Płatności mobline mają następcę. Transakcje palcem lub okiem są już możliwe. strona 2 z 2

Płatności mobline mają następcę. Transakcje palcem lub okiem są już możliwe

Michał Skowronek, dyrektor do spraw rozwoju rynku w regionie <br>Europy Środkowo-Wschodniej w MasterCard Europe Fot. Mastercard
Michał Skowronek, dyrektor do spraw rozwoju rynku w regionie
Europy Środkowo-Wschodniej w MasterCard Europe

Pod koniec stycznia weszła w życie nowela ustawy obniżająca opłatę interchange do 0,2 procent w przypadku płatności kartami debetowymi oraz 0,3 procent w przypadku kart kredytowych. Parlament Europejski chce jednak, by banki pobierały jeszcze mniejsze opłaty za obsługę płatności kartą. Europosłowie poparli projekt przepisów w tej sprawie. Jest jeszcze przestrzeń na dalsze cięcia?

To bardzo niski poziom i ciężko mi powiedzieć, czy może być jeszcze niższy. Każda taka decyzja ma swoje konsekwencje. Jak z jednego woreczka się wyciąga, to gdzieś trzeba do innego trochę dosypać. Najpierw należy poobserwować konsekwencje decyzji z początku roku, by móc ocenić, jak ona wpłynie na rynek.

Bitcoin będzie miał rosnący udział w płatnościach, czy to bańka, która musi pęknąć? Goldman Sachs przekonuje, że rola wirtualnej waluty będzie coraz większa i zagraża ona liderom rynku płatności.

Jako konsumenci musimy pamiętać o tym, że to nasze pieniądze. O ile możemy ufać rachunkom bankowym, gdzie trzymamy tradycyjne waluty, to z całą pewnością trudno o to w przypadku Bitcoina. Wszyscy, którzy w nie inwestują, myślą, że nie przydarzy im się jedna z opisywanych sytuacji, kiedy ludzie tracili całe swoje oszczędności. Musimy w świadomy sposób zarządzać swoimi pieniędzmi.

Można zadawać pytania co do bezpieczeństwa i regulowania tego typu obrotu. Obserwujemy to, ale dużo bardziej interesujące wydają się być dla nas możliwości współpracy przy niestandardowych płatnościach z takimi partnerami jak Apple czy Facebook. Zasięg, zaufanie i bezpieczeństwo jest tu na zupełnie innym poziomie.

Zatem karta Mastercard pełna Bitcoinów nie jest rzeczą, która można sobie łatwo wyobrazić?

Nie wiem nic o takim projekcie.

Jakieś regulacje powinny obowiązywać w tym zakresie?

Ciężko zakazać obrotu Bitcoinami, natomiast ujednolicenie działalności w tym sektorze mogłoby być pomocne. Wszyscy uczestnicy rynku mają regulatora nad sobą właśnie po to, by to było bezpieczne. Tu z całą pewnością tego brakuje.

Mastercard od lat zwraca uwagę na trudną sytuację osób finansowo wykluczonych czyli tych, które nie mają dostępu do formalnych usług bankowych: karty, rachunku. Trudno oprzeć się wrażeniu, że zabiegacie o swoje własne interesy, a nie edukacje finansową...

Najlepiej zawsze sprawdzają się rozwiązania, kiedy każdy wygrywa. Przez tę edukację wygra konsument. Wierzę, że płatność elektroniczna jest bezpieczniejsza i wygodniejsza niż gotówkowa. Jeżeli jeszcze uda się przez to ograniczyć szarą strefę i zwiększyć przychody do budżetu, to wszyscy na tym zyskają. Robimy to w interesie wszystkich, tak jak dla wszystkich wprowadzaliśmy technologię PayPass.

Na pewno jest taki obszar, gdzie wszyscy chętnie panu przyklaśniemy jeżeli chodzi o promowanie płatności bezgotówkowych. Załatwiając coś w urzędach ciągle jeszcze trzeba pamiętać o gotówce.

Rzeczywiście, w całym kraju jest zaledwie 300 terminali w urzędach. Wliczając w to również i te samorządowe. Z czego połowa z nich przypada na Warszawę. Rozmowy z administracją nie są niczym nowym i już widać tego efekty. Jeszcze półtora roku temu był tylko jeden terminal w Warszawie, teraz już wszystkie urzędy w stolicy honorują takie płatności. W tym segmencie koszty akceptacji karty są bardzo istotne. Mastercard jakiś czas temu wprowadził specjalne stawki interchange dla tego segmentu płatności. Jednak oprócz edukowania urzędników, istotne jest też błogosławieństwo idące z samej góry.

Premier Ewy Kopacz, ministra finansów, administracji?

Każdy ma swoich szefów, nie wiem dokładnie, kto miałby go udzielić (śmiech).

Ale ma pan wrażenie, że to błogosławieństwo jest?

Jest. Tyle, że struktury są skomplikowane i proces wdrożenia w ramach przetargów musi potrwać. Coraz więcej miast i samorządów zaczyna ten proces i mam wrażenie, że będzie coraz lepiej. Może to mieć pozytywny wpływ na te osoby, które mają konta czy karty, ale jeszcze niekoniecznie z nich korzystają, urzędy są bowiem gwarantem, że taka płatność jest bezpieczna. W sklepie to jak przeprowadzana jest płatność jest czymś bardzo istotnym, w urzędach ma to mniejsze znaczenie, dlatego trzeba do tego realnie podchodzić i trochę poczekać na efekty.

Płatności bezgotówkowe pełnią też ważną rolę w ograniczaniu szarej strefy. Ta rola może być jeszcze większa. Przydałyby się dodatkowe regulacje?

W kilku krajach w Europie i poza nią zastosowano przeróżne rozwiązania, jeśli chodzi o ograniczenia półlegalnego czy nielegalnego obrotu. Oczywiście, płatność elektroniczna nie rozwiązuje całego problemu szarej strefy, ale zdecydowanie wpływa na większą przejrzystość transakcji. Mówimy o rozwiązaniach, które w pewnych segmentach biznesu mogłyby zmotywować, aby w bardziej transparenty sposób wprowadzać płatności.

Poproszę o jakiś konkretny przykład.

W Korei Południowej wymagane jest posiadanie terminala w przypadku przekroczenia pewnego progu obrotu w firmie. W Europie ograniczone są wysokości transakcji gotówkowych, głównie w rozliczeniach business-to-business. W przygotowaniach są bardziej skomplikowane systemy, które w sposób podatkowy będą zachęcać tych, którzy nie akceptują kart.

Myśli pan, że taki pomysł przyjąłby się w Polsce? Już widzę tę falę protestów.

Na razie nie ma takiego projektu, ale im więcej transparentności w obrocie pieniądza, tym lepiej dla wszystkich. Stracą tylko ci, którzy grają nieuczciwie.

Zobacz także
Czytaj więcej w Money.pl
  • 1
  • 2
Następna strona
mastercard, bankomaty, interchange, surchange, michał skowronek
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Herrkumy
31.61.131.* 2015-04-13 15:05
20 lat temu mialem we Francji kartę kredytowa zintegrowana z karta do konta i wypłaty z bankomatów prawie w całej Francji za darmo (w systemie carte bleue) do którego prawie wszystkie banki należały. W bankomacie działała jak debetowa a prz zakupach - kredytowa. W Polsce nie ma takiego produktu - bo za dwie karty - dwie opłaty można sciagnac
P542
77.222.246.* 2015-04-11 16:07
Płatności elektroniczne/zbliżeniowe to bardzo wygodne rozwiązanie i niewątpliwie będą zyskiwać popularność przy wydatnym wsparciu władzy. Dają pełną kontrolę nad delikwentem - gdzie chodzi, gdzie jeździ, co robi, co lubi etc. Bo jeśli delikwent wypłaci z banku wszystkie pieniążki po wypłacie i włoży do szuflady to już nic o nim nie wiadomo i jest poza kontrolą. No i jeszcze jedna rzecz - płacąc kartą w jakiś "magiczny" sposób szybciej się pieniążki wydaje niż sięgając po kolejny banknot do szuflady. Pozdrawiam :).
zx973
5.172.252.* 2015-04-11 11:18
Prowadze dzialalnosc i przyjmuje płatności w gotówce. Dostawca place w gotówce. Mógłbym przyjmować płatności kartą ale wtedy musze dodatkowo płacić za dzierżawę terminala, procent od każdej transakcji. Pieniądze odklientów będę dostawal z kilku dniowym opoznieniem, a płacą dostawca musze ponieść dodatkową opłatę za przelew. Za odroczony termin zaplaty dostawcy podniosa mi ceny. Inne rozwiązanie to ta sama cena i przedpłata ale to mi komplikuje życie. W sumie podnosi mi to koszty o kilkaset zl miesięcznie. Wiec gdzie w tym obrocie bezgotówkowym jest moja korzyść?
--
Komentarz wysłany ze strony mobilnej
http://m.money.pl/
Zobacz więcej komentarzy (31)