczynę, kiedy, jako sanitariuszka, znalazła się w samym centrum panującego na placu chaosu. W drodze do szpitala, umieściła na swoim Twitterze dramatyczną wiadomość. "Umieram". Wiadomość i zdjęcie, które dziewczyna zamieściła na portalu, szybko stały się wiralem. Sama Żukowska stała się wtedy symbolem krwawych protestów. "Myślałam, że to już koniec." Dzisiaj Żukowska jest w swoim domu w mieście w zachodniej Ukrainie, gdzie żyje razem ze swoimi rodzicami. Dziewczyna wciąż przebywa na zwolnieniu lekarskim. Od czasu do czasu jeździ do Kijowa na Plac Niepodległości, gdzie do dzisiaj nie opadają emocje. Razem z uczestnikami ostatnich zamieszek zastanawia się dokąd zmierza jej kraj i dyskutuje o obecnej sytuacji. "Chciałabym, żeby nie było już więcej
rozlewu krwi. Nie możemy zapomnieć o tym, co się tutaj wydarzyło. Potrzebujemy czasu i spokojnych działań. Zrobiliśmy zaledwie kilka kroków do przodu, ale potrzebujemy ich znacznie więcej, jeśli chcemy wprowadzić znaczące zmiany w państwie." Jedną z tych zmian jest naprawa gospodarki. "Wszystkie dobre miejsca pracy są już pozajmowane, a ze względu na kryzys gospodarczy płace są śmiesznie niskie. Żyjesz żeby przetrwać. Po prostu. " Jednak pomimo zastoju gospodarczego i pomimo wciąż trwających walk między Ukraińcami i rosyjskimi separatystami, Żukowska wierzy, że to, co stało się w Kijowie, zmieniło jej kraj na lepsze. +Ukraińcy bardziej się zjednoczyli, ale stali się też większymi idealistami. Czuje się to, że chcą współpracować. Ludzie są teraz bardziej wrażliwi i chętni do wzajemnej pomocy. To jest coś, co zmieniło się w ludzkich głowach." Dla Żukowskiej rany zadane przez kulę snajpera jeszcze się nie zabliźniły. Wciąż wywołują ból. Kiedy wraca na Majdan, tam, gdzie się to wszystko wydarzyło, ma nadzieję,
że to wszystko nie stało się na próżno.

bELgKgXS
polityka
liveinfo
KOMENTARZE
(0)