Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Platforma będzie tracić na kolejnych odsłonach afery taśmowej

Włodzimierz Cimoszewicz w rozmowie z Money.pl przekonuje, że dla naszej pozycji w świecie bardzo szkodliwe jest mówienie o Polsce w kontekście wódki i podsłuchów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(money.pl)

- Decyzję podjęto zbyt późno, dlatego jest niewiarygodna. Trzeba było być mądrym przed szkodą. Już przed rokiem wiadomo było, co jest na nagraniach - komentuje rekonstrukcję rządu w rozmowie z Money.pl były premier Włodzimierz Cimoszewicz. Uważa też, że po raz pierwszy może zabraknąć lewicy w parlamencie.

Po ostatnich zmianach w fotelu szefa resortu zdrowia zasiadł profesor Marian Zembala, sportu - Adam Korol, a skarbu państwa - Andrzej Czerwiński. Ich poprzednicy - Bartosz Arłukowicz, Andrzej Biernat i Włodzimierz Karpiński - zostali odwołani w ubiegłą środę. Powodem było ujawnienie akt z postępowania prokuratury w sprawie tak zwanej afery podsłuchowej.

Zmiany poszły jeszcze dalej, bo szef Kancelarii Premiera Jacek Cichocki przestał koordynować służby specjalne. Zastąpił go szef sejmowej speckomisji Marek Biernacki. Wiceministrem środowiska została Dorota Niedziela, a gospodarki Anna Ewa Nemś.

Ostatnie nominacje były sporym zaskoczeniem. W resorcie skarbu, tak istotnym dla gospodarki rządzić będzie Andrzej Czerwiński, który nie były wymieniany na żadnej liście potencjalnych kandydatów na fotel szefa tego resortu. Do tej pory pełnił funkcję przewodniczącego sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw energetyki i surowców energetycznych.

Jeszcze przed ogłoszeniem nowych nazwisk Włodzimierz Cimoszewicz zwracał uwagę na fakt, że to spóźniona reakcja. - Należy oczywiście wyciągać konsekwencje w stosunku do osób, które zrobiły rzeczy niestosowne. Podsłuchane rozmowy są kompromitujące dla ich uczestników, natomiast ze względu na to, że decyzje zostały podjęte zbyt późno, są one niewiarygodne. Nie idą też wystarczająco daleko - mówi.

Były premier przekonuje, że korzystniejszym w kontekście zbliżających się wyborów posunięciem byłaby dymisja całego gabinetu. - Rząd i Platforma będą jeszcze tracić na kolejnych odsłonach tej tragikomedii z taśmami. Bezpośrednio po wyborach prezydenckich był czas na bardzo radykalne i spektakularne decyzje - mówi w wywiadzie z Money.pl.

Jak przekonuje Cimoszewicz, powołanie rządu z zupełnie nowymi twarzami dałoby PO większe szanse na nowe otwarcie. - Rząd bardzo odmłodzony mógłby powalczyć o wiarygodność, wśród wyborców, którzy dali sukces przeciwnikom Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich - dodaje senator.

[Grzegorz Schetyna](https://wiadomosci.wp.pl/grzegorz-schetyna-6030161450332801c) się myli

Kolejna odsłona afery taśmowej odbiła się szerokim echem w światowych mediach. Szczególnie uważnie sytuacji na naszej scenie politycznej przyglądają się nasi zachodni sąsiedzi. "Sueddeutsche Zeitung" napisał, że próba "uderzenia oswobadzającego", jakim była seria dymisji w rządzie Ewy Kopacz, sprawia "rozpaczliwe wrażenie", a Polskę czeka obecnie powrót do obrzucania się błotem. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" stwierdził, że "czystka przeprowadzona przez polską premier "jest "paniczną, podjętą spontanicznie próbą wyrzucenia balastu za burtę". Komentator "Die Welt" pyta zaś, jaką rolę odgrywa w tej aferze Rosja.

Włodzimierz Cimoszewicz przekonuje, że wbrew temu, co mówi obecny minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna, afera wpływa bardzo negatywnie na wizerunek naszego kraju. - Charakterystyczny jest tytuł artykułu w „Washington Post” „Seks wódka i nagrania audio”. To pokazuje Polskę jako kraj zaskakująco niestabilny w sytuacji, kiedy w ostatnich latach wszyscy nasi ważni partnerzy na świecie traktowali nas jako ostoję spokoju - dodaje Cimoszewicz.

Ostanie badania opinii publicznej nie są powodem do niepokoju tylko i wyłącznie dla Platformy. Również SLD notuje ciągłe spadki, stąd też zaskakujące pomysły na ratowanie sytuacji. Sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski zaproponował ostatnio rewolucyjne zmiany na listach wyborczych lewicy i współpracę z Januszem Palikotem. W wypowiedzi dla radiowej Jedynki nie wykluczył też rezygnacji z obecnej nazwy partii na rzecz wspólnej, szerokiej listy.

Włodzimierz Cimoszewicz, pytany o radę dla swojego byłego partyjnego kolegi, a obecnego szefa SLD Leszka Millera, powiedział: - Ostatnią dobrą rzeczą, którą może zrobić obecne kierownictwo SLD, jest odejście i stworzenie miejsca dla nowych twarzy nieuwikłanych w walki na lewicy. Obecne apele o zgodę są niewiarygodne, bo dokładnie ci sami ludzie przez ostatnie lata robili coś odwrotnego - konkluduje były premier.

_ Tegoroczne Wrocław Global Forum, organizowane od 11 do 13 czerwca obejmowało, tematyką najważniejsze problemy, przed którymi stoi dziś Europa, zarówno w nawiązaniu do kryzysu w strefie euro, jak i konfliktu na Ukrainie, polaryzacji politycznej w Europie oraz zwiększającego się wpływu gospodarek azjatyckich. Więcej informacji w serwisie specjalnym Wrocław Global Forum w Money.pl _.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: afera podsłuchowa, ludzie, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, najważniejsze, gospodarka polska, wywiady, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz