Notowania

cube.itg
24.11.2014 06:30

Spółka dnia: W kwartał chcą odrobić miliony strat [WYWIAD]

Prezes spółki CUBE.ITG jest przekonany, że ostatnie miesiące tego roku będą bardzo udane.

Podziel się
Dodaj komentarz
(CUBE.ITG)
Jacek Kujawa, prezes CUBE.ITG

O przejściu z NewConnect na rynek główny GPW, gigantycznym przetargu, w którym spółka zamierza wziąć udział oraz ponad dwóch milionach złotych straty netto po trzech kwartałach i szansach na jej odrobienie w ostatnich miesiącach tego roku - rozmawiamy z prezesem CUBE.ITG Jackiem Kujawą.

Paweł Zawadzki, Money.pl: Pierwszego kwietnia tego roku CUBE.ITG przeniosła się z NewConnect na rynek główny GPW. Jako spółka groszowa szybko jednak trafiliście na listę alertów. Teraz scalacie akcje, żeby z niej uciec. To nie tylko dodatkowe formalności, ale również pieniądze. Nie lepiej byłoby zostać na mniejszym rynku i skupić się na podstawowej działalności prowadzonej przez spółkę?

*Jacek Kujawa, prezes zarządu CUBE.ITG: *Nie. Planujemy szeroką działalność i to żadne wyzwanie dla nas, aby pozostać na NewConnect. Na ostatnim walnym zgromadzeniu akcjonariuszy ogłosiliśmy możliwość emisji akcji dla jednej z firm, w którą chcemy zainwestować. Duży parkiet daje w tym zakresie znacznie większe możliwości.

*Z jednej strony daje większe możliwości, ale również większą uwagę inwestorów. Ci w ostatnim czasie nie byli dla spółki zbyt łaskawi. Ostatnia cena zamknięcia na NewConnect to 0,70 złotego. Cena za akcję, jaką inwestorzy płacili na rynku przed zawieszeniem notowań w związku z procedurą scalania akcji to 0,49 złotego. To równo 30 procent mniej. *

To wynika z działań historycznych, o których mamy wiedzę. Jeden z akcjonariuszy nabył nasze walory w wyniku zamiany akcji IDM SA. De facto nie był jednak zainteresowany ich posiadaniem.

Czyli mówiąc wprost - pozbywał się akcji CUBE.ITG, co skutkowało spadkiem kursu akcji?

Dokładnie tak. Chciał obniżyć swój udział w spółce.

Zgodnie z harmonogramem zamieszczonym w jedynym z raportów spółki, notowania CUBE.ITG - w związku z procesem scalania akcji - mają być zawieszone do 24. listopada. Jutro, po kilku tygodniach przerwy, na nowo rusza więc handel. Czego spodziewa się Pan na tym mini-debiucie?

Nie spodziewamy się w tej chwili znaczących zmian. W ostatnim czasie nie ogłosiliśmy żadnych istotnych wiadomości mogących wpłynąć na kurs.

Inwestorzy nie mieli okazji zareagować na przykład na najnowszy raport finansowy. Ponad dwa miliony złotych straty netto po trzech kwartałach tego roku nie wygląda zbyt dobrze. Sam trzeci kwartał również był spadkowy. Jakby Pan wyjaśnił tę sytuację akcjonariuszom?

To zupełnie naturalne z punktu widzenia charakteru naszych działań. Rok do roku to dość typowy trend. Marże i zyski realizujemy głównie w czwartym kwartale.

Mimo tego, w trzecim kwartale 2013 roku spółka zanotowała zysk netto.

To była jednostkowa sytuacja. Dodatkowo, w tym roku trzeci kwartał był gorszy głównie dlatego, że było mniej kontraktów z rynku publicznego. Powodem były opóźnienia w realizacji umów o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Skończyła się jedna perspektywa, a druga się jeszcze nie zaczęła.

W raporcie z najnowszymi wynikami spółki napisaliście: _ większość przychodów i zysków jest realizowana w drugiej połowie roku, w tym przede wszystkim w czwartym kwartale. _Informujecie również o przesunięciu części zamówień właśnie na czwarty kwartał. Rozumiem więc, że jest szansa na zyski w ostatnich trzech miesiącach roku, ale czy jest szansa na zyski w całym 2014 roku?

Oficjalnych prognoz nie ogłaszaliśmy, ale z naszych szacunków wynika, że tak.

W całym 2013 roku zanotowaliście zysk netto sięgający niemal 5 milionów złotych. W tym roku będzie choćby zbliżony?

Tak, jesteśmy o tym przekonani.

Zobacz, jak od momentu przejścia z NewConnect na GPW radzą sobie akcje CUBE.ITG Dodaj wykresy do Twojej strony internetowej

Świadczycie usługi między innymi bankom, operatorom telekomunikacyjnym, spółkom energetycznym, czy instytucjom państwowym. Macie również spółkę dedykowaną służbie zdrowia. Trudno nie odnieść jednak wrażenia, że działacie na wielu frontach, ale na żadnym zdecydowanie się nie wyróżniacie.

Według mnie to dobrze. Taka sytuacja zapewnia właściwą dywersyfikację źródeł przychodów.

To dobrze dla spółki, szczególnie w trudnych gospodarczo okresach. Mam jednak wrażenie, że trochę brakuje produktów, które zapewniają stabilne i powtarzalne przychody.

Taką funkcję spełnia u nas współpraca z trzema najważniejszymi klientami z rynku finansowego. Są to trwałe umowy ramowe. Mamy też dużą umowę na wdrożenie w połowie oddziałów jednej z największych w Polsce sieci sklepów. Są one kontynuowane od wielu lat i gwarantują nam stabilny rozwój oraz serwis tych produktów.

Co pewien czas zaczynamy również nowe tematy. W tym roku postawiliśmy na kwestie związane z bezpieczeństwem publicznym. Uczestniczymy w tej chwili w kilku dialogach technicznych i postępowaniach dotyczących straży granicznej oraz armii. Wyniki tych działań będą widoczne w naszych przychodach w trzecim i czwartym kwartale przyszłego roku.

Jakie sektory działalności mają dla CUBE.ITG największe znaczenie?

Kluczowa z punktu widzenia marż i przychodów jest w tej chwili bankowość, retail, czyli duże sieci sklepów oraz public.

Public, czyli związane ze środkami publicznymi?

Tak. Chodzi o podmioty, które obsługujemy na zasadzie prawa zamówień publicznych.

Problemy z rezerwacją biletów na Pendolino, czy podliczeniem głosów po wyborach samorządowych przez Państwową Komisję Wyborczą pokazują, że po stronie systemów informatycznych jest w Polsce bardzo dużo do zrobienia. Jeśli w efekcie _ wysypie się worek z przetargami _ mającymi na celu poprawę infrastruktury informatycznej, będziecie brali w nich udział?

W tych przetargach, w których jedynym wyróżnikiem jest cena - a tak niestety często jest w prawie zamówień publicznych - tak to się właśnie kończy. Zgłaszają się do nich firmy, które często nie potrafią zrealizować określonego zakresu prac. Tam, gdzie jedynym parametrem jest cena, albo nie mamy istotnej przewagi, po prostu świadomie nie startujemy.

Cena w większości przypadków jest jednak znaczącym kryterium. Rozumiem, że szukacie takich przetargów, gdzie nie jest ona jedynym parametrem?

Dobrym przykładem są tu zamówienia z rynku publicznego dotyczące bezpieczeństwa i obronności kraju. Tam postępowanie jest najczęściej dwustopniowe. Najpierw - w ramach dialogu technicznego - sprawdzane są kompetencje. Do drugiego etapu zapraszane są natomiast spółki, które przeszły pierwszą weryfikację. Tylko one składają swoje oferty cenowe.

Zdaje się, że taki dialog prowadziliście również w temacie Centralnego Systemu Bankowego. BGK na końcówkę tego roku szykuje gigantyczny jak na polskie warunki przetarg. Jego wartość ma wynieść od 20 do 120 milionów złotych netto. Zamierzacie wziąć w nim udział?

Tak, przygotowujemy ofertę.

Przeszłość pokazuje, że o ile takie zamówienie może być źródłem solidnych przychodów na lata, to może również okazać się potężną kulą u nogi dla realizującej je firmy. CUBE.ITG nie należy do rynkowych gigantów. Jesteście w stanie udźwignąć ten temat?

Zrealizowaliśmy podobnej skali zlecenie na 60 milionów złotych dla szkolnictwa zawodowego na Dolnym Śląsku, włącznie z finansowaniem. Projekt wykonaliśmy w pół roku i zakończył się on sukcesem. W tym przypadku planujemy udział w konsorcjum.

Bank Gospodarstwa Krajowego już wcześniej organizował przetarg na Centralny System Bankowy. Został on jednak unieważniony, bo zgłosiło się jedynie konsorcjum Sygnity i HP Polska z ceną wynoszącą ponad 200 milionów złotych brutto. Ówczesny budżet zamawiającego wynosił niespełna 80 milionów złotych brutto.

My również uczestniczyliśmy w tym postępowaniu. Nasz konsorcjant, którym była firma zagraniczna, ma taką zasadę, że jeżeli jego oferta przekracza budżet klienta o 30 procent, to na trzy dni przed złożeniem oferty wysyła pismo, że nie będzie w stanie złożyć odpowiedzialnej oferty. Mimo że ją przygotowaliśmy, takie pismo trafiło wówczas z naszego konsorcjum do BGK.

*Rozumiem, że oferta konsorcjum z CUBE.ITG również była zdecydowanie wyższa od ustalonego budżetu BGK? *

Była ona przynajmniej o 30 procent wyższa od budżetu. Zakładając, że klient dysponował kwotą około 80 milionów, to była ona wyższa niż 100 milionów złotych. Oferta konkurencji przekraczająca 200 milionów była po prostu nieodpowiedzialna.

ZOBACZ, co na forum Money.pl internauci piszą o spółkach z GPW

Taka dysproporcja to częsty problem w zamówieniach publicznych?

Ceny pomiędzy ofertami różnią się zwykle do 50 procent.

Ale patrząc na reakcję firm na ostatni przetarg BGK można odnieść wrażenie, że budżet na poziomie 80 milionów złotych brutto jest trochę oderwany od rzeczywistości.

Na rynku mówi się, że obecny budżet może istotnie się nie różnić. Trudno mi więc powiedzieć, że budżet był oderwany od rzeczywistości.

Nie do końca. Z dostępnych informacji wynika, że teraz budżet może sięgnąć nawet 120 milionów złotych netto. Wówczas wynosił niespełna 80 milionów złotych brutto. Myślę, że gdybyście chcieli złożyć ofertę podobną do ostatniej, to _ zmieścilibyście się w budżecie klienta _.

Tak, w obecnych widełkach byśmy się zmieścili.

W czerwcu założyliście spółkę w Niemczech. Celujecie w banki i telekomunikację. Tamten rynek jest bardziej perspektywiczny, bardziej zyskowny, czy chodzi o wykorzystanie efektu skali?

W Niemczech można liczyć na zupełnie inne marże. Jak dotąd prowadzimy tam rozmowy dotyczące dwóch konkretnych projektów.

Czyli w dużym skrócie chodzi przede wszystkim o rentowność.

Tak.

Niedawno informowaliście też o przejęciu spółki RightSoft za łącznie 8 milionów złotych. Będą kolejne akwizycje?

Jesteśmy na progu decyzji o przejęciu, pod które CUBE.ITG może przeprowadzić wspomnianą wcześniej emisję akcji. Żadnych konkretów obecnie zdradzić jednak nie mogę.

Jakie są aktualnie największe zagrożenia dla prowadzonej przez Was działalności? Na co uwagę powinni zwrócić inwestorzy?

Pierwsza sprawa to spadek poziomu inwestycji firm telekomunikacyjnych. Kiedyś ten sektor miał stosunkowo duży udział w naszych przychodach. Spadek inwestycji odczuły wszystkie firmy świadczące usługi dla tego sektora.

Druga kwestia to szybkość konsumpcji funduszy z Unii Europejskiej. Jesteśmy potencjalnie dużym beneficjentem tych środków, ale mogą pojawić się opóźnienia, co z kolei może skutkować przesuwaniem się przychodów.

A kwestia pracowników? Z dostępnych szacunków wynika, że w Polsce brakuje około 50 tysięcy informatyków. Najlepszym trzeba więc nie tylko sporo płacić, ale również pilnować, aby nie _ uciekli do konkurencji _. Nie macie problemu z tym procederem?

Ruch jest faktycznie spory. Rocznie mamy około 10 procent zmiany kadrowej. Świadomie działamy jednak na rynku uniwersytetów i szkół politechnicznych, robimy dla nich kuźnię kadr, angażujemy się w praktyki dla studentów na ostatnich latach studiów i próbujemy _ wyłapać _ tych najzdolniejszych. Co roku przyjmujemy nowe osoby, aby zapewnić sobie rezerwy na wypadek dodatkowych potrzeb.

Lokalnie oczywiście zdarzają się problemy. Bardzo trudno jest na przykład pozyskać w tej chwili pracowników w Poznaniu. Takiej sytuacji nie obserwujmy natomiast w innych polskich miastach. Wydaje mi się, że całkiem nieźle sobie radzimy w tym zakresie.

Czytaj więcej w Money.pl

Tagi: cube.itg, ludzie, spółka dnia, giełda, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, manager, najważniejsze, wywiady, czołówki, marketing i zarządzanie, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz