Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Nasza Klasa: Dane użytkowników będą chronione

Nie byliśmy przygotowani na taką popularność - mówi Maciej Popowicz, twórca portalu, w rozmowie z Money.pl.

Podziel się
Dodaj komentarz
(nasza-klasa.pl)

Przez niewiele ponad rok istnienia Nasza-klasa.pl zdobyła pozycję równą największym polskim portalom, a jej twórca został człowiekiem roku 2007 polskiego internetu. "Nie byliśmy przygotowani na taką popularność" - nie ukrywa Maciej Popowicz, twórca serwisu w rozmowie z Money.pl.

Rosnąca popularność Naszej Klasy jest paradoksalnie jej największym problemem. Serwery bardzo często nie wytrzymują obciążenia i strona po prostu nie działa. Portal został więc również laureatem plebiscytu na najgorszą polską stronę pod względem wydajności.

Money.pl: Co się dzieje z serwerami Naszej Klasy?

*Maciej Popowicz, Nasza Klasa: *Zdecydowaliśmy, że większość pieniędzy ze sprzedaży udziałów przeznaczymy na serwery. Teraz dostaliśmy kolejne dofinansowanie, które przeznaczyliśmy na ten sam cel. Jak tylko je skonfigurujemy, najprawdopodobniej na początku lutego, zostaną uruchomione. Łącznie to będzie 160 serwerów ulokowanych w firmie Poznaniu.

Money.pl: Czy uruchomienie potężnej serwerowi oznacza, że po panu Gąbce pozostaną tylko wspomnienia?

*M.P.: *Pan Gąbka pewnie już zostanie naszym znakiem rozpoznawczym.

Money.pl: Na razie jednak Nasza Klasa internautom, blogerom i publicystom kojarzy się najczęściej z kłopotami technicznymi portalu oraz widmem rychłego upadku - jak to było w przypadku amerykańskiego pierwowzoru Classmates.com.

*M.P.: *Mamy ruch większy niż jakikolwiek portal w Polsce, z tym że każdy z nich miał co najmniej siedem lat na zbudowanie zespołu, zdobycie doświadczeń i inwestycje. My w ciągu nieco ponad 5 miesięcy musieliśmy zrobić to, na co inni mieli kilka lat.

Money.pl: Jaki największy błąd popełnili twórcy serwisu Classmates.com?

*M.P.: *Trudno się dziwić, że im się nie udało. Serwis powstał dość dawno temu, a od tamtej pory nic się nie zmienił. Nie wprowadzano nowych funkcjonalności, no i przede wszystkim korzystanie z niego było płatne. I to był podstawowy błąd.

Money.pl: A jakie zarzuty kierowane w stosunku do Naszej Klasy są według Pana najbardziej absurdalne?

*M.P.: *Mnie najbardziej denerwuje dość powszechna opinia, że powinniśmy się byli przygotować wcześniej na taką oglądalność. Jednak kto nie mając pewności, czy pomysł okaże się sukcesem, zainwestowałby kilka milionów złotych w serwery? To byłoby olbrzymie ryzyko. Nawet gdybyśmy przewidzieli taki wzrost, to i tak przecież nie mieliśmy funduszu na zakup tak drogiego sprzętu. W tak krótkim czasie nie da się go po prostu kupić.

Money.pl: Co myślicie na temat różnych żartów powstających wokół Naszej Klasy, portali parodiujących Waszą społeczność?

*M.P.: *Nas to cieszy. Śmiejemy się z takich powiedzeń, jak ,,Wolno, wolniej, nasza klasa", czy z parodii pod nazwą Nasza Cela.

Money.pl: Internauci skarżą się jednak nie tylko na utrudniające korzystanie z serwisu przeciążone serwery, ale i kwestię dużo poważniejszą. Uważają, że prywatność ich danych nie jest dostatecznie chroniona. Zamierzacie to zmienić?

*M.P.: *Chciałbym podkreślić, że wszystkie dane są podawane dobrowolnie przez użytkowników. Pracujemy nad tym, żeby można było poza wykluczeniem wskazanych użytkowników z oglądania prywatnych danych można było swój profil udostępnić wyłącznie znajomym. Priorytetem były serwery i nie mieliśmy czasu się tym zająć. W ciągu kilku tygodni będzie to zrobione.

Money.pl: Wśród zarzutów jest też taki, że Nasza Klasa stała się świetnym miejscem w sieci dla offline'owych przestępców. Mogą tam oni bez problemu wynajdywać swoje ofiary. W amerykańskim Classmates.com upatruje się nawet źródła fali rozwodów w USA, które miałyby być skutkiem odświeżonych szkolnych znajomości. Co Pan na to?

M.P.: Myślę, że takie skojarzenia to efekt nagonki, jaką kieruje się obecnie na nasz portal. Takie same dane udostępniają inne portale: Fotka, Grono oraz fora internetowe. Wystarczy wspomnieć o Google, gdzie można znaleźć znacznie więcej informacji o konkretnej osobie i niekoniecznie za jej zgodą i wiedzą. O Naszej Klasie mówi się po prostu najwięcej w każdym kontekście.

| Na jakiej podstawie udostępniacie swój portal nieletnim użytkownikom? *Rejestracja wymaga przecież zezwolenia na przetwarzanie danych osobowych, a takiej czynności prawnej nie mają prawa podjąć osoby do 13 roku życia. Wiadomo, że młodzież w tym wieku, a nawet dzieci to duża grupa zarejestrowanych w Naszej Klasie użytkowników. |
| --- |
| *
Maciej Pajęcki, Dyrektor Działu Obsługi Użytkownika Nasza Klasa:
W związku z faktem, iż realnie nie mamy możliwości dokonywania weryfikacji danych osobowych, w tym i wieku użytkownika, to jako administrator możemy jedynie poprzestać na złożonym przez niego oświadczeniu (co do imienia, nazwiska, wieku, etc,) oraz wyrażonej przez niego zgody. Wskazać należy, że kodeks cywilny dopuszcza zawieranie przez osoby nieposiadające zdolności do czynności prawnych, zwykłych umów z zakresu życia codziennego. Regulamin serwisu przewiduje obowiązek wyrażenia zgody przez opiekunów prawnych - jest to obostrzenie wynikające stąd, że - teoretycznie przynajmniej - rodzice powinni wiedzieć o założeniu konta przez dziecko i wyrazić na to zgodę. Co więcej korzystanie przez takie osoby z internetu powinno odbywać się pod kontrolą i za wiedzą rodziców. W dzisiejszych czasach poznawanie zasobów internetu, w tym utrzymywanie kontaktów ze znajomymi oraz zawieranie nowych znajomości, stanowi aspekt rozwoju dziecka, jego
wychowania, a w tym jak wiadomo główną rolę powinni odgrywać rodzice. Sam jestem ojcem 7-letniego dziecka i nie wyobrażam sobie sytuacji, aby korzystanie z internetu przez dziecko mogło odbywać się poza moją wiedzą i bez mojego zainteresowania, a co za tym idzie bez rozmów mających na celu edukację ale i bezpieczeństwo dziecka. Stąd, naszym zdaniem, w sytuacji, gdy dziecko chce uczestniczyć w takim serwisie, a rodzice wyrażają zgodę na zawarcie umowy, można przyjąć, że rodzice zapoznali się i wytłumaczyli dziecku kwestię podania jego danych. Dziecko zaś, zakładając konto, chce te dane udostępnić, a rodzice to akceptują i o tym wiedzą. |


Money.pl: Czyli do tej pory nikt z rodziców dzieci nie miał do Was pretensji, że udostępniają one swoje dane w Naszej Klasie?

*M.P.: *Nie, na pewno nie. Oczywiście jest masa innych problemów. Dostajemy około 4000 maili dziennie. Najczęściej, że ktoś się włamał do konta, albo że opublikowano zdjęcie, na którym jest osoba, która sobie nie życzy upubliczniania jej wizerunku. Na takie zgłoszenia po weryfikacji reagujemy. Zajmuje się tym 11 osób w firmie.

Money.pl: Dlaczego wobec tego określony jest dolny próg wiekowy użytkowników? Mogą się rejestrować wyłącznie dzieci powyżej piątego roku życia.

M.P.: Tak ustaliliśmy. Bez żadnego przesłania, czysto intuicyjnie.

Money.pl: Powiedział Pan kiedyś, że jeśli do końca 2008 roku nie uda się osiągnąć progu 6 mln zarejestrowanych użytkowników, to byłaby porażka Naszej Klasy. Mamy styczeń i ten próg już został przekroczony. Czy sensacyjny sukces nie przekuje się w równie sensacyjny i nagły upadek? Przecież pokolenie 50-latków za pomocą portalu już zorganizowało szkolne spotkanie po latach, znajomi wymienili się pewnie numerami telefonów. Młodsi założyli sobie profile, obejrzeli zdjęcia znajomych emigrantów. Po co mieliby wracać do Naszej Klasy?

*M.P.: *Jestem przekonany, że zapowiadanej przez niektóre media porażki nie będzie. Nasza Klasa będzie rozwijać się w tym kierunku, żeby nie tylko umożliwiać kontakty ze znajomymi w sieci, ale i je podtrzymywać. Jak inne portale społecznościowe - Facebook czy MySpace - będzie miejscem, gdzie znajomi mogą łatwo wymieniać się informacjami o sobie.

Money.pl: Jednak w przypadku Naszej Klasy już sama nazwa klasyfikuje portal jako miejsce wyłącznie do odświeżania szkolnych znajomości.

*M.P.: *Na razie, ale mamy mnóstwo fajnych pomysłów, żeby funkcjonalności tego serwisu poszerzyć. Nie mogę jednak zdradzić żadnych szczegółów.

ZOBACZ TAKŻE:

Tagi: nasza klasa, ludzie, business news, wiadomości, gospodarka, manager, najważniejsze, wywiady, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz