Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Darmowa komunikacja czy ITS? Co odkorkuje nasze ulice [WIDEO]

Darmowa komunikacja czy ITS? Co odkorkuje nasze ulice

Inteligentne systemy, które mają ograniczyć korki w dużych miastach, to kosztowna inwestycja. Kompletne mogą kosztować nawet kilkaset tysięcy złotych, ale coraz więcej aglomeracji decyduje się na stosowanie ITS. Nie wystarczy jednak samo zainstalowanie sprzętu - Częsty błąd zarządzających polskimi miastami polega na tym, że obejmujemy tym rozwiązaniem tylko część dzielnic - mówi w wywiadzie dla Money.pl Dominika Bettman, prezes do spraw finansowych Siemensa.

W przypadku systemów ITS najważniejsze jest, żeby były zintegrowane. Błędy, o których mówi Bettman, są niestety dość częste w naszym kraju. - Dzieje się tak dlatego, że powstają plany stopniowego rozwoju od centrum aż po przedmieścia. Wprawdzie jest to właściwy kierunek, ale rzecz w tym, by rzeczywiście te systemy zintegrować z infrastrukturą drogową z buspasem, układem skrzyżowań - wylicza prezes.

Trendy we współczesnych systemach transportu publicznego również były przedmiotem debat na Kongresie Ekonomicznym w Katowicach. Te najbardziej atrakcyjne dla obywateli związane są z darmową komunikacją.

Jednym z istotnych pytań, które same się tu nasuwają, są koszty takiego rozwiązania. W ogóle czy którekolwiek z polskich miast może sobie na to pozwolić?

W odczuciu Dominiki Bettman coś, co nie jest za darmo, nie jest tak szanowane jak dobro, za które trzeba zapłacić. - Jestem przeciwna nie tylko darmowej komunikacji, ale wszelkim usługom oferowanym za darmo - mówi.

Rozmowa została przeprowadzona podczas VII Europejskiego Forum Gospodarczego w Katowicach.

Czytaj więcej w Money.pl


Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
prawda_boli
94.254.145.* 2015-05-29 11:46
Inteligentny system tak ale nie od Simensa. Mało kto wie, że do niedawna (a może nawet i obecnie) to co simens "wciskał" jako inteligentne systemy (Simens Motion), to algorytm, którego rozwój został zaprzestany jeszcze w latach 80-tych, opracowany jako praca doktorska pewnego pana i wykupiony przez simens. Na obecne czasy  można by go go określić jako ARCHAIZM w zarządzaniu ruchem. Natomiast Simens po 2000 roku zachwalajac go, sprzedawał w krajach 2-go świata, jak Polska, gdzie korupcja jest na wysokim poziomie. Jakoś ani do USA ani do Japoni(które przodują w inteligentym zarządzaniu ruchem) firma simens nawet nie próbuje uderzać. Simens w UE ma bardzo silne plecy, dlatego występuje podejżana tendencja rozstrzygania przetargów na ich kożyść. Z tego co wiem to inne firmy oferujące bardzo innowacyjne algorytmy, cały czas rozwijane we współpracy z uniwersytetami europejskimi, nawet nie chcą startować w przetargach w których bierze udział firma Simens ze swoim Motion (ciekawe, nie?). W Krakowie gdzieniegdzie  podobno Motion  teraz "działa", w ruchu bez zmian, za to na pewno pieniądzę z kasy miasta zniknęły.

Mamy w Polsce wybitnych ekspertów światowej klasy z tej dziedziny ale nikt się nie liczy z ich zdaniem...liczy się kasa!

Piszę, znajac jednego z tych Polskich ekspertów i z jego relacji. Mogłem coś przekręcić, ale ogólny obraz jest raczej zachowany.
beton partyjny
83.30.144.* 2015-05-24 15:56
Korki sa ponieważ miasta sa źle zaprojektowane. Gdyby ponad połowa mieszczuchów do pracy miała do 15 minut spacerem, to by nie było trzeba stać w korku. I więcej zieleni w miastach a nie marketów i biur
TomKs1
159.245.16.* 2015-05-18 09:31
Korki są chyba nieuniknione, wszystkie większe miasta na świecie są zakorkowane, choć niektóre posiadają świetne systemy transportu publicznego. A więc nie tędy droga.
Prawdziwy powód tworzenia się korków to konieczność przemieszczania się. I nad tym trzeba popracować. Telepraca. Zróżnicowanie godzin w firmach i urzędach. Czterodniowy tydzień pracy. Przemieszanie stref biurowych, przemysłowych (tych nieuciążliwych, oczywiście), handlowych i mieszkaniowych.
Zobacz więcej komentarzy (15)