Notowania

Prezes PKP Intercity dla Money.pl: Wprowadzimy rozwiązania z Qatar Airways

Money.pl rozmawia z prezesem największego przewoźnika kolejowego w Polsce. Nie tylko o Pendolino.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Bartłomiej Banaszak/PKP Intercity)
Marcin Celejewski, prezes PKP Intercity

- _ Gdy remonty się zakończą, pociągi będą mogły jeździć z wyższymi prędkościami. Tymczasem od grudnia, gdy Pendolino wjedzie na tory, czas przejazdu i tak będzie znacznie krótszy niż dotychczas. Na przykład z Warszawy do Wrocławia pojedziemy w około 3 godziny 40 minut, a do Trójmiasta poniżej 3 godzin _ - zapowiada w rozmowie z Money.pl Marcin Celejewski, prezes PKP Intercity. Szef największego polskiego przewoźnika kolejowego tłumaczy również, dlaczego nie boi się konkurencji Ryanaira.

Łukasz Pałka, Money.pl: Dlaczego PKP Intercity ciągle traci pasażerów?

Marcin Celejewski, prezes PKP Intercity: Po pierwszych siedmiu miesiącach tego roku w ruchu dalekobieżnym strata wyniosła 7 procent wobec tego samego okresu ubiegłego roku. Największy spadek odnotowaliśmy na trasach aglomeracyjnych i regionalnych. W pociągach ekspresowych mieliśmy natomiast do czynienia ze wzrostem liczby pasażerów aż o 24 procent. Przekładając to na wynik finansowy, można powiedzieć, że dzięki przejazdom ekspresowym spółce udało się po siedmiu miesiącach wypracować zysk na poziomie prawie 60 milionów złotych.

Dlaczego właściwie w _ ekspresach _ zyskujecie pasażerów, a w innych pociągach tracicie?

PKP PLK prowadzi gigantyczne inwestycje na prawie 7 miliardów złotych. Powodują one jednak, że podczas remontu podróż pociągiem na danej trasie ulega wydłużeniu. Dla pasażera, który jednorazowo pokonuje taką trasę ma to mniejsze znaczenie niż dla osoby, która na przykład codziennie dojeżdża do pracy. Jeżeli przejazd wydłużony choćby o kwadrans przemnoży sobie przez cały miesiąc, to wiadomo, że skłoni ją to do poszukiwania alternatywnych środków transportu.

Czy Polskibus.com i Ryanair, przewoźnicy - którzy mocno rozwijają się na trasach krajowych - odebrali Wam wielu pasażerów?

Jeżeli chodzi o konkurencję lotniczą, to zdecydowanie nie. Ciągle wygrywamy liczbą dostępnych połączeń i ofertą przejazdów z centrum do centrum miasta. Z przewoźnikiem autobusowym sytuacja jest nieco inna. Najwięcej pasażerów, którzy zrezygnowali z pociągu przesiadło się do samochodu. Liczę, że odzyskamy ich, kiedy po zakończeniu remontów skrócą się czasy jazdy.

PKP IC oferuje znacznie droższe usługi w porównaniu do wspomnianej sieci autobusowej. Nie zależy Panu na tym, by o tych pasażerów walczyć?

Wręcz przeciwnie. Stąd wprowadzane u nas promocje na bilety, jak na przykład _ Weekendowa Biletomania _, która działa na zasadzie wyprzedaży biletów, jak w liniach lotniczych. Tylko w weekendy i tylko przez internet można u nas kupić bilety w promocyjnych cenach: 29 zł za podróż w pociągu kategorii TLK i 49 zł za EIC.

Ciągle rozszerzamy też naszą ofertę, w której pasażer może dostać niższą cenę w momencie, gdy wcześniej kupi bilet. Na przykład na dwa tygodnie przed wyjazdem zniżka wynosi 30 procent, a na tydzień przed - 20 procent od bazowej ceny. Proszę zwrócić uwagę, że mówię tu o prawdziwej rewolucji cenowej na polskiej kolei. Nowa filozofia polega na tym, by nie trzymać się sztywnych cenników, a dostosowywać działania do popytu, czy konkurencji.

Rozumiem, że ten model sprzedaży biletów przyniósł Pan z linii lotniczej, w której Pan wcześniej pracował?

To miało oczywiście bezpośredni wpływ na moje działania. Gdy przyszedłem do pracy na kolei, cennik połączeń był jeden. Nie trzeba wielkiej filozofii, by wiedzieć, że taki model jest nieefektywny, a ofertę trzeba elastycznie dostosować o warunków rynkowych. Po dwóch latach o rynku kolejowym wiem już bardzo dużo i jestem przekonany, że system przedsprzedaży należy promować.

Wcześniej pracował Pan w liniach Qatar Airways. To firma, która raczej nie ma takich problemów jak PKP.

_ (śmiech) _. Powiedzmy, że są w procesie permanentnej inwestycji.

Przejście było więc pewnie dla Pana trudne.

PKP to z pewnością dużo większe wyzwanie. W Qatar Airways inwestuje się bardzo dużo właśnie między innymi w rozwój dynamicznego systemu sprzedaży. Te zasady chciałbym wprowadzić w PKP IC. Nie ukrywam zresztą, że nad tym projektem pracują osoby, które wcześniej były związane z biznesem lotniczym.

Skoro o samolotach mowa, kiedy w wagonach PKP IC też będzie można oglądać filmy z Państwa oferty?

Na razie mamy dwieście wagonów z dostępem do wi-fi. Do końca roku będzie ich trzysta. Zakładam, że oferta filmowa ruszy od nowego roku Pasażer będzie logować się do naszej sieci z własnego laptopa bądź innego urządzenia i będzie mógł wybrać film. To właściwie jedyna różnica w porównaniu z liniami lotniczymi, gdzie filmy ogląda się na urządzeniach zamontowanych na pokładzie.

Filmy będą darmowe?

Nie chcę na razie zdradzać szczegółów. To w dużej mierze zależy od naszego partnera, czyli T-Mobile. Oferta będzie miała charakter VOD.

Elastyczne ceny biletów, internet, filmy, ale wciąż długie czasy przejazdów. Nawet Pendolino w niewielu miejscach będzie mogło pojechać z prędkością 200 km/h. Jak zamierza Pan przekonać pasażerów, że nowe pociągi to lepsza jakość?

Gdy remonty się zakończą, pociągi będą mogły jeździć z wyższymi prędkościami. Tymczasem od grudnia, gdy Pendolino wjedzie na tory, czas przejazdu i tak będzie znacznie krótszy niż dotychczas. Na przykład z Warszawy do Wrocławia pojedziemy w około 3 godziny 40 minut, a do Trójmiasta poniżej 3 godzin. Do tego dochodzi wyższy komfort podróży w nowych pociągach, lepsza obsługa w kasie i na pokładzie oraz atrakcyjna oferta cenowa.

Co z miastami, które Pendolino ominie?

Zapewnimy pasażerom lepsze skomunikowanie pociągów, a także nowoczesny tabor, na przykład na trasie z Wrocławia do Poznania przez Leszno, gdzie Pendolino nie będzie się zatrzymywać. Liczba tzw. skomunikowań pociągów zwiększy się z około 400 do 600 tygodniowo.

Co oznacza pojęcie skomunikowania pociągów?

Chodzi o to, by pasażer miał czas na przesiadkę np. między pociągiem dalekobieżnym i regionalnym. Skomunikowanie zakłada, że mieści się ona w przedziale od 5 do 59 minut. Dzięki temu rośnie konkurencyjność całego sektora kolejowego.

Zwłaszcza, że pasażerowie zwykle stresują się tym, że nie zdążą, bądź sprawnie nie znajdą peronu, na którym mają się przesiąść.

To prawda. Dlatego to, na co stawiamy, to rzetelna i szybka informacja dla klienta - w kasie, podczas rozmowy z konsultantem infolinii, na dworcu czy w pociągu. Szkolimy z tego nasz personel.

Nowa minister infrastruktury Maria Wasiak przeszła do resortu z PKP S.A. Czy to ma dla spółki znaczenie?

Nowa minister doskonale rozumie potrzeby sektora kolejowego, a przede wszystkim oczekiwania naszych pasażerów.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: pkp intercity, giełda, kraj, raport, raporty gospodarcze, manager, czołówki, marketing i zarządzanie, ludzie, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, porady, najważniejsze, gospodarka polska, wywiady
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz