Notowania

Prezes Grupy Azoty zapewnia w Money.pl, że Rosjanom nie uda się wrogie przejęcie

W rozmowie z Money.pl prezes Grupy Azoty zwraca uwagę, że we współczesnym świecie można zdestabilizować gospodarki nie tylko przez działania wojenne.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Grupa Azoty SA)
Paweł Jarczewski, prezes zarządu Grupa Azoty S.A

Od dwóch lat rosyjska Grupa Acron ostrzy sobie zęby na polskiego potentata chemicznego. Ostatecznie mimo wykupu akcji latem zeszłego roku Rosjanom nie udała się ta sztuka i na razie pozostają z 20 procentowym udziałem. Paweł Jarczewski, prezes zarządu Grupa Azoty S.A., przekonuje, że konieczna jest ustawa, która będzie stanowić zabezpieczenie przed takimi próbami w przyszłości - _ We współczesnym świecie można zdestabilizować gospodarki nie tylko przez działania wojenne, ale również i ekonomiczne _- mówi w wywiadzie dla Money.pl

Zakładowa Solidarność w tarnowskich Azotach domaga się, by Skarb Państwa miał pakiet większościowy, powyżej 50 procent, a nie jak teraz 33. Pan jednak uspokaja, że te 33 procent dają pełnie bezpieczeństwa i chronią przed przejęciem. Tymczasem p olski rząd przygotowuje specjalną ustawę, która ma chronić rodzime firmy przed niechcianymi inwestorami. W połowie roku projekt ma pojawić się w parlamencie, a pracę nad nią zapoczątkowała zeszłoroczna próba wrogiego przejęcia Grupy przez rosyjski Acron. Jakie jest zatem pańskie stanowisko, konieczne są zmiany w prawie?

Paweł Jarczewski, prezes zarządu Grupy Azoty S.A.: Ustawa oczywiście jest bardzo potrzebna, bo przecież nie dotyczy tylko naszej firmy. Widać bardzo wyraźnie, że we współczesnym świecie można zdestabilizować gospodarki nie tylko przez działania wojenne, ale również i ekonomiczne. Trzeba mieć pełną tego świadomość i instrumenty, które będą pomagały się temu przeciwstawić.

Bez tych regulacji nadal stoi pan na stanowisku, że nie ma obecnie zagrożenia wrogim przejęciem?

Zarząd Grupy Azoty wprowadził skuteczne mechanizmy formalno-prawne, dokonując właściwych i zgodnych z prawem oraz akceptowanych przez pozostałych akcjonariuszy zmian w statucie spółki, które hamują i eliminują niepożądane zachowania potencjalnych wrogich inwestorów. Zawarty w statucie mechanizm redukcji głosów na Walnym Zgromadzeniu - jeśli akcjonariusze inni niż niż Skarb Państwa posiadają więcej 20% akcji - daje gwarancję bezpiecznej realizacji celów strategicznych Spółki.

*Tyle że w wolnym obrocie nadal znajduje się ponad 22 procent akcji i to rozgrzewa wyobraźnię. Nie brakuje opinii mówiących o tym, że Rosjanie wciąż mogą kupować wasze walory. *

Oczywiście jest to bardzo ciekawy temat medialny i nie dziwi mnie, że pojawiają się różnego rodzaju swobodne publikacje. Jednak w spółce analizujemy fakty z naszymi prawnikami i kancelariami zewnętrznymi i tym kieruje się zarząd w ocenie ryzyka.

*Rosjanie wprowadzą swojego członka do rady nadzorczej? *

Na razie nie doszło do tego, ale nie jestem w stanie powiedzieć, czy nie będzie takich prób. Warto też zaznaczyć, że nie jest to takie proste.

Gdyby jednak tak się stało, to może to stanowić zagrożenie dla stabilnego funkcjonowania Grupy?

Zarówno zarząd jak i polski rząd działania Rosjan z zeszłego roku jednoznacznie odczytał jako próbę wrogiego przejęcia. Dzisiaj jednak Acron jest dla nas inwestorem finansowym, który jednocześnie prowadzi działalność w segmencie nawozowym. Brakuje nam wiedzy o tym, jak widzi swoją dalszą rolę w akcjonariacie.

Po pierwszym półroczu 2014 Grupa Azoty wykazała zysk netto w wysokości blisko 235 mln zł przy przychodach ze sprzedaży przekraczających nieznacznie poziom 5 mld zł. Jak te wyniki wyglądają za cały rok?

Musicie państwo poczekać na publikacje wyników i wtedy możemy rozmawiać na ten temat.

*Jakie wyniki prognozuje pan na ten rok? *

Na to pytanie również nie mogę odpowiedzieć. Grupa Azoty nie publikuje prognoz.

*A na jaką dywidendę mogą w tym roku liczyć akcjonariusze? *

Jeszcze nie podjęliśmy decyzji w tej sprawie, w stosownym czasie wydamy w tej sprawie komunikat.

Zarząd zdecydował w 2013 roku, że do 2020 będzie rekomendował przeznaczanie na dywidendę od 40 do 60 procent jednostkowego zysku spółki. To nadal aktualne?

Nie zmieniliśmy naszej strategii w tym zakresie.

Jak obecne ceny surowców, szczególnie ropy, wpłynąć mogą w tym roku na ostateczne wyniki?

Cena gazu nie podąża za notowaniami ropy, więc ten tak bardzo znaczący dla nas surowiec nie staje się dużo tańszy. Spadają jednak ceny produktów i surowców petrochemicznych. Widzimy to zarówno po cenie surowcowej, jak i sprzedażowej, bo oferujemy niektóre z taniejących produktów. Rzeczywiście pojawiła się teraz pewna niepewność, jeżeli chodzi o ten segment.

Ten stan zawieszenia rzeczywiście jest teraz jednym z głównych problemów dla zarządzających firmami chemicznymi i petrochemicznymi na świecie. Co gorsza nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy to już koniec spadków, czy jednak czekają nas jeszcze niższe ceny. W Davos też nikt nie pokusił się o jakąkolwiek prognozę.

*Ile grupa zainwestowała do tej pory w technologie ograniczające emisję gazów cieplarnianych, zgodne z polityką klimatyczną UE? Półtora roku temu pański zastępca Krzysztof Jałosiński, wiceprezes grupy mówił, że może być to nawet miliard złotych w ciągu dwóch lat. *

Oczywiście cały czas optymalizujemy proces produkcji z uwzględnieniem wymagań klimatycznych, ale nie chciałbym mówić o konkretnych kosztach. To są na tyle poważne kwoty, że i one przedstawimy w stosownym komunikacie. Szykujemy się też do zakupów jednostek CO2, skończyły się już nasze oszczędności z poprzednich lat i to też będzie bardzo kosztowne.

Jak powiedział pan w jednym z wywiadów, konsolidacja jest bardzo czasochłonna i trudno powiedzieć, kiedy ostatecznie można uznać, że się zakończyła. Mówimy tu tylko o spółkach, które wchodzą już w skład Grupy, tymczasem szykujecie się do nowych akwizycji. Jak duże środki na ten cel będzie pan chciał pozyskać w tym roku?

Mamy bardzo stabilną sytuację finansową, dlatego nie powinniśmy mieć większych problemów z pozyskaniem 2 mld zł od instytucji finansowych na realizację naszego programu inwestycyjnego. Jeżeli chodzi o przejęcia to dla tego celu będzie skrojony zupełnie inny projekt i finansowanie. Negocjacje trwają. Jesteśmy również zainteresowani pozyskaniem 7 mld zł do 2020 roku na inwestycje dotyczące rozwoju organicznego.

Grupa po konsolidacji określana jest mianem narodowego skarbu. Politycy uwielbiają się chwalić tym przykładem, ale na ile rzeczywiście jest szansa grania w światowej lidze? Wydaje się, że na tej drodze jest jeszcze kilka podmiotów, które trzeba by przejąć? Mówi się tu między innymi o * *części nawozowej Anwilu, należącego do Orlenu.

Obecnie grupa składa się już z 57 podmiotów i ma prawie 10 miliardów przychodu. Mówienie o wszelkich fuzjach i przejęciach wymaga dużo większej delikatności ze względu na coraz większy wpływ takich działań na gospodarki całych krajów.

Wytypowaliśmy 10 podmiotów, które mogą być atrakcyjne dla nas i odwrotnie, dla kogo nasza grupa może być interesująca i nad tym dziś pracujemy. Tyle mogę powiedzieć. Branża nawozowa w świecie konsoliduje się, od tego nie ma odwrotu. Obserwowaliśmy nawet nieudaną próbę połączenia dwóch największych potęg, czyli norweskiej Yara International i amerykańskiej CF Industries. Jestem pewien, że te procesy nadal będą zachodzić.

Gdzie w tej układance jest miejsce dla Grupy Azoty. Silny gracz europejski to już fakt. Co dalej?

Dziś rzeczywiście jesteśmy mocni na naszym kontynencie, ale aspiracje sięgają dalej. Działamy już w Ameryce Północnej i Południowej, a także w Afryce. Ponadto w naszej branży dla zmniejszenia ryzyka i zwiększenia skali wiele rzeczy można robić wspólnie. Dlatego oprócz typowych działań akwizycyjnych jesteśmy gotowi do współpracy również i z tymi największymi.

*Trudno w Europie wygrać z Norwegami, którzy będąc poza UE mogą importować surowce z całego świata i nie negocjują z Brukselą. *Jeszcze trudniej z Amerykanami, którzy dzięki technologii z łupków mają dużo niższe koszty. * *

Rzeczywiście, jeżeli chodzi o koszty, to działamy w wysoce niekorzystnych warunkach, ale jak już wcześniej wspomniałem między innymi przez zakupy gazu na rynkach zewnętrznych próbujemy sobie z tym radzić. Szukamy możliwości pozyskiwania surowców z innych źródeł, na co dowodem jest nasza kopalnia w Senegalu. Wspólne działania zakupowe są tu bardzo pomocne.

*Jako partner biznesowy uczestniczyliście w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos. Rozumiem, że nie tylko ze względu na wizerunek. Udało się coś załatwić? *

W jednym czasie i miejscu możemy rozmawiać z liderami światowego biznesu. Tego rodzaju kontakty są nie do przecenienia.

A jakie konkrety wyniknęły z tych rozmów?

Ogólne przesłanie mógłbym przedstawić za pomocą czeskiego określenia: _ to se ne vrati _. Tak spokojnie i dostatnio na świecie już nie będzie. Dużo rozmawialiśmy o terroryzmie, bezpieczeństwie energetycznym, ale też i tym stanowiącym największe wyzwanie: bezpieczeństwie żywnościowym.

Dziś na świecie żyje 6,6 miliarda ludzi. Ostrożne prognozy mówią, że już w 2050 roku będzie nas ponad 9 miliardów. Potrzebne jest zatem zwiększenie produkcji rolnej o 60 procent. Jedyną możliwością, by temu sprostać jest większe użycie nawozów.

To chyba pozytywna wiadomość dla Azotów?

Generalnie tak, ale w tym zakresie są jednak na świecie bardzo znaczące dysproporcje. W Europie używamy do 220 kilogramów azotu na hektar. W Chinach średnio jest to nawet ponad 300 kilogramów, co już może być niebezpieczne dla środowiska. Ale mamy też przykłady z Azji czy Afryki, gdzie jest to tylko kilka kilogramów. A właśnie w Afryce przewidywany jest największy wzrost demograficzny.

Europa i my również możemy być liderem w działaniach propagujących dobre kultury agrotechniczne i nawozowe. Jako grupa zaczęliśmy inwestować w Afryce, gdzie przejęliśmy kopalnię fosforytów w Senegalu i wkrótce chcemy zacząć przetwarzać je tam w kwas fosforowy. W efekcie zaczniemy produkować nawóz, co pomoże nam zadomowić się na tamtym chłonnym rynku.

Mamy nadzieję, że dzięki światowej ekspansji w przyszłości może nie staniemy się od razu firmą pierwszego wyboru, ale mamy szanse być tą preferowaną albo co najmniej dobrze znaną. Zwłaszcza, że polskie rolnictwo przeszło drogę od rozdrobnionego, zapóźnionego - jeżeli chodzi o stosowanie najnowszych technik agrarnych - w bardzo nowoczesną gałąź gospodarki z mocnym przetwórstwem. Wszystko to spowodowało, że mamy nadwyżkę 5,7 mld euro w eksporcie żywnościowym. Zatem są podstawy do tego żeby na naszym przykładzie pokazywać wzorzec do transformacji w innych rejonach świata.

*Trochę mnie pan zaskoczył wskazując jako niewłaściwe używanie przez Chińczyków nadmiernej ilości nawozów. Jako ich producent powinien pan mieć do tego bardziej cyniczny stosunek i stawiać na jak największą sprzedaż, a co się z tym wiąże jak największe ich zużycie na hektar. *

Tak samo można byłoby powiedzieć o producencie samochodów, który mogłyby nadal produkować jedynie samochody z tradycyjnymi silnikami. Tymczasem szuka się nowych rozwiązań, jak hybrydy czy napęd wodorowy. Takie innowacje uwzględniające potrzebę ochrony środowiska są nieuniknione, bo też i na końcu są coraz bardziej świadome postawy konsumenckie.

Walmart, który jest największym sprzedawcą żywności na świecie, ogłosił ostatnio, że będzie kupował żywność tylko od dostawców, którzy zmniejszą zużycie nawozów do ich produkcji o 20 procent. Chodzi o to, by Afryka, która zaczyna wprowadzać użycie nawozów na szerszą skalę, nie popełniała naszych błędów. Nawet od przedstawicieli władz chińskich usłyszeliśmy w Davos, że mimo oparcia całej gospodarki o energię pochodząca z węgla oni również planują działania ograniczania emisji.

*Takie deklaracje już słyszeliśmy, ale to Azoty muszą dostosowywać swoje instalacje do polityki klimatycznej UE. *

Tak naprawdę są trzy możliwości. Można zakończyć działalność, zmienić jej lokalizację albo tak działać i się przekształcać, by to nadal było efektywne. My oczywiście wybieramy to ostatnie rozwiązanie. Jeżeli masz trudne warunki funkcjonowania, musisz przekształcać biznes, by on nadal był efektywny. O emisji gazów mówimy od lat i oczywiście również i Davos było dobrym miejscem do tego, by zwrócić uwagę jak wiele nas to kosztuje.

Co na to reszta świata?

Słuchają z uwagą, co nie przeszkadza Amerykanom stosować technologię wydobycia ropy czy gazu z łupków emitujące olbrzymie ilości CO2 do atmosfery. Ale największe forum gospodarcze na świecie nie jest takim miejscem gdzie można powiedzieć: _ Musicie wreszcie zacząć postępować jak my _.

A właściwym miejscem, by rozmawiać o wpływie *kryzysu na Ukrainie na bezpieczeństwo żywnościowe i energetyczne w tej części Europy, to jest? *

Ukraina jest potężnym eksporterem zbóż dlatego niestabilność w tym regionie jest poważnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa żywieniowego. Jednocześnie w oczach wielu ekspertów to właśnie Polska może te braki uzupełnić i odniosłem wrażenie, że tego się od nas oczekuje.

A bezpieczeństwo energetyczne?

Zdecydowanie te rozmowy zostały zdominowane przez sytuacje na rynku ropy naftowej i jej wpływ na budżety państw, które ją eksploatują.

*Nowe kierunki zakupu gazu, rewers z Niemiec i Czech, gazoport. To wszystko powoduje, że mimo agresywnych poczynań Rosji Grupa Azoty, która konsumuje najwięcej gazu w Polsce jest pewniejsza i bezpieczniejsza pod względem płynności dostaw? *

Rzeczywiście, sytuacja nieco się zmieniła. Prowadzimy działania, które przyczyniają się do dywersyfikacji ryzyka i dają efekty ekonomiczne. Od PGNiG kupujemy teraz około 70 procent, resztę pozyskujemy na rynkach europejskich i to jest znacząca różnica. W najnowszych wynikach, które opublikujemy w tym roku widać będzie, jakie to powoduje oszczędności. Mamy teraz nadwyżkę tego surowca na kontynencie, również ze względu na łagodną zimę, co powoduje, że możemy kupować go taniej niż w kontraktach.

Zatem jest pan teraz trochę bardziej spokojny w tej kwestii?

Spokój w biznesie jest dość niebezpieczny i powoduje, że przestaje się zwracać uwagę na możliwe ryzyko i niebezpieczeństwa.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: paweł jarczewski, giełda, strategie firm, kraj, raport, manager, strategie, zarządzanie, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, najważniejsze, gospodarka polska, z rynku, wywiady, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz