Notowania

giełda
17.07.2015 06:06

Facebook i Apple muszą się liczyć z KIR. Zwykłe przelewy odchodzą do lamusa

- Bardzo podobne rozwiązanie stało się powszechnie wykorzystywanym standardem w Szwecji. Szwedzi zamiast gotówki wolą, żeby pieniądze im, jak się tam mówi, "przeswishować" - mówi w wywiadzie dla Money.pl Michał Szymański, wiceprezes KIR.

Podziel się
Dodaj komentarz
(KIR)
Michał Szymański, wiceprezes KIR

Wyobraź sobie, że już nie dopłacasz za błyskawiczny przelew, który w ciągu kilku sekund dotrze na konto operatora komórkowego, dostawcy prądu czy telewizji kablowej. Zanim jednak natychmiastowy transfer pieniędzy stanie się w polskich bankach normą, jeszcze wcześniej, bo już jesienią, będziemy mogli przesyłać do siebie pieniądze, znając tylko numery telefonów. - Bardzo podobne rozwiązanie stało się powszechnie wykorzystywanym standardem w Skandynawii. Tamtejszy Swish rozwinął się na tyle, że coraz częściej Szwedzi zamiast gotówki wolą, żeby pieniądze im, jak się tam mówi, „przeswishować” - mówi w wywiadzie z Money.pl Michał Szymański, wiceprezes Krajowej Izby Rozliczeniowej.

*Money.pl: Kiedy przelewy ekspresowe będą standardowe i bezpłatne? Kiedy wreszcie zapłacę zaległy rachunek za prąd w kilka sekund, bez „podatku” za prędkość? *

Michał Szymański, wiceprezes Krajowej Izby Rozliczeniowej: To nieuniknione, że w przyszłości przelewy ekspresowe staną się standardem. Taka usługa dostępna jest nie tylko w Polsce czy w Unii Europejskiej. Lista krajów, w których się pojawia, stale rośnie. Przypomnę, że w Polsce takie rozwiązanie wdrożyliśmy jako drudzy w Europie, po Wielkiej Brytanii. Należy się spodziewać, że przelew docierający do odbiorcy w czasie rzeczywistym wkrótce będzie standardem, podobnie jak inne usługi, z którymi mamy do czynienia w świecie cyfrowym. Trudniej jednak stwierdzić, czy i kiedy będą to usługi oferowane za darmo - dla sektora bankowego nastał bardzo dynamiczny okres.

*Bardzo delikatnie pan to nazwał. Polskie banki są w nie lada opałach. *

Przy wyzwaniach związanych z obniżeniem opłaty interchange, ale też z niskimi stopami procentowymi, bardzo trudno przewidywać docelowy model polityki cenowej banków.

Mam jednak wrażenie, że Polakom się wydaje, że mamy zapóźniony system. Tymczasem z pańskich słów wynika, że u nas jest lepiej niż na, jak to ciągle zwykliśmy mówić, Zachodzie.

Rzeczywiście, mamy w Polsce innowacyjne rozwiązania i to nie tylko na tle Europy, ale również świata. Mamy jeden z bardziej nowoczesnych, jeśli nie najnowocześniejszy, system rozliczeniowy. Nie mówię tego tylko w odniesieniu do płatności natychmiastowych. Przykładowo, jeżeli chodzi o płatności zbliżeniowe jesteśmy światowym liderem. Naszą bolączką jest natomiast to, że w obrocie wciąż przeważający udział ma gotówka. Daleko nam do Szwecji, gdzie gotówka w zasadzie zanika.

*Z czego wziął się ten sukces? Przecież zwykliśmy myśleć o Polsce jako o kraju mało innowacyjnym. Tymczasem w USA, gdzie kart jest najwięcej na świecie, ciągle używa się tych z paskiem magnetycznym. *

W mojej ocenie na naszą dzisiejszą sytuację istotnie wpłynęła realizacja premii zacofania. Już na starcie zaczynaliśmy od nowoczesnych rozwiązań. W Polsce praktycznie pominęliśmy czeki i postawiliśmy na karty. Społeczeństwo też mamy bardzo otwarte na nowinki technologiczne.

*Rozumiem, że decyzja, kiedy będziemy przelewać w czasie rzeczywistym za darmo, jest po stronie banków? Mogą przecież uznać opłatę wam przekazywaną za swój koszt. *

Proszę pamiętać, że nawet zwykłe przelewy nie w każdym kraju są za darmo. To nie jest coś zupełnie oczywistego. Banki mają pełną swobodę w ustalaniu własnej polityki cenowej i nie można powiedzieć, czy i kiedy podejmą taką decyzję. Oczywiście, liczba realizowanych przelewów natychmiastowych nie jest bez znaczenia. Można się spodziewać, że im będzie ich więcej, tym niższy będzie koszt jednostkowy.

Statystyki pokazują efektowne wzrosty przy ekspresowych przelewach. Po kilkadziesiąt procent każdego roku. Zatem może już bliżej choćby do obniżenia opłaty za Express Elixir. Pan sprzeda taniej, banki mogą pójść tą samą drogą i zejść poniżej 5 złotych.

Koszt usług udostępnianych klientom jest elementem polityki cenowej, autonomicznie kształtowanej przez bank.

Wspomniany wzrost o kilkadziesiąt procent to satysfakcjonujące tempo, czy też może macie bardziej ambitne założenia?

W naszej ocenie płatności natychmiastowe docelowo powinny stać się podstawowym modelem rozliczeniowym. Rzecz jasna możemy dyskutować, kiedy to się stanie, ale z całą pewnością będziemy do tego dążyć.

*Tyle że nie tylko KIR jest zainteresowany tym pośrednictwem. Macie mocną konkurencję. Blue Media, mimo że nie robi tego jak wy od 20 lat, współpracuje z kilkukrotnie większą liczbą banków. *

Niewątpliwie w ostatnich latach rynek płatności stał się o wiele bardziej konkurencyjny. Co do liczby banków to należy pamiętać, że przyjęty w systemie Express Elixir model uczestnictwa zakłada, że pracujący z nami bank musi mieć rachunek w NBP. To powoduje, że banki spółdzielcze, choć korzystają z naszego systemu, nie mają w nim statusu uczestników bezpośrednich. Oczywiście naszym celem jest poszerzanie dostępności przelewów natychmiastowych, widoczne w rosnącej liczbie banków, które swoim klientom oferują Express Elixir.

Wiem, że pracujecie też nad systemem przesyłania pieniędzy w modelu P2P z użyciem smartfonów. Pieniądze przelewać będzie można między numerami telefonów. Kiedy to będzie możliwe?

Po stronie KIR system jest już gotowy, w tej chwili trwają ostatnie testy. Spodziewamy się, że pierwsze przelewy zlecane na numer telefonu rozliczymy jesienią tego roku.

Na drugiej stronie dowiesz się, jak będzie działał system przelewów między telefonami

Co trzeba mieć, by to było to możliwe? Rozumiem, że po obu stronach trzeba spełnić jakieś określone warunki. Jakie?

Na telefonie nadawcy i odbiorcy przelewu trzeba mieć zainstalowaną aplikację Blik. Cała operacja jest bardzo prosta. Wybieramy numer telefonu osoby, której chcemy przelać pieniądze i akceptujemy transakcję. Zlecona płatność będzie przetworzona w systemie Express Elixir.

*Dynamiczny rozwój Blika daje szansę, że to się może udać. *

Zdecydowanie tak. Bardzo podobne rozwiązanie stało się powszechnie wykorzystywanym standardem w Szwecji. Tamtejszy Swish rozwinął się na tyle, że coraz częściej Szwedzi zamiast gotówki wolą, żeby pieniądze im, jak się tam mówi, przeswishować.

*A jak bardzo bankom w tym zakresie zagrażają firmy, które nie mają nic wspólnego z usługami finansowymi? Facebook zapowiada przelewy między użytkownikami Messengera. Apple chce dać taką możliwość użytkownikom iPhone, podobnie Samsung. *

Rzeczywiście, graczy przybywa. Na pewno rosnąca konkurencja oznacza duże wyzwanie dla całego sektora. Wszystko wskazuje na to, że przyszłością dla płatności są komórki. Z czasem pojawi się wiele rozwiązań i to klienci ostatecznie zdecydują, które z nich będą najbardziej popularne. Dodatkowym wyzwaniem dla banków będzie gotowość do współpracy. Usługa, by była atrakcyjna dla użytkownika, musi być świadczona przez wszystkie banki. Przewagą dużych graczy spoza sektora jest to, że już działają globalnie i wkrótce każdy użytkownik Facebooka będzie mógł swobodnie przelewać pieniądze swoim znajomym.

A co w takim razie może być przewagą KIR i Blika w starciu z Apple czy Facebokiem?

Przede wszystkim znajomość specyfiki lokalnego rynku.

To znaczy?

Struktura instrumentów płatniczych wykorzystywanych w Polsce jest zupełnie inna. Przykładowo w wielu krajach powszechnie stosowane jest polecenie zapłaty, które u nas się nie przyjęło. Nie lubimy płacić kartą za transakcje w Internecie. Natomiast rozwinęły się u nas, mało popularne za granicą, płatności typu pay-by-link.

W nowej usłudze telefonem będzie można przelewać każdą ilość gotówki, czy jednak pojawią się limity i ograniczenia? Polacy zaufają temu rozwiązaniu, tak jak zaufali kartom zbliżeniowym?

Moim zdaniem rozwiązanie, nad którym pracujemy z firmą Polski Standard Płatności, ma szanse na szybki rozwój. Spodziewamy się, że w przypadku większości transakcji typu P2P, czyli między odbiorcami indywidualnymi, przelewane będą stosunkowo niewielkie kwoty. Na przykład może to być zwrot części współdzielonego rachunku w restauracji czy w hotelu.

Pomówmy o innej innowacji. W waszym systemie ma się pojawić moduł Spadkobierca, który ma pozwolić posiadającym odpowiedni tytuł prawny na szybkie ustalenie, w którym banku osoba zmarła posiadała rachunki bankowe. Kiedy to będzie tak proste?

Moduł Spadkobierca jest elementem aplikacji Ognivo, zapewniającej m.in. sprawną komunikację między bankami. Od strony technicznej to rozwiązanie jest gotowe. Kwestie dotyczące jego ewentualnego wykorzystania wiążą się z decyzjami podejmowanymi w przebiegu prowadzonych prac legislacyjnych, a na ten temat się nie wypowiadamy.

Kiedy już politycy zmienią prawo, jak łatwe będzie sprawdzenie, czy zmarły krewny nie pozostawił jakiegoś konta w systemie bankowym? Teraz bez wiedzy, którą pozostawił zmarły, sprawa jest bardzo trudna do ustalenia. Wystarczyłoby zapytać w jednym banku i wtedy przeskanowany zostałby cały system?

Przewidziana funkcjonalność jest całkowicie intuicyjna - do sprawdzenia wszystkich instytucji finansowych w kraju wystarczyłoby okazanie w jednym banku dokumentów poświadczających nabycie prawa do spadku. Potwierdzam, że jesteśmy gotowi. Nie możemy jednak wpływać na procesy związane ze stanowieniem prawa.

*Może kłopoty z wprowadzeniem tego prawa związane są z tym, że teraz te pieniądze na uśpionych kontach pozostają w bankach na zawsze. Dlatego Związek Banków Polskich mówi o tworzeniu legislacyjnego potworka. Na te pieniądze, szacowane przez specjalistów nawet na 5 miliardów złotych, zęby ostrzy sobie również Skarb Państwa. Gra idzie o dużą stawkę. *

Naszym zadaniem jest dostarczanie usług w zakresie rozliczania płatności. Odpowiadamy za bezpieczny i prawidłowy ich przebieg oraz za niezawodną elektroniczną wymianę informacji w tym obszarze. Opracowujemy i wdrażamy innowacyjne rozwiązania na potrzeby sektora bankowego, ale nie do nas należy decyzja o ich wykorzystaniu.

*20 lat temu KIR wprowadzał w Polsce system płatności elektronicznych. Myślę, że niewielu z nas jeszcze pamięta, że z płatnościami to nie zawsze było tak, że wystarczyło nacisnąć enter. *

Rzeczywiście rok 1994, w którym uruchomiony został pierwszy w Polsce elektroniczny system rozliczeń międzybankowych, przyniósł prawdziwą rewolucję. Dopiero po kilku latach system Sybir, który opierał się na fizycznym przekazywaniu papierowych dokumentów, został całkowicie wyparty przez Elixir.

Wtedy „przyszedł przelew” rozumiem, że oznaczało dosłownie, że właśnie wchodzi kurier z druczkiem?

Tak, dokładnie. System Sybir gwarantował rozliczenie z, zawrotną jak na owe czasy, prędkością dwóch dni roboczych i rzeczywiście bazował na dokumentach papierowych. Dopiero Elixir to zmienił. Co ciekawe, przez kilka lat przewaga systemu elektronicznego nie była dla wszystkich oczywista. Warto jednak mieć świadomość, że w ciągu pierwszych 12 miesięcy funkcjonowania systemu Elixir rozliczyliśmy niewiele ponad 700 tys. transakcji. Teraz operacji, które Elixir rozlicza w ciągu zaledwie jednego dnia roboczego, jest nawet kilkanaście razy więcej, a w całym minionym roku było ich ponad 1,6 mld.

Tagi: giełda, raport, manager, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, gospodarka, porady, raporty bankowe, najważniejsze, wywiady, banki
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz