Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
budimex
16.09.2013 06:00

Prezes Budimeksu: Zbliża się odbicie w gospodarce

Dariusz Blocher w rozmowie z Money.pl mówi, gdzie giełdowa spółka będzie szukać kontraktów.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PIOTR GAMDZYK/REPORTER/EAST NEWS)

- _ Bez inwestycji infrastrukturalnych nie będzie poprawy w gospodarce. Co więcej, największą głupotą byłoby to, gdybyśmy jako państwo nie wykorzystali unijnych środków, bo zabraknie nam pieniędzy na wkład własny w inwestycje _ - mówi w rozmowie z Money.pl Dariusz Blocher, prezes giełdowej spółki Budimex.

Money.pl: Premier niedawno odwołał kryzys. Widzi Pan to już w branży budowlanej?

*Dariusz Blocher, prezes Budimeksu: *Cóż... . Zgadzam się z premierem w tym, że widać pewne sygnały, które pozwalają mieć nadzieję na poprawę sytuacji w polskiej gospodarce. Natomiast nie widać jej jeszcze w wynikach spółek działających w branży budowlanej. Na razie padają deklaracje, można spodziewać się nowych kontraktów, będą unijne pieniądze. Ale na to wszystko trzeba jeszcze poczekać.

Budowlanka będzie ostatnią branżą, która odczuje wyjście gospodarki ze spowolnienia?

Na razie _ budowlanka _ do poprawy PKB się nie dokłada. W ostatnim kwartale odczuliśmy duży spadek produkcji budowlano-montażowej. Na wyraźny skok jeszcze za wcześnie.

*Rozmowa przeprowadzona podczas XXIII Forum Ekonomicznego w Krynicy. *

Ale sam Budimex był jedną z firm, które najlepiej poradziły sobie w czasie kryzysu.

Nie możemy narzekać. Zarobiliśmy przede wszystkim na budowie dróg. Może nie są to kwoty, których oczekiwaliśmy, ale zyski są, regularnie dzielimy się dywidendą z akcjonariuszami, więc powinni oni być zadowoleni. Dodatkowo - chociaż ten rok będzie gorszy pod względem sprzedażowym - to w zamian poprawimy naszą rentowność.

I nie obawia się Pan, że teraz negatywny wpływ na branżę mogłoby mieć cięcie inwestycji ze środków publicznych. Budżet państwa ma przecież ogromne problemy i rząd być może będzie chciał w tym zakresie szukać oszczędności.

Takie zagrożenie istnieje zawsze, bo wszyscy wiemy, że rząd nie może przekraczać progów ostrożnościowych w relacji długu publicznego do PKB. Mam jednak nadzieję, że do tego nie dojdzie i nie będzie trzeba wybierać między oszczędnościami, a wydatkami na inwestycje w infrastrukturę. Bez inwestycji infrastrukturalnych nie będzie poprawy w gospodarce. Co więcej, największą głupotą byłoby to, gdybyśmy jako państwo nie wykorzystali unijnych środków, bo zabraknie nam pieniędzy na wkład własny w inwestycje.

Tak, jeżeli chodzi o nowe miejsca pracy. Nowe drogi przyciągają chociażby inwestorów, którzy budują magazyny i fabryki, a to przecież nowe miejsca pracy.

Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/196/m204740.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/raporty/artykul/po;euro;2012;zwolnienia;100;tys;ludzi;na;bruk,175,0,1091247.html) *Po Euro 2012 zwolnienia. 100 tysięcy ludzi na bruk * Wystarczy jedno bankructwo, by posypała się cała branża. Ale pamięta Pan głosy krytyków, którzy mówili, że przez Euro 2012 i kumulację inwestycji cała branża wpadła w poważne kłopoty.

Oczywiście mieliśmy do czynienia z koncentracją inwestycji, co spowodowało szereg problemów. Jednak bym tego nie krytykował. Trochę tak jest, że Polacy muszą mieć jasno określony cel i tak było w tym przypadku. To prawda, że nie wszyscy na tym zarobili, część firm zbankrutowała. Wyciągnijmy wnioski, by przez kolejne lata lepiej wykorzystywać unijne środki.

Który sektor budownictwa będzie najbardziej perspektywiczny w najbliższych latach?

Trudno powiedzieć. Będziemy tam, gdzie będą pieniądze.

Dużo mówi się o wielkich inwestycjach w energetykę.

To prawda, ale nie zgadzam się, że energetyka będzie najbardziej perspektywiczna. Niesie ze sobą sporo ryzyka, zarówno dla inwestora, jak i dla wykonawcy. Na tym biznesie trzeba się naprawdę bardzo dobrze znać, by oszacować koszty i odrzucać oferty, które są nierealne. Inwestor powinien pamiętać o tym, by do projektów dobierać firmy, których taki kontrakt nie przerośnie.

Zawsze jest Pan tak ostrożny w biznesie?

Spółka przeszła spore zmiany, całkiem nieźle poradziliśmy sobie w okresie kryzysu. To efekt tego, że skupiliśmy się na projektach, w których mamy bardzo duże doświadczenie. Chcemy budować drogi, będziemy też realizować inwestycje na kolei. Będziemy też składali oferty w energetyce, ale bardzo odpowiedzialnie, z partnerami technologicznymi. Wszystko po to, by nie zrobić nic, co przyniosłoby szkodę akcjonariuszom.

Czytaj więcej w Money.pl
PKP Cargo na giełdzie. Czy warto kupić akcje? Prezes spółki przekonuje, że oferta będzie cieszyć się dużym zainteresowaniem inwestorów.
Trzeba umieć wsłuchać się w klienta banku Philippe Marie, wiceprezes Credit Agricole Bank Polska wie, jak przekonać ludzi, by zaufali bankom.
Cwaniak lub kłamca to rzadkość. Długów nie spłacają ludzie uczciwi W rozmowie z Money.pl Piotr Krupa tłumaczy, dlaczego Polacy wpadają w spiralę zadłużenia i jak się na nich zarabia.
Pendolino jest jak... rower O najnowszej inwestycji PKP Intercity mówi Paweł Hordyński, odpowiedzialny za finanse przewoźnika.
Tagi: budimex, ludzie, business news, wiadomości, wiadmomości, kraj, gospodarka, manager, najważniejsze, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz